×

Synchroline, nawilżająco-zmiękczający krem z mocznikiem Synchrourea i antycellulitowy krem do ciała Synchrocell

28 czerwca 2017 14
Hej :) Dzisiaj będzie o dwóch produktach marki Synchroline, które od dłuższego czasu miałam okazję testować. Dermokosmetyki Synchroline są to produkty tworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. W moim posiadaniu znalazł się krem nawilżający z mocznikiem oraz krem antycellulitowy. Jesteście ciekawe jak się sprawdziły? Zapraszam do dalszej części posta.



Synchrourea 15 

Jest preparatem do twarzy i ciała o działaniu nawilżająco-zmiękczającym powstały w oparciu o połączenie trzech aktywnych składników:
- mocznik- właściwości zmiękczające, wygładzające i nawilżające,
- kwas jabłkowy- delikatne działanie keratoplastyczne i wyrównujące powierzchnię skóry,
- MSM (dimetyl sulfonu) - działanie przeciwzapalne i łagodzące.
Wskazania: Intensywne nawilżanie i regeneracja suchej, łuszczącej się skóry charakteryzującej się nadmiernym napięciem. Preparat zalecany w przypadkach rogowacenia okołomieszkowego, alergicznego zapalenia skóry (atopia) oraz po depilacji.
Technologia: zastosowana technologia oleosomowa zapewnia wydłużone działanie preparatu.
Sposób użycia: stosować dwa razy dziennie. Preparat należy nakładać na oczyszczoną skórę, delikatnie wmasowując aż do całkowitego wchłonięcia.
Składniki aktywne: mocznik (15%), kwas jabłkowy, MSM.

 

Synchrocell body cream

Wskazania: poprawa właściwości estetycznych okolic skóry dotkniętych cellulitem. Działanie wygładzające, uelastyczniające i głęboko nawilżające. Dzięki odpowiednim składnikom o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych skutecznie likwiduje uczucie „ciężkich nóg”.
Sposób użycia: odpowiednią ilość produktu nakładać na obszary skóry dotknięte cellulitem delikatnie wmasowując w skórę. Stosować dwa razy dziennie.
Składniki aktywne: diosmina, acetyloglukozamina, kwas glukuronowy, escyna. 


 
Moja opinia:
Oba produkty znajdują się w solidnych tubkach o pojemności 250 ml. Dodatkowo zapakowane są jeszcze w papierowe pudełeczka. Całość utrzymana jest w prostej dwukolorowej szacie graficznej.

Swoje testy zaczęłam od produktu nawilżającego, ponieważ przeznaczony jest on dla osób ze skórą suchą i cierpiących na okołomieszkowe rogowacenie naskórka. Niestety oba te problemy mnie dotyczą :( Produkt ma gęstą konsystencję, która jednak okazała się dosyć lekka i nie sprawiała problemów przy aplikacji. Trochę długo się wchłania, ale nie pozostawia żadnej klejącej warstwy. Zapach niestety do najprzyjemniejszych nie należy. Jest typowy dla aptecznych, nieperfumowanych kosmetyków. Na szczęście nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.
Co do działania, to jestem przyjemnie zaskoczona. Produkt faktycznie bardzo dobrze nawilża, a przy dłuższym stosowaniu można zauważyć, że skóra jest wygładzona i rozjaśniona. Jest to zasługa kwasu jabłkowego, który posiada działanie złuszczające. Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt osobom borykającym się z bardzo suchą skórą. Dzięki dużej zawartości mocznika kosmetyk doskonale nawilża i nie jest to tylko efekt chwilowy.


Produkt antycellulitowy nie wywołał już u mnie takiego zachwytu. Nie jest zły, ale prawdę mówiąc jakiegoś zaskakującego działania też nie zauważyłam. Irytuje mnie strasznie bardzo zbita konsystencja, która jest trudna do rozsmarowania. Podejrzewam, że wynika to z faktu, że produkt przeznaczony jest do masażu, a chcąc nie chcąc, próbując rozsmarować tak gęsty kosmetyk trochę jednak to ciałko wyklepiemy i wymasujemy. Ja niestety nie należę do osób szczególnie cierpliwych i jeżeli masaż to tylko bańką chińską albo moją ulubioną szczotką do masażu. Strasznie nie lubię opornych mazideł, które dodatkowo długo się wchłaniają i pozostawiają jakąś lepką warstwę na skórze. Zapach też niestety nie powala na kolana. I o ile w przypadku produktu nawilżającego jestem w stanie go znieść, to tutaj zupełnie nie mogłam sobie z nim poradzić.
Działanie w moim przypadku nie odbiegało zbytnio od produktów drogeryjnych. Skóra była napięta, ujędrniona, zmiękczona. Nie mówię więc, że produkt nie działa, ale mimo wszystko nie złapał mnie za serce.

Produkty Synchroline niewątpliwie godne są uwagi. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami tej marki i myślę, że szczególnie osoby zmagające się z różnymi problemami skórnymi powinny się nimi zainteresować. W ofercie znajdują się produkty m.in. do cery trądzikowej i z przebarwieniami.
14
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

14 komentarzy:

  1. Nie znam ich, ale bardzo mnie zaciekawiły :) Może kiedyś się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie kojarzę firmy, zawsze jestem na bakier z wszystkimi mazidłami ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak na moją cerę produkty z przeznaczeniem właśnie na takie problemy, bardzo mi pomogły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze niczego tej marki. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie raczej by się nie nadały...:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz spotykam się z produktami tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam wcześniej tych produktów. Mocznik kojarzy mi się głównie z pielęgnacją stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzień dobry, miło mi poinformować, że wpis ten ukazał się dzisiaj na portalu PatiCafe.pl, pozdrawiam Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cenię sobie mocznik w składach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam styczności z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię ich rozświetlający krem na dzień, więc i te kosmetyki chętnie przetestuje :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL