×

Synchroline, nawilżająco-zmiękczający krem z mocznikiem Synchrourea i antycellulitowy krem do ciała Synchrocell

28 czerwca 2017 9
Synchroline, nawilżająco-zmiękczający krem z mocznikiem Synchrourea i antycellulitowy krem do ciała Synchrocell
Hej :) Dzisiaj będzie o dwóch produktach marki Synchroline, które od dłuższego czasu miałam okazję testować. Dermokosmetyki Synchroline są to produkty tworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. W moim posiadaniu znalazł się krem nawilżający z mocznikiem oraz krem antycellulitowy. Jesteście ciekawe jak się sprawdziły? Zapraszam do dalszej części posta.



Synchrourea 15 

Jest preparatem do twarzy i ciała o działaniu nawilżająco-zmiękczającym powstały w oparciu o połączenie trzech aktywnych składników:
- mocznik- właściwości zmiękczające, wygładzające i nawilżające,
- kwas jabłkowy- delikatne działanie keratoplastyczne i wyrównujące powierzchnię skóry,
- MSM (dimetyl sulfonu) - działanie przeciwzapalne i łagodzące.
Wskazania: Intensywne nawilżanie i regeneracja suchej, łuszczącej się skóry charakteryzującej się nadmiernym napięciem. Preparat zalecany w przypadkach rogowacenia okołomieszkowego, alergicznego zapalenia skóry (atopia) oraz po depilacji.
Technologia: zastosowana technologia oleosomowa zapewnia wydłużone działanie preparatu.
Sposób użycia: stosować dwa razy dziennie. Preparat należy nakładać na oczyszczoną skórę, delikatnie wmasowując aż do całkowitego wchłonięcia.
Składniki aktywne: mocznik (15%), kwas jabłkowy, MSM.

 

Synchrocell body cream

Wskazania: poprawa właściwości estetycznych okolic skóry dotkniętych cellulitem. Działanie wygładzające, uelastyczniające i głęboko nawilżające. Dzięki odpowiednim składnikom o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych skutecznie likwiduje uczucie „ciężkich nóg”.
Sposób użycia: odpowiednią ilość produktu nakładać na obszary skóry dotknięte cellulitem delikatnie wmasowując w skórę. Stosować dwa razy dziennie.
Składniki aktywne: diosmina, acetyloglukozamina, kwas glukuronowy, escyna. 


 
Moja opinia:
Oba produkty znajdują się w solidnych tubkach o pojemności 250 ml. Dodatkowo zapakowane są jeszcze w papierowe pudełeczka. Całość utrzymana jest w prostej dwukolorowej szacie graficznej.

Swoje testy zaczęłam od produktu nawilżającego, ponieważ przeznaczony jest on dla osób ze skórą suchą i cierpiących na okołomieszkowe rogowacenie naskórka. Niestety oba te problemy mnie dotyczą :( Produkt ma gęstą konsystencję, która jednak okazała się dosyć lekka i nie sprawiała problemów przy aplikacji. Trochę długo się wchłania, ale nie pozostawia żadnej klejącej warstwy. Zapach niestety do najprzyjemniejszych nie należy. Jest typowy dla aptecznych, nieperfumowanych kosmetyków. Na szczęście nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.
Co do działania, to jestem przyjemnie zaskoczona. Produkt faktycznie bardzo dobrze nawilża, a przy dłuższym stosowaniu można zauważyć, że skóra jest wygładzona i rozjaśniona. Jest to zasługa kwasu jabłkowego, który posiada działanie złuszczające. Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt osobom borykającym się z bardzo suchą skórą. Dzięki dużej zawartości mocznika kosmetyk doskonale nawilża i nie jest to tylko efekt chwilowy.


Produkt antycellulitowy nie wywołał już u mnie takiego zachwytu. Nie jest zły, ale prawdę mówiąc jakiegoś zaskakującego działania też nie zauważyłam. Irytuje mnie strasznie bardzo zbita konsystencja, która jest trudna do rozsmarowania. Podejrzewam, że wynika to z faktu, że produkt przeznaczony jest do masażu, a chcąc nie chcąc, próbując rozsmarować tak gęsty kosmetyk trochę jednak to ciałko wyklepiemy i wymasujemy. Ja niestety nie należę do osób szczególnie cierpliwych i jeżeli masaż to tylko bańką chińską albo moją ulubioną szczotką do masażu. Strasznie nie lubię opornych mazideł, które dodatkowo długo się wchłaniają i pozostawiają jakąś lepką warstwę na skórze. Zapach też niestety nie powala na kolana. I o ile w przypadku produktu nawilżającego jestem w stanie go znieść, to tutaj zupełnie nie mogłam sobie z nim poradzić.
Działanie w moim przypadku nie odbiegało zbytnio od produktów drogeryjnych. Skóra była napięta, ujędrniona, zmiękczona. Nie mówię więc, że produkt nie działa, ale mimo wszystko nie złapał mnie za serce.

Produkty Synchroline niewątpliwie godne są uwagi. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami tej marki i myślę, że szczególnie osoby zmagające się z różnymi problemami skórnymi powinny się nimi zainteresować. W ofercie znajdują się produkty m.in. do cery trądzikowej i z przebarwieniami.
9

5TH ANNIVERSARY SHINY BOX - CELEBRATION TIME | Prezentacja zawartości

24 czerwca 2017 21
5TH ANNIVERSARY SHINY BOX - CELEBRATION TIME | Prezentacja zawartości
Cześć Skarby. Wracam :D Mam nadzieję, że w końcu na dobre. Wszystko zaliczone, magisterka napisana. Zostało się tylko obronić, ale do 11 lipca jeszcze sporo czasu i mam zamiar spędzić go razem z wami.

Na dobry początek mam dziś dla was prezentację zawartości urodzinowego ShinyBoxa, który dotarł do mnie we czwartek. Powiem szczerze, że zaskoczyła mnie już wielkość pudełka, ponieważ zdecydowanie przekraczało ono rozmiarami standardowe wersje, ale to jego zawartość wprawiła mnie w prawdziwy zachwyt.


W standardowym pudełku Shiny Box znajdziesz aż 9 produktów, w tym dwa gwarantowane, pełnowymiarowe kosmetyki marki Kueshi oraz 2 upominki, a wszystko o wartości maksymalnej 269zł. Koszt pudełka to 59zł, w tym 10zł dostawa.


A więc zaczynamy :D
KUESHI - Kremowy balsam do ciała i rąk
 
 
cena: 57zł/500ml ( produkt pełnowymiarowy )
"Nawilżający balsam do ciała, który jest szybko wchłaniany przez skórę i zapewnia trwały kremowy zapach. Pozostawia skórę miękką, gładka i cudownie pachnącą. Połączenie aloesu i naturalnych olejów działa w głębokich warstwach skóry i utrzymuje nawilżenie przez cały dzień. Produkt naturalny, nie zawiera parabenów i nie jest testowany na zwierzętach."
 
KUESHI - Rewitalizujący tonik do twarzy
 
 
cena: 42zł/200ml ( produkt pełnowymiarowy )
"Tonik nawilża i równoważy skórę zapewniając jej wrażenie świeżości i miękkości. Łączy nawilżające i naturalne składniki, które koją skórę pozostawiając ją piękną, oczyszczoną i zdrową. Jest idealny do skóry wrażliwej."
 
MINCER PHARMA - Wzmacniające serum do dłoni i paznokci
 
 
cena: 19,99zł/30ml ( produkt pełnowymiarowy )
* w niektórych pudełkach wymiennie można było znaleźć koncentrat do rąk przeciw przebarwieniom
"Wysokoskoncentrowany, multiwitaminowy preparat przeznaczony do intensywnej pielęgnacji dłoni i paznokci. Działa wielokierunkowo dzięki zastosowaniu kompleksów odbudowujących fundamenty skóry oraz tarczy ochronnej. Widocznie zregenerowana oraz nawilżona skóra dłoni, mocne i zdrowe paznokcie."
  
EVREE - Normalizujący krem nawilżający do twarzy
 
 
cena: 31,49zł/50ml ( produkt pełnowymiarowy )
"Krem przeznaczony do cery z niedoskonałościami, do każdego rodzaju skóry. Dzięki ekstraktowi z kwiatów neroli działa oczyszczająco, nawilżająco i odżywczo. Przy współpracy z pozostałymi składnikami aktywnymi daje efekt intensywnie nawilżonej, wygładzonej i odżywionej skóry, która promieniuje zdrowiem i jest przy tym pięknie zmatowiona."
 
 
EFEKTIMA - Mineral Spa: peeling+maska+krem myjący do twarzy 3w1
 
 
cena: 2,52zł/7ml
"Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy, łączy w sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Efekt kremu myjącego, który łagodnie oczyszcza i nawilża naskórek, uzyskujemy dzięki połączeniu wyjątkowo delikatnych środków myjących wraz ze składnikami odżywczymi. Ścierające drobinki z alg, doskonale wygładzają i złuszczają martwe komórki naskórka."
 
SHE FOOT - Sól do kąpieli z minerałami z Morza Martwego
 
 
cena: 4,90zł/65g
"Kąpiel z dodatkiem soli skutecznie zmiękcza naskórek już po kilku minutach, pomagając usunąć stwardniałą skórę. Odpręża i przywraca skórze równowagę. Minerały z Morza Martwego mają właściwości odświeżające i dezodorujące. Sól stosowana regularnie pomaga utrzymać skórę stóp w dobrej kondycji i eliminować nieświeży zapach."
 
 
KNEIPP - Olejek do kąpieli Tajemnica Piękna
 
cena: 5,99zł/20ml ( travel size )
"Odczuwalnie gładka i aksamitnie miękka skóra dzięki olejkowi do kąpieli Tajemnica Piękna. Kompozycja wartościowych, naturalnych olejków działa intensywnie natłuszczająco i zmniejsza uczucia napiętej skóry. W połączeniu z kojącym działaniem ciepłej wody kompozycja pielęgnujących olejków roztacza swoje naturalne działanie pielęgnacyjne. Zawiera 94% naturalnych olejków pielęgnujących."
  
SMART GIRLS GET MORE - Klasyczna kredka do ust
cena: 4,99zł ( produkt pełnowymiarowy )
* w niektórych pudełkach znajdowała się Automatyczna kredka do ust
 
TRIND - Odżywka do paznokci
cena: 59zł/9ml
"Trind Nail Repair jest skutecznie działającym preparatem wzmacniającym paznokcie, który jednocześnie utrzymuje ich elastyczność. Dzięki niemu paznokcie nie będą się przesuszać ani wykazywać przebarwień. Unikalna formuła Trind łączy ze sobą molekuły proteinowe, tworząc sztywną strukturę wzmacniającą paznokieć. Trind Nail Repair jest jedynym na świecie preparatem wzmacniającym paznokcie."
 
SCHWARZKOPF - Micelarna odżywka myjąca z linii profesjonalnej
cena: 85zł/500ml ( my otrzymujemy 50ml )
"Schwarzkopf  Professional opracował innowacyjny - w 100% dostosowany do potrzeb klientów i specyfiki usług w salonach fryzjerskich - zastrzyk mocy BC Bonacure. Szeroka gama produktów BC Bonacure sprawia, że każdy z nas ma szansę skorzystania z wyjątkowej, indywidualnie dostosowanej do potrzeb swoich włosów pielęgnacyjnej kuracji."
 
 
Saszetka TuttiFrutti zawierająca dwie próbki: KOLAGEN&WIŚNIA - Szampon do włosów i WIŚNIA&PORZECZKA - Opalizujący olejek do kąpieli i pod prysznic.
  
HELLO SLIM - Dwustopniowy program teatox
 
 
cena: 97zł/za zestaw
"Hello Slim to detoks w najprostszej, a jednocześnie bardzo skutecznej postaci. Starannie skomponowany zestaw składników przyspieszy metabolizm, oczyści organizm z toksyn, pomorze zrzucić nadmiar kilogramów oraz zmniejszy apetyt na niezdrowe przekąski. Obie herbaty z programy Hello Slim są całkowicie naturalne. Zestaw składa się z dwóch kroków: Hello Slim Good Morning i Hello Slim Good Night."
 
Dla mnie zawartość naprawdę fantastyczna. Jestem strasznie ciekawa kosmetyków KUESHI, ponieważ po raz pierwszy spotykam się z tą marką. Produkty Evree bardzo lubię więc z przyjemnością poznam ich kolejny kosmetyk. Saszetka Efektimy zapewne jeszcze dziś będzie mi towarzyszyć podczas wieczornego spa :) więc na dniach na pewno dam znać jak się spisała.
Co najśmieszniejsze z całego pudełka najbardziej ucieszyły mnie produkty zupełnie niekosmetyczne, czyli herbatki Hello Slim. Już od jakiegoś czasu planowałam zrobić sobie mały detoks i oczyścić organizm, a tu proszę - zachcianka spełniona :) 
Mimo, że ostatnie edycje ShinyBox na kolana mnie nie powalały tak ta rekompensuje całe moje dotychczasowe niezadowolenie. Oby więcej tak fajnych pudełek.
 
 
21

Joico | Co+Wash oczyszczająca odżywka w piance i K-Pak Color Therapy Luster Lock

10 czerwca 2017 16
Joico | Co+Wash oczyszczająca odżywka w piance i K-Pak Color Therapy Luster Lock
Hej :) Powoli zaczynam stabilizować swoją sytuację i zamierzam wrócić do blogowania. Mam kilka poważnych planów na przyszłość, które mam zamiar zacząć realizować od poniedziałku. Mam ogromną nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, ale na razie nie zdradzę szczegółów. Proszę tylko żebyście trzymali za mnie kciuki :) Jeżeli się uda to na pewno się pochwalę.
Na razie jednak zapraszam was na post z recenzjami dwóch produktów Joico, które otrzymałam na spotkaniu podlaskich blogerek.

Na pierwszy ogień pójdzie oczyszczająca odżywka w piance.


Od producenta:
Znudzeni zwykłymi szamponami i odżywkami? Wyjątkowy produkt Joico jest dla Was!
Co+Wash to oczyszczające odżywki 2w1 w formie pianki, które silnie nawilżają włosy pozostawiając je błyszczące, miękkie i zdrowe. Dzięki zawartości Bio-Advanced Peptide Complex™ zapewniają odbudowę i ochronę na całej długości włosów. Innowacyjna formuła pozwala na łatwą aplikację i wygodne stosowanie.
Poznaj najnowsze produkty z linii pielęgnacyjnej Joico – Co+Wash, oczyszczające odżywki w piance.
Wyobraź sobie jednoczesne oczyszczanie i odżywianie włosów. Brzmi wspaniale? Oczyszczające odżywki, znane również jako co-washes, działają w ten właśnie sposób i są świetną alternatywą dla zazwyczaj stosowanych kosmetyków. Te produkty mają także inne zalety, takie jak przedłużenie trwałości koloru czy dyscyplinowanie włosów kręconych. Dzięki Co+Wash pasma są nieprawdopodobnie lśniące, zdrowe, nawilżone i pozbawione puszenia!

Sposób użycia:
  • Zmocz włosy ciepłą wodą
  • Wciśnij jeden raz pompkę, a wydobędzie się niewielka ilość gęstej, bogatej i kremowej piany
  • Rozsmaruj pianę w dłoniach i między palcami
  • Przeczesz włosy palcami rozprowadzając pianę
  • Zmocz delikatnie włosy i zapień produkt na całej długości
  • Zostaw na 1 minutę
  • Spłucz letnią wodą
  • Susz włosy stylizując jak zawsze
 
CO+WASH MOISTURE
Delikatnie oczyszczająca i silnie nawilżająca pianka do pielęgnacji włosów szorstkich i przesuszonych. Co+Wash Moisture sprawia, że pasma stają się bardziej błyszczące, silniejsze i bardziej miękkie.

• Zmiejsza uszkodzenia i złamania włosów o 59%*
• Ponad 94% testerek zgodziło się, że ich włosy wyglądały lepiej i stawały się mniej suche w dotyku już po jednokrotnym użyciu

Moja opinia:
Produkt znajduje się w typowej dla pianki butelce z dozownikiem. Aplikator spisuje się bez problemów, nie zacina się. Sama pianka ma bardzo gęstą, wręcz zbitą konsystencję. Nie wycieka przez palce, nie spływa z włosów.


Początkowo zastanawiałam się czy poradzi sobie z umyciem moich kosmyków. Jako zapalona włosomaniaczka próbowałam już kiedyś mycia włosów odżywką i o ile metoda ta świetnie spisywała się na długości, to już w przypadku skóry głowy nie zdała egzaminu. Obawiałam się, że podobnie będzie z tym specyfikiem. Wielkie było moje zaskoczenie kiedy po umyciu włosy były naprawdę świeże, oczyszczone i odbite od nasady. Dodatkowo produkt świetnie zastąpił odżywkę ponieważ po jego zastosowaniu nie musiałam stosować już żadnego dodatkowego nawilżacza. Włosy były mięciutkie, błyszczące i bez problemu dały się rozczesać.
Pianka Joico Co+Wash to moim zdaniem taki produkt 2w1, który z powodzeniem spisze się nie tylko na co dzień ale przede wszystkim na wyjazdy kiedy chcemy ograniczyć nasz bagaż. Mamy tu nie tylko szampon ale i odżywkę i to nie byle jakie badziewie, ale naprawdę dobrze spełniające swoje zadanie.

Drugim produktem Joico, który miałam okazję poznać jest K-Pak Color Therapy Luster Lock.



Od producenta:
K-Pak Color Therapy Luster Lock - gwarantuje odżywienie nawet najbardziej osłabionym włosom i zatrzymuje pigment wewnątrz. Produkt sprawia, że włosy są aż 9 razy silniejsze oraz bardziej lśniące.

Ten produkt to klucz do zdrowych włosów po koloryzacji, ponieważ posiada wszystko, czego potrzeba do uzyskania natychmiastowej, głębokiej odbudowy, pięknego połysku, żywych kolorów i jedwabistej struktury przy jednoczesnym zachowaniu swojego ulubionego koloru.

Pokochasz go, ponieważ gwarantuje:
- długotrwały połysk i ożywienie koloru podczas jednego zabiegu
- wygładzenie włosów pogrubienie włosów i łatwość układania
- wzmocnienie włosów i ochronę podczas stylizacji
- ochronę przed uszkodzeniami
- formułę dopasowującą się do rodzaju i kondycji włosów


Moja opinia:
Odżywka mieści się w miękkiej tubie w ślicznym złoto-bordowym kolorze. Szata graficzna jest niewątpliwie bardzo elegancka i przyciąga uwagę. Sam produkt ma dosyć gęstą, trochę klejącą konsystencję. Prawdę mówiąc nie bardzo przypadła mi ona do gustu i miałam problem z rozprowadzeniem jej na włosach. Również działanie niestety nie powaliło mnie na kolana. Faktycznie włosy były odżywione ale wcale nie zauważyłam żeby zyskały więcej blasku, czy miękkości. Co do utrzymania koloru to jakiejś widocznej poprawy w jego trwałości także nie zauważyłam. Mam wrażenie że po koloryzacji farba wypłukała się równie szybko, jak przy stosowaniu każdego innego kosmetyku. Niestety moje włosy bardzo szybko jaśnieją. Fryzjerka podczas ostatniej wizyty śmiała się nawet że mam w sobie bardzo dużo ciepła, ponieważ moje kosmyki nawet po koloryzacji na bardzo ciemne kolory szybko wypłukują się do ciepłych brązów i rudości. Taka już moja natura więc wcale się nie dziwię, że odżywka ta nie dała rady. Niemniej jednak mogłaby dawać lepsze nawilżenie. Efekt jaki uzyskałam po jej użyciu mogę niestety porównać do wielu drogeryjnych odżywek.
16

SHINYBOX MAJ 2017 | PRETTY. HAPPY. YOU.

3 czerwca 2017 13
SHINYBOX MAJ 2017 | PRETTY. HAPPY. YOU.
Hej Misiaki. Tak, żyję. Wiem, że ostatnio mnie tu nie ma ale wiadomo sesja za pasem, zaliczenie goni zaliczenie, ostatnie poprawki do pracy magisterskiej. Tak się to wszystko skumulowało, że zupełnie nie mam na nic czasu i blog chwilowo zszedł na dalszy plan.
Dzisiejszy post też będzie krótki, ponieważ chciałabym pokazać wam zawartość najnowszego ShinyBoxa.

PRETTY. HAPPY. YOU. to majowa propozycja od ShinyBox. Wraz z najnowszym pudełkiem wydobądź swoje piękno, bądź sobą i przygotuj się na nadejście lata.

A oto co skrywa majowe pudełeczko:

1. Bielenda Kosmetyk z linii #INSTA PERFECT MATT&CLEAR
W moim pudełku znalazł się akurat korektor punktowy, który wg. opisu producenta pomaga szybko i skutecznie uporać się z niechcianymi wypryskami i rozszerzonymi porami. Jest niezastąpiony – nanoszony punktowo działa już od pierwszej aplikacji. Nie zatyka porów. Ekspresowo łagodzi miejscowe zaczerwienienia i podrażnienia skóry. To akurat produkt, który zainteresował mnie najbardziej i z którego obecności faktycznie się cieszę.

2. FA Antyperspirant
Linia Soft & Control to pierwsze dezodoranty od Fa, które łączą właściwości antyperspiracyjne i pielęgnacyjne. Unikalna technologia Dry Oil zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem i nie wysusza wrażliwej skóry pod pachami. Niczym płatki kwiatów, otula skórę delikatnym, a zarazem trwałym zapachem, który utrzymuje się przez cały dzień. 
Antyperspirantów wypróbowałam całe mnóstwo i od dłuższego czasu jestem wierna roll-onom Garniera. Z Fa jakoś nigdy nie było mi po drodze, ale może akurat będzie jakieś miłe zaskoczenie.

3. Naobay Odżywczy krem do twarzy
Unikalna kompozycja bogata w organiczne składniki odżywcze o intensywnym działaniu nawilżającym. Krem głęboko odżywia skórę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem jest pełen niezbędnych kwasów tłuszczowych występujących w olejach pochodzących z upraw ekologicznych, takich jak olej awokado, oliwa z oliwek, które działają przeciwzmarszczkowo. 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego.  
Produkt interesujący przede wszystkim ze względu na bogaty skład. Ciekawe, czy również działanie będzie tak godne pochwały.

4. Creightons Argan Smooth szampon do włosów
Szampon do włosów Argan Smooth wzbogacony w bogate przeciwutleniacze, marokański olej arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów. 
Szamponów mam już na stanie tyle, że zaczynam się zastanawiać kiedy ja je wszystkie zużyję. Ten pewnie poczeka trochę na pierwsze użycie albo trafi do innej właścicielki, która szybciej będzie mogła sprawdzić jego potencjał.

5. Herbal Care Maseczka lub peeling do twarzy
W swoim pudełku znalazłam maseczkę do twarzy z olejkiem arganowym do cery suchej i bardzo suchej.
Maseczka odbudowuje warstwę lipidową skóry, uzupełnia niedobory substancji odżywczych oraz długotrwale i intensywnie nawilża. Skóra z dnia na dzień staje się zregenerowana, gładka i pozbawiona odczucia suchości. Zawiera olejek arganowy, oligosacharydy z drzewa Tara, kolagen i proteiny pszenicy.
Maseczka zaliczyła już pierwsze testy i muszę przyznać, że daje radę. Bardzo fajnie nawilża skórę i nadaje jej miękkości.

6. Synchroline Zestaw pielęgnacyjny
Dermokosmetyki Synchroline to produkty stworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. W pakietu wchodzą: krem anti-aging z witaminą C, krem do skóry pozbawionej jędrności i elastyczności, krem do skóry pozbawionej blasku, krem rozjaśniający z filtrem SPF 50+.  
Kosmetyki Synchroline znam już od dawna i bardzo je lubię. Wiadomo, że po próbkach ciężko ocenić produkt, ale polecam wam niebieską serię nawilżającą. Używałam i jest naprawdę warta uwagi.



Majowa edycja ShinyBoxa nie powaliła mnie na kolana. Ciekawa jestem jak spisze się korektor i krem Naobay, ale pozostałe produkty mogłam spokojnie dostać w pierwszej lepszej drogerii. Czegoś mi tu brakuje, jakiegoś elementu zaskoczenia... Nie jestem do końca usatysfakcjonowana. 
Dużo bardziej podoba mi się za to edycja specjalna ShinyBox U.R.O.K., która przywędrowała do mnie w tym tygodniu i którą niebawem wam pokażę.
13

Regenerum | Regeneracyjne serum do twarzy

3 maja 2017 20
Regenerum | Regeneracyjne serum do twarzy
Hej kochani. Wiem, że ostatnio prawie wcale mnie tu nie ma, ale zupełnie nie mam na nic czasu. Młyn na uczelni, magisterka do dokończenia, prezentacja do przygotowania... wieczorami jestem już tak wykończona, że najzwyczajniej w świecie nie mam już ochoty siadać do pisania. Mam nadzieję, że zrozumiecie, bo niestety sytuacja może tak wyglądać mniej więcej do połowy maja. Dziś jednak mam dla was kolejną recenzję. Tym razem będzie o regeneracyjnym serum do twarzy Regenerum.



Od producenta:
Peptydy matrykinowe to unikalny składnik, który wnika do głębszych warstw skóry, tam pobudza i przyspiesza odnowę komórek. Takie działanie owocuje znacznie szybszą ich regeneracją. Drugi ważny komponent serum to ekstrakt z nasion soi, który intensywnie i dogłębnie nawilża i odżywia skórę, również tę wyjątkowo przesuszoną. Formułę preparatu uzupełniają składniki, które mają zdolność do tworzenia na skórze transparentnej struktury. Jej zadaniem jest wsparcie dla odbudowy i regeneracji wierzchnich warstw naskórka. W składzie znajdują się także składniki, które stymulują produkcję włókien kolagenowych, co ujędrnia i napina skórę. Regenerum regeneracyjne serum do twarzy optycznie poprawia wygląd twarzy – wygładza skórę, redukuje widoczność zmarszczek oraz porów, ujednolica koloryt, a także zmniejsza oznaki zmęczenia. Efektem stosowania preparatu jest aksamitna, miękka i gładka skóra. Ważnym składnikiem są filtry ochronne UVA/UVB (SPF15), które zabezpieczają skórę przed działaniem promieni słonecznych, a tym samym przed fotostarzeniem.


Cena: ok. 25 zł/ 50 ml

Moja opinia:
Serum umieszczone jest w sporych rozmiarów, dosyć miękkiej tubce z dozownikiem. Pompka jest moim zdaniem świetnym rozwiązaniem w przypadku tego typu kosmetyków i tutaj spisywała się bardzo dobrze. Dopiero kiedy zostało już niewiele produkty, zaczęły pojawiać się problemy z jego wydobyciem.


Produkt ma bardzo gęstą konsystencję co początkowo mnie zaskoczyło i wywołało obawy. Okazały się one niepotrzebne. Mimo bardzo treściwej konsystencji serum okazało się wyjątkowo lekkie. Bezproblemowo rozprowadza się na twarzy, nie pozostawiając przy tym żadnej tłustej i klejącej warstwy. Błyskawicznie się wchłania, co jest dla mnie dodatkową zaletą.


Najważniejsze jest jednak działanie, ale muszę przyznać że i tutaj się nie zawiodłam. Kosmetyk bardzo fajnie zgrał się z moją mieszaną cerą. Nawilżył i zmatowił tam gdzie było to konieczne, a przede wszystkim nie wywołał żadnych niechcianych niespodzianek jak wypryski czy zaczerwienienia.
Serum jest bardzo wydajne. Na jeden raz spokojnie wystarczają mi dwie pompki.
Było to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami Regenerum, ale myślę że nie ostatnie. Po tym serum mam chęć poznać kolejne ich twory :)
20

ShinyBox kwiecień 2017 'Spełnij marzenia' | prezentacja zawartości

22 kwietnia 2017 23
ShinyBox kwiecień 2017 'Spełnij marzenia' | prezentacja zawartości
Tradycyjnie już pod koniec miesiąca przychodzę do was z prezentacją zawartości najnowszego pudełeczka ShinyBox. Kwietniowa edycja zaciekawiła mnie już nazwą i przyjemną dla oka szatą graficzną w moim ulubionym niebieskim kolorze. Czy jednak pudełko okazało się spełnieniem moich marzeń? O tym w dalszej części posta.


Spełnijcie swoje najskrytsze, kosmetyczne marzenia dzięki kwietniowemu pudełku ShinyBox.
W tym miesiącu przygotujcie się na coś naprawdę wyjątkowego! Szykujemy dla Was nie lada niespodziankę. W każdym kwietniowym pudełku ShinyBox "Spełnij Marzenia" znajdziecie m.in. dwa kosmetyki premium - pieniący się żel do mycia twarzy z luffą od marki - 417 o wartości 116 zł oraz błyszczyk do ust PROVOKE od Dr Irena Eris o wartości 55 zł!


 A tak oto prezentuje się zawartość pudełka:

1. - 417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą


Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładne usuwanie zanieczyszczeń skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie. 

2. Dr Irena Eris Błyszczyk do ust ProVoke


Intensywnie nawilżone, miękkie i gładkie usta o długotrwałym połysku. Pielęgnacyjna formuła, wzbogacona o Volulip Complex regeneruje i ujędrnia usta, nadając im pełniejszy wygląd. Mix kolorów. 

3. Faberlic Balsam tlenowy z serii Air Stream linii Legendarny Tlen


Odżywiona, dotleniona i zregenerowana skóra, dzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu. Pomaga skórze walczyć z niekorzystnymi warunkami klimatycznymi i zregenerować skórę po przebytym stresie. Kosmetyk jest również zalecany jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światło słoneczne, depilacji, agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym. 

4. Krynickie SPA Rozświetlający krem pod oczy


Efekt rozświetlonej, wypoczętej i nawilżonej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany wygładza i zmniejsza widoczność zmarszczek. Bogaty skład skutecznie niweluje oznaki zmęczenia, działa kojąco i łagodząco oraz przywraca świeżość skórze wokół oczu. 

5. Joko Make Up Róż do policzków


Spiekany róż do policzków - idealnie rozświetlone i podkreślone kości policzkowe dzięki zawartości iskrzących drobinek, które odbijają światło nadając twarzy promienny i zdrowy wygląd o każdej porze dnia. Mix kolorów.

6. Lab ONE N°1 Regenerujący szampon do włosów step 1


Zregenerowane, odżywione i nawilżone włosy. Zawarte w produkcie naturalne olejki i keratyna wzmacniają strukturę włosa na całej jego długości. Włosy stają się stają się miękkie, gładkie i nie elektryzują się. 

Niestety, mnie kwietniowa edycja ShinyBox nie oczarowała. Jedynym produktem, którego jestem bardzo ciekawa i którego obecność mnie cieszy to żel do mycia twarzy. Firma -470 jest mi zupełnie obca więc chętnie poznam ją bliżej. Co do pozostałych kosmetyków to po prostu miałam pecha. Kolor błyszczyka zupełnie nie w moim guście, a zamiast różu do policzków jednak wolałabym eyeliner, który był drugą dostępną opcją. Reszta też nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia. No cóż, spełnienia marzeń tym razem nie było.

A jak wam podoba się najnowsze pudełeczko ShinyBox?

23

Pachnąca przygoda z produkatmi Bispol.

18 kwietnia 2017 12
Pachnąca przygoda z produkatmi Bispol.
Dzisiaj będzie wyjątkowo pachnąco, a wszystko to za sprawą produktów firmy Bispol, które od jakiegoś czasu są w moim posiadaniu. Podgrzewacze i świeczka zapachowa od pierwszej chwili mnie oczarowały. Zapachy są tak intensywne, że bez zapalania unoszą się w całym pomieszczeniu.


Jako, że lubię wszystko co kolorowe to jako pierwsze wypróbowałam podgrzewacze.


Orange, czyli soczysta pomarańczka. Już samo opakowanie kusi cudownym kolorem, a zapach okazał się wyjątkowo intensywny i przyjemny. Zdecydowanie mój faworyt z całego tego grona. Dwie pozostałe wersje zapachowe, czyli Forest Fruit oraz Adrenaline, nie przypadły mi już tak bardzo do gustu. Pierwsza z nich, to owocowa mieszanka, która "na sucho" pachnie ślicznie, jednak po odpalenie nie ma dla mnie nic wspólnego z malinami, czy jeżynami. Adrenaline to jak dla mnie zapach męskiej wody kolońskiej. Od początku niestety nie wpasował się w moje upodobania.


Świeczka zapachowa wzbudziła we mnie natomiast mieszane uczucia. Z jednej strony otulający waniliowy zapach, który nie jest ani przesłodzony ani duszący, z drugiej strony... po odpaleniu jest on bardzo słabo wyczuwalny. Waniliowy aromat bardzo szybko ulatnia się z pokoju, przez co już kilka minut po zgaszeniu świeczki zupełnie nie ma po nim śladu.

Prawdę mówiąc produkty Bispol nie oczarowały mnie jakoś szczególnie. Jedynie pomarańczowe podgrzewacze skradły moje serce. Świeczka byłaby fantastyczna, gdyby po zapaleniu pachniała równie intensywnie jak przed.
12

Magda w kuchni | pyszne domowe fit Bounty

9 kwietnia 2017 31
Magda w kuchni | pyszne domowe fit Bounty
Hej hej :) Wczoraj na Instagramie pokazałam wam zdjęcie domowych batoników Bounty, które sama przygotowałam. Są one dużo zdrowszą wersją tradycyjnych, a możecie mi wierzyć, że smakują niemal identycznie. W moim domu rozeszły się błyskawicznie, a to najlepszy znak, że smakują nie tylko takiej fitmaniaczce jak ja, ale również pospolitym cukrożercom :D Obiecałam, że dziś na blogu pojawi się przepis na te cuda więc oto jest :)


Ich przygotowanie jest banalnie proste i szybkie.

Składniki: 
ok. 2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego (ja używam oleju kokosowego ViVio)
opakowanie 100g wiórek kokosowych (u mnie Helio)
jogurt naturalny
ewentualnie mąka kokosowa

Do miski wsypujemy wiórki kokosowe, wlewamy olej i jogurt naturalny. Całość dokładnie mieszamy. Masa powinna mieć konsystencję, która pozwoli na uformowanie batoników. Jeżeli jest zbyt rzadka można dodać odrobinę mąki kokosowej. Ja akurat użyłam jogurtu naturalnego gęstego więc mąka okazała się zbędna.
Z masy lepimy batoniki i wkładamy na kilka minut do zamrażalnika.


W tym czasie przygotowujemy polewę. Do jej wykonania potrzebujemy: ok. 4 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego, 1 łyżkę kakao, ewentualnie jeżeli chcecie żeby batoniki były bardziej słodkie możne dodać miodu lub syropu klonowego. Ja ten krok pominęłam. Wszystkie składniki mieszamy.
Batoniki zanurzamy w polewie i gotowe :)



31

CD, Feuchtigkeitscreme Wasserlilie (Krem do ciała `Lilia wodna`)

8 kwietnia 2017 15
CD, Feuchtigkeitscreme Wasserlilie (Krem do ciała `Lilia wodna`)
Ostatnio mam chyba szczęście do dobrych kosmetyków. Co prawda w swoich zbiorach zgromadziłam kilka bubli ale jakoś ciągle odkładam ich recenzowanie na później. Na razie raczę was więc tylko samymi ulubieńcami. Dziś właśnie o jednym z nich :)


Od producenta:
Nawilżający krem do ciała CD otuli Twoja skórę subtelnym zapachem lilii wodnej oraz zapewni jej odpowiednie nawilżenie. Produkt posiada kremową konsystencję, która bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Produkt nie zawiera olejów mineralnych, silikonów i sztucznych barwników. Krem CD to intensywne nawilżenie dla skóry suchej i normalnej, która już po kilku użyciach będzie miękka, gładka i pięknie pachnąca.

Skład:
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Glycerin, PEG-100 Stearate, Nymphaea Alba Flower Extract, Sodium Hydroxide, Carbomer, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool

Cena: ok. 12 zł/200 ml do kupienia np. w Hebe



Moja opinia:
Krem umieszczony jest w plastikowym słoiczku. Opakowanie nie jest może jakoś szczególnie wyszukane, trochę tandetne, ale w sumie jakoś nieszczególnie mi to przeszkadza. Pod pokrywką dodatkowo znajduje się aluminiowe zabezpieczenie, co daje nam pewność że przed nami nikt nie wsadzał paluchów do środka.
Zapach jest delikatny i jak dla mnie całkiem przyjemny. Nie wiem dlaczego kojarzy mi się ze starym dobrym kremem Nivea. Taki klasyk po prostu. 


Kosmetyk ma dosyć gęstą konsystencję. Trochę czasu zajmuje jego całkowite rozsmarowanie na ciele, ale nie bieli skóry i nie pozostawia tłustej warstwy. Działaniem zaskoczył mnie totalnie. Zakładałam, że będzie to kolejne przeciętne mazidło, a okazało się, że krem charakteryzuje się naprawdę świetnym nawilżeniem. Moja sucha skóra chłonęła go jak szalona, a co najdziwniejsze po jego użyciu wcale nie było konieczności ponownego użycia następnego dnia. Zdecydowanie wystarczy, że stosuję go co drugi dzień i efekty są zadziwiające. W końcu udało mi się doprowadzić moją skórę do porządku. Jest odżywiona, mięciutka i przyjemna w dotyku. 
Mamy tu świetne rezultaty za niewielkie pieniądze. Jeżeli będziecie miały okazję to polecam wypróbować.
15

Montibello HDs Rizzo ŻEL nadaje sprężystość lokom

2 kwietnia 2017 25
Montibello HDs Rizzo ŻEL nadaje sprężystość lokom
Wiosna, wiosna, wiosna. Na termometrze już ponad 10 stopni w cieniu, będzie cieplutko. No cóż... Magisterka nie zając, nie ucieknie :P Tak piękny weekend trzeba wykorzystać jak najlepiej, więc teraz szybciutko zostawiam was z nowym postem, bo potem mam zamiar rozpocząć sezon rowerowy i wybrać się na małą wycieczkę. Dzisiejszy wpis skierowany jest głównie do posiadaczek włosów falowanych i kręconych, ponieważ będzie o żelu do włosów.


Od producenta:
Przeznaczony do naturalnie kręconych włosów żel Montibello HDs Rizzo to sposób na wyraziście zdefiniowane, lśniące i elastyczne loki pozostające pod kontrolą przez długi czas. Zawiera składniki ochronne, które zamykają łuski włosów, zabezpieczając je przed wysoką temperaturą i działaniem wilgoci w powietrzu oraz nadają blask, filtry UV, składniki nawilżające, wzmacniające proteiny i aminokwasy. Kosmetyk ten sprawi, że Twoja fryzura będzie wyglądać doskonale, szczególnie dobrze sprawdzi się na mocno kręconych włosach. Zapewnia stopień utrwalenia 3/4. Ma przyjemny orientalny zapach.

Rezultat:
Żel podkreśla skręt loków, definiuje poszczególne pasma, nadaje im połysk i elastyczność. Zabezpiecza fryzurę przed działaniem wilgoci i puszeniem, utrwala jej kształt. Chroni przed uszkodzeniami termicznymi w czasie stylizacji.

Cena: 32,90zł/ 200ml do kupienia w sklepie Gobli.pl

Moja opinia:
Żel umieszczony jest w smukłej buteleczce z dozownikiem. Niestety w moim przypadku pompka okazała się zepsuta, co uniemożliwiło normalne stosowanie produktu. Musiałam przelać kosmetyk do innej butelki i to rozwiązało problem.

Żel jest niezbyt gęsty, zapach ma średnio intensywny, praktycznie nie wyczuwalny na włosach. Moja pierwsza próba z jego użyciem okazała się wielką klapą, ale tylko i wyłącznie z mojej winy. Nałożyłam zdecydowanie za dużo żelu przez co włosy się posklejały i musiała się nieźle namęczyć zanim doprowadziłam je do porządku. Kolejny raz był już dużo bardziej udany. Wgniotłam we włosy zdecydowanie mniej kosmetyku i okazało się to kluczem do sukcesu. Żel pięknie zdefiniował moje fale, nadał im sprężystości i gładkości. Utrwalenie również oceniam na bardzo dobre. Kręciołki z powodzeniem trzymały się do następnego mycia, czyli prawie 3 dni i ciągle wyglądały świetnie.
Moje fale są dosyć oporne na stylizację i wypróbowałam wiele kosmetyków, które miały jako tako je ogarnąć. Niestety większość z nich już po kilku użyciach lądowała w koszu. Jedynie Joanna Rzepa dawała dobre rezultaty i ciągle darzę ją sentymentem. Teraz jednak jej miejsce zajął żel Montibello i ze względu na jego bardzo dobrą wydajność myślę, że zostanie ze mną na długo.
25

ShinyBox Pani Wiosna | prezentacja zawartości

28 marca 2017 21
ShinyBox Pani Wiosna | prezentacja zawartości
Za oknem od wczoraj słoneczko. Aż nie chce się siedzieć w domu. Staram się wykorzystać tą pogodę najlepiej jak się da. Takie ze mnie ciepłolubne stworzenie, że wystarczyła odrobina słońca żebym wybudziła się ze snu zimowego i dostała powera do działania :)  No dobra, może nie ze wszystkim tak jest. Trzeci rozdział magisterki nadal leży i kwiczy :P Obiecałam sobie, że skończę go przed świętami więc najwyższa pora spiąć tyłek i wziąć się za pisanie. Zanim to jednak nastąpi mam dla was prezentację zawartości najnowszego ShinyBoxa.


1. LashVolution - serum do rzęs

Produkt pełnowymiarowy, cena 79zł/ 3ml 

Rzęsy długie i gęste jak u gwiazdy Hollywood są w zasięgu ręki. Zawartość naturalnych składników pozwala na bezpieczną stymulację wzrostu rzęs, a zarazem dodaje im objętości oraz ograniczy ich wypadanie. Aplikacja zajmuje tylko 10 sekund, a efekty są widoczne już po 14 dniach stosowania.

Jak tylko pojawiła się informacja, że serum to znajdzie się w pudełeczku, czekałam na nie z utęsknieniem. Używam go od jakiegoś czasu i efekty są zachwycające. Pisałam już o nim na blogu więc jeżeli jesteście ciekawe szczegółów to odsyłam was do TEGO posta. 

2. Schwarzkopf - suchy szampon Got2b

produkt miniaturka, cena 18,99zł/ 200ml

Za chwilę impreza, a włosy wymagają odświeżenia? Brak czasu nie musi ograniczać imprezowego look'u. Do zadań specjalnych przystępuje szampon, który bez użycia wody odświeża i unosi włosy u nasady. Daje im drugą świeżość na kolejne godziny. Idealny do torebki i do użycia w każdej chwili.


Kiedyś byłam bardzo sceptycznie nastawiona do suchych szamponów. Po fali pochwał na blogach postanowiłam się jednak skusić i wypróbować. Od tamtej pory nie wyobrażam sobie żeby miało tego specyfiku zabraknąć w mojej łazience. Jestem wierna produktom Batiste, ale z przyjemnością poznam coś nowego.

3. Schwarzkopf - szampon do włosów Schauma z lini Nature Moments

Produkt pełnowymiarowy, cena 10,99zł/ 400 ml

Lekka formuła o wyjątkowo soczystym zapachu, która oczyszcza włosy bez ich obciążania. Naturalnie zadba o każdy rodzaj włosów dzięki zawartości esencji w 100% prosto z natury oraz braku sztucznych barwników i silikonów. Mix rodzajów.


W moje ręce trafił szampon o przepięknym miodowym zapachu. Jak tylko skończę moje obecne myjadło to od razu się za niego wezmę, bo jestem bardzo ciekawa czy działa równie dobrze jak pachnie ;)

4. Bielenda - profesjonalna formuła 3-fazowy zabieg wygładzający "Mikrodermabrazja" lub Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca "Efekt Mezoterapii"

Produkt pełnowymiarowy, cena zabieg wygładzający - 4,93zł/ 3x3g | hydrożelowa maseczka -2,60zł/2x5g

Hydrożelowa maseczka doskonale nawilży skórę i sprawi, że Twoja cera będzie wypoczęta i promienna. Zyska ładny, zdrowy koloryt. A wszystko dzięki zawartości cenionych składników aktywnych używanych w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Efekt w jakości skóry widać już po pierwszym zastosowaniu.


Ostatnio na nowo polubiłam się z saszetkowymi maseczkami i staram się używać ich regularnie. Produkty z tej linii Bielendy bardzo lubi moja mama więc mam nadzieję, że i ta maska okaże się udana.



5. Bell - kremowy róż do policzków

Produkt pełnowymiarowy, cena 12,99zł/ szt.

Dziewczęcy, wiosenny makijaż z efektem wypoczętej i rozpromienionej twarzy, przy wyjątkowo łatwej, przyjemnej aplikacji. Dzięki kremowej formule o lekkości pudru makijaż będzie naturalny, a zarazem długotrwały. Mix kolorów.

 
Przyznam, że praktycznie wcale nie używam różu do policzków, a jeżeli już to raczej sięgam po taki w kamieniu. Także będę miała okazję poznać coś nowego :)

6. Jadwiga - Polska papka do cery trądzikowej

Produkt pełnowymiarowy, cena 30zł/ 30ml

Zmiany skórne, przebarwienia i rozszerzone pory odejdą w zapomnienie. Naturalny skład pozwala na szybkie rozwiązanie problemów, a zarazem nie podrażnia skóry.


Akurat nie jestem posiadaczką cery trądzikowej więc ten produkt najprawdopodobniej trafi do mojej siostry i to ona powie więcej na jego temat.

7. Delia - krem do stóp - regulator potliwości z linii Good Foot

Prezent - produkt pełnowymiarowy, cena 6,70zł/ 100ml

Skuteczne odświeżanie wraz z długotrwałym uczuciem świeżości. Dodatkowo likwidacja nieprzyjemnego zapachu i regulacja nadmiernej potliwości. Zawarta w produkcie alantoina działa łagodząco na podrażnienia i stymuluje odbudowę naskórka.


Lato zbliża się wielkimi krokami więc trzeba należycie zadbać o nasze stopy. Chętnie testuję więc nowe kremy i ciągle szukam swojego ulubieńca.
 

8. Glov - quick treat unicornection - mini rękawica do poprawy makijażu

Produkt pełnowymiarowy, cena 14,90zł/ szt.

Jest wiele sytuacji, które powodują, że nasz makijaż oczu wymaga poprawek. Do tych zadań specjalnych przyda się mały, poręczny gadżet, który zmieści się nawet do małej torebki. Zagwarantuje poprawę makijażu w mgnieniu oka, w każdych okolicznościach. Mix kolorów. 
 
 
 


Niby ciekawy gadżet ale dla mnie w sumie zupełnie niepotrzebny. Miałam już kiedyś jedną taką mini rękawiczkę i w sumie nigdy z niej nie korzystałam. Także dla tej zapewne znajdę inną właścicielkę. 

Ogólnie uważam że zawartość całkiem udana. Chociaż nie wiem czy jestem obiektywna, ponieważ mi w zupełności wystarczyłoby samo serum do rzęs żebym była zachwycona. Niemniej jednak bardzo chętnie poznam pozostałe produkty, a w szczególności suchy szampon. 
21

Co skrywa wnętrze mojej torebki.

25 marca 2017 29
Co skrywa wnętrze mojej torebki.
Damska torebka to zdaniem niektórych worek bez dna. Jest w niej absolutnie wszystko, a już bałagan to w szczególności. Znalezienie czegokolwiek zawsze zajmuje trochę czasu. W końcu skądś biorę się te wszystkie żarty, że do kobiety trzeba dzwonić dwa razy: raz żeby znalazła telefon, drugi, żeby odebrała :P Hehe ja się w sumie całkowicie z nimi zgadzam, bo doskonale pasują do mojej osoby. Ilość rzeczy w swojej torebce staram się ograniczać do minimum, ale ciężko to zrobić skoro nigdy nie wiadomo co akurat może się przydać ;)


Dzisiaj pokażę wam jednak tylko te rzeczy bez których nie ruszam się z domu i są w mojej torebce absolutnie zawsze.


1. Portfel
Czasami myślę, że jednak lepiej żebym zostawiła go w domu :P Jak chyba każda kobieta uwielbiam zakupy i niestety zawartość portfela na tym cierpi. No ale umówmy się, jakieś drobniaki zawsze trzeba mieć przy sobie. Dodatkowo w portfelu noszę takie rzeczy jak bilet na autobus, czy chociażby karnet na siłownię.

2. Telefon
Wiele rzeczy jestem w stanie zostawić ale bez telefonu z domu nie wyjdę. Czuję się bez niego jak bez ręki.

3. Słuchawki
Uwielbiam słuchać muzyki i fajnie kiedy swoje ulubione piosenki mogę mieć zawsze przy sobie. Od jakiegoś czasu wielką miłością darzę słuchawki bezprzewodowe Vasa Bla od Sudio Sweden. Ze względu na brak kabli są bardzo praktyczne, nie plączą się, a dzięki futerałowi, który jest w zestawie zawsze łatwo mi je znaleźć w otchłani mojej torebki. O słuchawkach pisałam już na blogu, więc odsyłam was do TEGO posta.
Przypominam również, że na hasło W.SEKRECIE15 otrzymacie 15% rabat na zakup słuchawek.

4. Perfumy
Nieprzewidziane ważne spotkanie, a zapach perfum, których użyłam rano się ulotnił? Żaden problem. Zawsze mam przy sobie swoje ulubione pachnidełko. Do torebki świetnie sprawdzają się u mnie perfumetki Perfumik. Zajmują niewiele miejsca, a charakteryzują się naprawdę dobrą trwałością. Mam w swojej kolekcji kilka zapachów i jestem z nich naprawdę zadowolona.

5. Krem do rąk
Kiedyś moje dłonie nie sprawiały mi absolutnie żadnych problemów. Zima, mróz... one zawsze były w stanie idealnym. W sumie nadal są odporne na złe warunki pogodowe, ale dobiłam je treningami na siłowni. Podnoszenie ciężarów bez rękawiczek dało im nieźle w kość. Skóra zaczęła pękać, zrobiła się nieprzyjemnie szorstka i sucha. Dlatego też krem do rąk jest obecnie moim must have.

6. Pomadka ochronna do ust
Dla wielu osób produkt zbędny, ale ja nie wyobrażam sobie nie mieć jej pod ręką. Moje usta od dawna są moją dumą i muszą być zadbane. Jestem w stanie obejść się bez szminki czy błyszczyka, ale wazelinę, czy pomadkę ochronną muszę mieć przy sobie.

7. Kalendarz
Wiem, że w erze przeróżnych aplikacji na telefon kalendarz przez niektórych uważany jest za przeżytek, ale ja jestem tradycjonalistką. Papier rządzi i tak ja nie lubię czytać książek w wersji elektronicznej, tak i kalendarz wolę mieć papierowy :)

To tak jakby tyle, chociaż dołożyć do tego jeszcze strój i buty na siłownię ciągane 4 razy w tygodniu, butelkę wody, jakieś jedzenie, to ja się wcale nie dziwię, że moje torebki nie wytrzymują więcej niż jeden sezon :P Chyba czas najwyższy w końcu zainwestować w jakiś porządny, pojemny model :)


A teraz przyznajcie się - co nosicie w swoich torebkach? Bez czego nie jesteście w stanie wyjść z domu?
29

Magda w kuchni | ciasteczka owsiane z żurawiną bez mąki

20 marca 2017 13
Magda w kuchni | ciasteczka owsiane z żurawiną bez mąki
Nowy tydzień zaczniemy trochę kulinarnie. Nie da się ukryć, że straszny ze mnie głodomorek, a już słodycze to uwielbiam. No ale przyznajcie się, kto z was nie ma słabości do czekolady :D
Zdaję sobie jednak sprawę, że sklepowe słodkości w większości do najzdrowszych nie należą, więc bardzo często, jeśli mam trochę wolnego czasu, staram się sama przygotowywać ich zamienniki. I właśnie dzisiaj chciałabym podzielić się z wami przepisem na pyszne domowe ciasteczka owsiane.


Składniki:

ok. 1,5 szkl. płatków owsianych,
100 g masła,
2-3 łyżki miodu (im więcej tym lepsza konsystencja),
1/3 łyżeczki sody,
szczypta cynamonu,
szczypta soli,
odrobina soku z cytryny,
żurawina 


Przygotowanie:

Płatki dokładnie mielimy, dodajemy sodę oczyszczoną, sól, cynamon i mieszamy. Oddzielnie rozpuszczamy masło i łączymy je z miodem i sokiem z cytryny. Suche składniki dokładnie mieszamy z mokrymi, dodajemy żurawinę i odstawiamy do lodówki na ok. 45 min, aż masa stwardnieje. Dzięki temu ciasteczka nie będą się rozpadać przy formowaniu.
Z powstałej masy robimy kuleczki, które następnie rozpłaszczamy i wykładamy na blaszce. Pieczemy przez ok. 12 min w temp. 180 stopni, aż ciasteczka ładnie się zarumienią.
Proste a przy okazji bardzo smaczne. Wedle uznania żurawinę można zastąpić, np. kawałkami czekolady lub orzechami. Dzięki temu za każdym razem ciasteczka będą smakować inaczej. Idealny dodatek do porannej kawki :)

13

Laboratorium Pilomax, Wax Aloes, Maska do włosów cienkich bez objętości

16 marca 2017 24
Laboratorium Pilomax, Wax Aloes, Maska do włosów cienkich bez objętości
Dzisiaj rano tak na szybko, jeszcze przed zajęciami wpadam do was z recenzją maski do włosów Pilomax Wax Aloes. Produkt moim zdaniem godny uwagi, więc zerknijcie dalej po więcej szczegółów.


Od producenta:
Pilomax maska do włosów Wax Aloes jest przeznaczona szczególnie do włosów cienkich bez objętości oraz do włosów przetłuszczających się. Zawarta w masce Wax Aloes henna powoduje okluzję wokół włókna włosowego, dzięki czemu zostają naprawione mikrourazy powstałe na skutek działania czynników fizycznych (mechanicznych i termicznych). Zawarty w masce Wax Aloes aloes ma silne działanie nawilżające na włos i skórę głowy, dzięki czemu włosy cienkie nabierają objętości bez obciążenia. Bardzo korzystna zaleta aloesu to regulacja wydzielania sebum przez gruczoły łojowe skóry. Skutkiem zmniejszenia nadmiernego wydzielania sebum jest zdecydowane zmniejszenie przetłuszczania włosów i skóry głowy.


Skład:
Aqua, Stearyl, Alcohol, Glycerin, Cetyl Alcohol, Ceatryl Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Lawsonia Inermis Extract, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, DMDM Hydantoin, Diethyl Phthalate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 42090, CI 19140.

Cena: ok. 22zł/ 240 ml
 
Moja opinia:
Maska umieszczona jest w plastikowym białym słoiczku z zielono-srebrnymi akcentami. Kosmetyk ma dosyć gęstą, kremową konsystencję i lekko zielone, takie trochę miętowe zabarwienie.
Zapach jest świeży, dla mnie trochę męski, ale wcale mi to nie przeszkadza. Tym bardziej, że po zmyciu wcale nie jest wyczuwalny.


Co do działania to bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Maska wykazuje bardzo konkretne działanie nawilżające. Świetnie radzi sobie z moimi suchymi z natury falami. Nadaje im miękkości i elastyczności. Sprawia, że są bardzo przyjemne w dotyku, a co najważniejsze poprawia ich skręt. 
Nie nakładałam jej na skórę głowy z obawy przed nadmiernym obciążeniem, dlatego też nie jestem w stanie określić jak wpływa na ich wypadanie. W moim przypadku i tak byłoby to niemiarodajne, ponieważ stosuję serum przeciw wypadaniu Babuszki Agafii i nie byłabym w stanie określić jaki udział w zahamowaniu wypadania odegrała maska. Niemniej jednak jestem z tego produktu bardzo zadowolona i w momencie, kiedy nie mam możliwości wybrać się do Natury po moją ukochaną NaturVital, ta z powodzeniem mi ją zastępuje.
24
Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL