×

Ekskluzywne serum antycellulitowe Vialise

29 lipca 2016 15
Ekskluzywne serum antycellulitowe Vialise
Hejka kochani. Nie wiem jak u was, ale u mnie pogoda się dziś popsuła. Od samego rana za oknem deszcz więc nawet nie mam ochoty wychodzić z domu. Postanowiłam więc spożytkować wolny czas na przygotowanie dla was nowego posta.
Dziś będzie o kosmetyku bardzo ekskluzywnym, na którego zakup z pewnością sama bym się nie zdecydowała. Tym bardziej się cieszę, że miałam możliwość jego przetestowania za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie. Mowa o serum antycellulitowym Vialise.


Cellulit to problem, z którym zmaga się bardzo wiele kobiet. Szczupłe czy puszyste, tutaj nie ma żadnej reguły. Może dosięgnąć każdą z nas. Jakiś czas temu pojawił się również i u mnie. Próbowałam walczyć z nim na różne sposoby i mimo, że na jakiś czas znikał to później wracał z powrotem. Testowałam mnóstwo preparatów, których producenci prześcigali się w przechwałkach jak świetne efekty one dają. Z jakim skutkiem? Prawdę mówiąc zwykle marnym. Jedynie antycellulitowe serum chłodzące Eveline dało widoczne rezultaty. Wtedy też zrozumiałam, że same kosmetyki nie wystarczą. Konieczna jest zmiana diety a przede wszystkim ruch. Z takim nastawieniem zaczęłam testować serum Vialise.
Zacznijmy od obietnic producenta:
Już po paru dniach będziesz widziała pierwsze, pozytywne zmiany na Twoim ciele. W ciągu miesiąca problem zniknie całkowicie.
Nowa formuła opracowana przez specjalistów oparta jest na wyciągach z roślin, które w naturalny sposób stymulują procesy zachodzące w organizmie. Składniki poprawiają krążenie krwi, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych chroniąc je przed uszkodzeniami i pęknięciami. Oczyszczają i regenerują skórę sprawiając, że staje się ona elastyczna i jędrna.
Więcej na jego temat przeczytacie na stronie producenta.
Skład rzeczywiście jest zachęcający:


Serum pozbawione jest sztucznych zapachów, parabenów i silikonów. Znajdziemy w nim za to m.in. ekstrakt z bluszczu, ekstrakt z kasztanowca, ekstrakt z bylicy, wyciągi z alg, kofeinę, rutynę i kwas askorbinowy.


Kosmetyk umieszczony jest w poręcznej tubce z dozownikiem. Utrzymana jest ona w białej kolorystyce z pięknymi niebieskimi kwiatami chabrów. Samo serum ma postać bezbarwnego żelu o lekkiej, nie klejącej konsystencji. Szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej nieprzyjemnej warstwy. Pozbawione jest ono jakiegokolwiek zapachu.

Co do działania to efekty faktycznie zauważyłam. Nie łudzę się jednak, że jest to zasługa tylko i wyłącznie samego serum ale jestem pewna, że odegrało ono w tym procesie znaczącą rolę. Od jakiegoś czasu trochę więcej się ruszam i w związku z tym, że panowały upały, piłam znacznie więcej wody. Codziennie też wklepywałam w uda i pośladki serum Vialise wykonując przy okazji dosyć intensywny masaż. I ku mojej radości już po ok. 2 tygodniach pojawiły się widoczne zmiany. Cellulit zawsze miałam dosyć niewielki ale teraz stał się praktycznie niewidoczny. Skóra ujędrniła się i napięła. Bez obaw mogę wskoczyć w bikini i ruszać na plażę. W dalszym ciągu stosuję serum z nadzieją, że efekty będą jeszcze lepsze.

Kochane jak radzicie sobie z tak uporczywym problemem jakim jest cellulit? Macie jakieś sprawdzone sposoby?
15

GARNIER CZYSTA SKÓRA: KORYGUJĄCY KREM MATUJĄCY

21 lipca 2016 13
GARNIER CZYSTA SKÓRA: KORYGUJĄCY KREM MATUJĄCY
Hej hej. Praca niestety ogranicza moją obecność na blogu. Zwykle wracam wieczorami tak padnięta że nie mam już siły nawet odpalić laptopa. Dziś jednak mam dzień wolny i w związku z tym przygotowałam dla was zaległą recenzję. Zapraszam do lektury posta :)

 

Od producenta:

Korygujący krem przeciw niedoskonałościom to produkt stworzony do walki z głównymi problemami cery trądzikowej, ze skłonnością do niedoskonałości. Zawiera antyoksydacyjny ekstrakt z borówki, kwas salicylowy o właściwościach antybakteryjnych oraz mikrozłuszczający kwas LHA, aby zwiększyć skuteczność przeciwdziałania niedoskonałościom. Widocznie zwęża pory, redukuje niedoskonałości i zaskórniki. Zmniejsza widoczność śladów po niedoskonałościach i wygładza skórę. Matuje i zmniejsza błyszczenie skóry oraz nawilża.

Skład:

Aqua/Water, Dimethicone, Glycerin, Hydrogenated Polyisobutene, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Glyceryl Stearate, Salicylic Acid, Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Octyldodecanol, Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride, Copolymer, BHT, Capryloyl Salicylic Acid, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Disodium EDTA, Isobutane, PEG -100 Stearate, Perlite, Poloxamer 338, Propylene Glycol, Silica, Silica Silylate, Sodium Hydroxide, Sodium Polyacrylate, Sorbitol, Stearyl Alcohol, T-Butyl Alcohol, Tocopherol, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Xanthan Gum, Parfum / Fragrance.

Cena: ok.20zł/ 40 ml



Moja opinia:

W podłużnym papierowym pudełeczku umieszczona jest biała tubka z niebieską nakrętką. Dzięki wąskiemu otworowi dozuje potrzebną ilość produktu. Zapach kojarzy się zdecydowanie z męskimi kosmetykami. Jest świeży, dość intensywny, ale nie drażniący.
Krem jest niezbyt gęsty. Dobrze rozprowadza się na skórze i błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy.
Co do działania to produkt świetnie radzi sobie ze zmatowieniem cery. Zwęża pory i idealnie nadaje się pod makijaż. Jakiejś spektakularnej poprawy stanu skóry nie zauważyłam ale wydaje mi się, że może efekt taki będzie widoczny dopiero po dłuższym stosowaniu tego specyfiku. 
Myślę, że jest to krem godny wypróbowania zwłaszcza przez posiadaczki cery tłustej i mieszanej przede wszystkim ze względu na jego właściwości matujące.
 
 

13

Balsam do ciała w kostce "cynamon i paczula" Orientana

15 lipca 2016 19
Balsam do ciała w kostce "cynamon i paczula" Orientana

Witajcie. Dzisiaj przygotowałam dla was recenzję kosmetyku, który wybrałam do testów w ramach współpracy z Naturalną Drogerią. Mam na myśli balsam do ciała w kostce Orientany. Od dłuższego czasu ciekawił mnie ten specyfik i w końcu miałam okazję poznać go bliżej. Jesteście ciekawe jak wrażenia? Zapraszam do lektury posta.


Od producenta:

Balsam w kostce "cynamon i paczula" to 100% naturalny balsam do ciała w formie stałej, bez zawartości wody. Stworzony z masła kokum, masła kakaowego, wosku pszczelego, olejów i olejków roślinnych, w tym olejku z cynamonowego i paczulowego.
Olejek cynamonowy działa rozgrzewająco, ujędrniająco i ściągająco, wspomaga modelowanie sylwetki. Poprawia również koloryt zmęczonej skóry oraz wspomaga usuwanie toksyn. Olejek paczulowy pielęgnuje i nawilża nawet bardzo suchą i wymagającą skórę. Ponad to, działa uspokajająco i przeciwdepresyjnie.
Wszystkie składniki są naturalne, tłoczone na zimno, nierafinowane, nie poddawane obróbce mechanicznej.

DZIAŁANIE:
  • odżywia i nawilża skórę
  • ujędrnia
  • rozgrzewa
  • poprawia samopoczucie

WIĘCEJ O SKŁADNIKACH:
Wosk pszczeli - natłuszcza, ochroni i zapobiega wysuszaniu skóry. Uelastycznia i zmiękcza.
Olej kokosowy- spowalnia procesy starzenia, ujędrnia i uelastycznia.
Olej migdałowy - wzmacnia lipidową barierę ochronną skóry.
Olejek cynamonowy- działa antybakteryjnie, rozgrzewająco i ujędrniająco.
Olejek z paczuli- pielęgnuje skórę wymagającą i przesuszoną.


 

Skład:

Cera Alba,Ricinus Communis Seed Oil,Garcinia Indica Seed Butter,Theobroma Cacao Seed Butter,
Cocos Nucifera Oil,Prunus Amygdalus Dulcis Oil,Olea Europaea Husk Oil,Sesamum Indicum Oil, Helianthus Annuus Seed Oil,Triticum Vulgare Germ Oil,Tocopherol,Vitis Vinifera Seed Oil, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil,Cinnamomum Zeylanicum Bark Powder,Pogostemoncablin oil, Glycyrrhiza Glabra Root Extract


Cena: 30zł/ 60g do kupienia TUTAJ 

Moja opinia:
Balsam do ciała w kostce Orientany ciekawił mnie już od jakiegoś czasu. Uwielbiam testować wszystkie nowości a takiego produktu jak dotąd nie miałam. Pierwsze wrażenie po otwarciu kartonika: "O, babeczka. I do tego jaka pachnąca. Ale jak u licha tego używać?" Zgodnie z zaleceniami producenta zaczęłam delikatnie sunąć kosteczką po ciele. Aplikacja jest trochę problematyczna bo kostka wyślizguje się z dłoni ale można się do tego przyzwyczaić. Niestety dużo trudniej przywyknąć do woskowych smug, które zostawia po sobie produkt. Mimo usilnych prób w żaden sposób nie mogłam ich wetrzeć w skórę więc ostatecznie nadmiar kosmetyku usunęłam chusteczką. Balsam bardzo mocno natłuszcza skórę. Po jego zastosowaniu jest ona niesamowicie miękka i gładka, ale również tłusta i lekko klejąca. I to na długo.

Zapach jest naprawdę przyjemy. Jestem miłośniczką cynamonu i uwielbiam go w każdej postaci, także w kosmetykach. Już po wyjęciu kostki czuć było jego intensywny aromat, który bardzo długo utrzymuje się na skórze, przy okazji przesiąkając wszystkie ubrania. Jedyny zarzut jaki mam w tej kwestii to to, że zapach ten jednak bardziej pasowałby na jesienno-zimowe miesiące. Na lato chyba jednak wolę coś odrobinę delikatniejszego.
Podsumowując: balsam do ciała w kostce jest na pewno niecodziennym rozwiązaniem, które z pewnością wielu osobom przypadnie do gustu. Ja produkt Orientany bardzo chwalę za działanie nawilżające, które jest na naprawdę wysokim poziomie, cudny zapach oraz naturalny skład zawierający same wspaniałości ( wosk pszczeli, olej z nasion rącznika pospolitego, masło kokum, masło kakaowe, olej kokosowy, olej migdałowy, olej oliwkowy, olej sezamowy, olej słonecznikowy, olej z kiełków pszenicy, wit. E, olej z nasion winogron, olej cynamonowy, starty cynamon, olejek z paczuli wonnej, ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej, olejek z kopru słodkiego).
19

Magda gotuje | zapiekane naleśniki z kurczakiem + wyniki konkursu z Garnier Czysta Skóra

9 lipca 2016 11
Magda gotuje | zapiekane naleśniki z kurczakiem + wyniki konkursu z Garnier Czysta Skóra
Hej hej. Dziś na nowo aktywuję na blogu kącik kulinarny. W trakcie roku akademickiego nie bardzo mam czas na siedzenie w kuchni więc w czasie wakacji nadrabiam wszelkie zaległości.


Dziś mam dla was przepis na pyszne naleśniki z kurczakiem, które zasmakowały nie tylko mi ale również moim dziadkom ;)

SKŁADNIKI:
Ciasto na naleśniki:
2 szkl. mąki
2 jajka
0,5 szkl.wody
1 szkl. mleka
Szczypta soli

Nadzienie:
1 pierś z kurczaka
1 papryka
1 cebula
2 pomidory
1 łyżeczka przyprawy do kurczaka po staropolsku
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej wędzonej papryki
1/2 łyżeczki przyprawy do pizzy
3 łyżki oleju
30 dag. sera żółtego
sól

Sos:
1 szkl. wody
3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 łyżki ostrego keczupu
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól, pieprz do smaku

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1. Pierś z kurczaka pokroić w drobną kostkę. Wymieszać z 3 łyżkami oleju, przyprawą do kurczaka, słodką papryką i wędzoną papryką. Odstawić na 10 minut.
2. Z jajek, mleka, wody, mąki i soli przygotować ciasto na naleśniki. Usmażyć naleśniki.
3. Na rozgrzaną patelnię przełożyć kurczaka z olejem, przesmażyć, dodać pokrojoną w kostkę cebulę, pomidora i paprykę. Doprawić solą i przyprawą do pizzy.
4. Składniki na sos zagotować, doprawić na pikantnie. Na każdym z naleśników nałożyć nadzienie z kurczaka, posypać obficie startym serem, zrolować. Ułożyć naleśniki w naczyniu żaroodpornym.
5. Zalać sosem pomidorowym i na wierzchu posypać jeszcze serem. Zapiekać ok.15 minut w rozgrzanym piekarniku, aż ser ładnie się roztopi.
 
 
 Na koniec dzisiejszego posta przyszła pora aby uszczęśliwić jedną z was. Krem matujący Garnier Czysta Skóra wędruje do 
miki buziaczek 
 
Gratuluję :) i proszę o wiadomość z adresem do wysyłki na mój adres e-mail: mirabelka1993@gmail.com
11

Szybki konkurs z Garnier Czysta Skóra | do wygrania krem matujący

5 lipca 2016 6
Szybki konkurs z Garnier Czysta Skóra | do wygrania krem matujący
Hejka :) Dzisiaj na szybko mam dla was konkurs z Garnier Czysta Skóra. Od kilku dni testuję krem matujący z tej linii i jedno opakowanie mam również dla was.

Korygujący krem przeciw niedoskonałościom to produkt stworzony do walki z głównymi problemami cery trądzikowej, ze skłonnością do niedoskonałości. To pierwszy krem od Garniera, który w nawilżającej formule łączy antyoksydacyjny ekstrakt z borówki, kwas salicylowy o właściwościach antybaktreyjnych oraz mikrozłuszczający kwas LHA, aby zwiększyć skuteczność przeciwdziałania niedoskonałościom. Widocznie zwęża pory, redukuje niedoskonałości i zaskórniki. Zmniejsza widoczność śladów po niedoskonałościach i wygładza skórę. Matuje i zmniejsza błyszczenie skóry Nawilża przez 24h* Efekt od pierwszego dnia *Test instrumentalny 24 kobiety 


Zasady konkursu są banalnie proste. Wystarczy być publicznym obserwatorem bloga i w komentarzu pod postem udzielić odpowiedzi na 2 pytania:

1. Który owoc nawilża skórę, jednocześnie działając wygładzająco i pomagając zwalczyć zmiany skórne?
2. Czego oczekujesz od idealnego kremu?

Konkurs trwa od 5.07.2016 r. do 8.07.2016 r. Wyniki zostaną ogłoszone dzień po zakończeniu konkursu.
Pełen regulamin dostępny jest TUTAJ.


6

Paletka cieni Makeup Revolution 32 FLAWLESS EYESHADOW

1 lipca 2016 22
Paletka cieni Makeup Revolution 32 FLAWLESS EYESHADOW
Witajcie.
Najwyższa pora żebym nadrobiła zaległości w recenzjach, a tych nazbierało mi się naprawdę sporo. Lipiec postanowiłam zacząć miłym akcentem i pokazać wam paletkę cieni Makeup Revolution 32 FLAWLESS EYESHADOW, którą miałam okazję poznać dzięki perfumerii Euforia.


Paletka jest plastikową kasetką wyposażoną w lusterko. Składa się z 32 cieni o różnych rodzajach wykończenia. Mamy tu zarówno cienie matowe, perłowe, jak i satynowe.


Cienie charakteryzują się bardzo dobrą trwałością. Nie osypują się. Bez problemu wytrzymują na powiece cały dzień.


Kolorki są jak dla mnie bardzo fajne. Znajdziemy tu zarówno klasykę do codziennego makijażu, ale także bardziej połyskujące na wieczór. Cienie są dobrze na pigmentowane, kolory wyraziste.


Bez dwóch zdań polecam tą paletkę osobom, które szukają czegoś fajnego na początek swojej drogi z makijażem, a nie chcą wydawać zbyt wiele pieniędzy. Paletkę tą można kupić w perfumerii Euforia za jedyne 31 zł. Za taką jakość jest to naprawdę świetna cena.
22
Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL