×

Podsumowanie listopada | instagram mix, mój plan treningowy i trochę kultury

3 grudnia 2016 35
Cześć wszystkim. Listopad się skończył więc czas najwyższy na podsumowanie miesiąca. Na początek lekko i przyjemnie, czyli Insta mix. 


Macie tu kilka zdjęć, które w ostatnim czasie pojawiły się na moim Instagramie. To tylko część. Po więcej zapraszam na mój profil TUTAJ :)
To właśnie tam możecie śledzić na bieżąco co się u mnie dzieje, jak spędzam czas wolny itp. Będzie mi niezmiernie miło jeżeli zostaniecie na dłużej.

Teraz przejdę do drugiej części posta czyli moich listopadowych treningów. Postanowiłam zacząć prowadzić kalendarz, w którym zapisuję kiedy i jak trenowałam. To duże ułatwienie i pomoc. 


Jak już zapewne wiecie ćwiczę głównie na siłowni. Sprawia mi to ogromną frajdę i staram się tam zaglądać przynajmniej 3 razy w tygodniu. Miałam przerwę w drugim tygodniu listopada z powodu choroby :( Na szczęście szybko doszłam do siebie i mogłam wrócić do treningów.
W tym miesiącu zmodyfikowałam swój plan treningowy. Postawiłam przede wszystkim na rzeźbę. W poprzednim miesiącu ćwicząc na bieżni i na orbitku zgubiłam kilka kilogramów i więcej stracić nie chcę. Teraz skupiam się raczej na treningu siłowym. 15 min rozgrzewki i lecę do ciężarków ;) Już widzę pierwsze efekty bo pupcia zdecydowanie się ujędrniła i powoli idzie w górę :) W grudniu mam zamiar poświęcić się przede wszystkim tej części ciała ale nie zamierzam zaniedbać pozostałych partii. W domu ćwiczyłam raczej sporadycznie i były to głównie ćwiczenia rozciągające. Powiem wam w sekrecie że marzy mi się zrobienie szpagatu. Na razie jeszcze do tego daleko ale wierzę że kiedyś się uda.

Przyznam szczerze, że listopad był bardzo ubogi w nowości filmowe i książkowe. Właściwie nie obejrzałam nic nowego, a przeczytałam w całości tylko jedną książkę. Jedną ale wartą polecenia. Myślę, że osoby, które zaglądają do mnie od dłuższego czasu wiedzą, że jestem wielką fanką twórczości Nicolasa Sparksa. Nie zdziwi więc nikogo, że jak tylko pojawiła się jego nowa powieść, musiałam ją dorwać.


"Spójrz na mnie" to umiejętne połączenie historii miłosnej dwójki zupełnie innych ludzi i wątku kryminalnego. Takie mieszanki lubię najbardziej. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły więc w skrócie opiszę o co chodzi.
Maria jest prawniczką pochodzącą z dobrego domu. Zawsze mogła liczyć na wsparcie rodziców i ukochanej siostry. Colin to chłopak z trudną przeszłością. Dorastał w szkołach wojskowych, niejednokrotnie miał zatargi z policją i problemy z agresją. Drogi tej dwójki krzyżują się i mimo wszystkich różnic jakie ich dzielą zakochują się w sobie. Nie jest im jednak dane cieszyć się rozwijającym się uczuciem, ponieważ dziewczyna zaczyna dostawać niepokojące wiadomości od nieznanego nadawcy. "Będziesz wiedziała co się wtedy czuje". Maria zaczyna się bać o siebie i swoich bliskich, a Colin zrobi wszystko żeby znaleźć osobę, która dręczy jego ukochaną. I tu zaczyna się wątek kryminalny pełen niespodzianek.
Moją ulubioną książką Sparksa jest "Bezpieczna przystań" i "Spójrz na mnie" trochę ją przypomina. Bardzo dobrze się ją czyta, wciąga niesamowicie. Nie pobiła mojego nr. 1 ale z czystym sumieniem uznaję ją za drugą najlepszą moim zdaniem powieść Sparksa i polecam przeczytać.

Na koniec, dla relaksu jeszcze kilka pozycji muzycznych, które wpadły mi w ucho w listopadzie.

1. Sylwia Grzeszczak i Mateusz Ziółko - "Bezdroża"


2. Wprowadzę was trochę w świąteczny nastrój nową piosenką Juli i Sound'n Grace - "Gdy gwiazdka" :)



35
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

35 komentarzy:

  1. Ja również postanowiłam ostatnio zacząć ćwiczyć siłowo, ale póki co w domu, jednak może jak trochę jeszcze popracuję nad sylwetką, to odważę się chodzić na siłownię, na takich sprzętach z pewnością o wiele lepiej się ćwiczy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co czekać. Dla odwagi i większej motywacji weź ze sobą koleżankę lub kogoś bliskiego i pędź. Pod okiem profesjonalnego trenera na pewno szybciej osiągniesz zamierzone efekty :)

      Usuń
  2. Śledzę insta, więc jestem na bieżąco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja musiałam zrobić sobie spora przerwę od siłowni. Oj dawno mnie tam nie było, ale dzisiaj wracam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super że zdecydowałaś się wrócić. Po dłuższej przerwie to bywa trudne :)

      Usuń
  4. Też muszę sobie zrobić taką rozpiskę ćwiczeń, może mnie to zmotywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chce zrobić sobie taka rozpiskę z ćwiczeniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystam ze strony etrainingdiary.com. Prowadzę tam swój dziennik treningowy :)

      Usuń
  6. Podziwiam cię za motywację do ćwiczeń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj długo tej motywacji nie miałam. Zaczęłam chodzić na siłownię dla towarzystwa dla koleżanki. Nie spodziewałam się że tak się wciągnę i polubię ćwiczenia. A jednak :)

      Usuń
  7. nie mam niestety czasu na czytanie, za to bardzo chętnie chodzę do studia figura na zajęcia , teraz już 5 razy w tygodniu, uwielbiam to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktywność fizyczna naprawdę potrafi uzależnić :) Ale to przynajmniej pozytywny nałóg :)

      Usuń
  8. Ja od dzisiaj zaczynam chodzić na siłownię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Trzymam kciuki, żeby ci się spodobało :)

      Usuń
  9. Ja z siłownią jestem od 2 lat :) -11kg z tłuszczu zastąpiłam 5 kg mięśni :D A rozmiar ten sam. powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pogratulować takiego osiągnięcia :) Brawo :)

      Usuń
  10. Muszę zacząć planować swoje życie :D Ja nie ćwiczę, ale Twoja rozpiska mnie zainspirowała :D Książkę Sparksa też muszę dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja jestem ich wielką fanką. Przeczytałam wszystkie :) i ciągle mi mało ;)

      Usuń
  12. Podziwiam Cię, że masz motywację do ćwiczeń na siłowni. Ja niestety jesienią mam problemy z aktywnością fizyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z tą motywacją bywa różnie. Czasami są takie dni, że najchętniej zakopałabym się pod kołdrą i nie kiwnęła nawet palcem.
      U mnie najważniejsze było znalezienie aktywności fizycznej, które sprawia mi frajdę. To był pierwszy krok do sukcesu :)

      Usuń
  13. Z powodu kontuzji stopy nie mogę chodzić na siłownię, chociaż bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Patrząc ma Twój plan czuję się bardzie zmotywowana do ćwiczeń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się kogoś zmotywować do działania :)

      Usuń
  15. Piosenka Sylwii Grzeszczak również wpadła mi w ucho ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedy usłyszałam ją pierwszy raz uznałam, że szału nie ma. Ale potem jakoś zaczęła lecieć w radiu i tak wpadła w ucho, że chodzę i łapię się na tym, że ją nucę :)

      Usuń
  16. Ja też ćwiczę na siłowni 4-5 razy na tydzień. Daje mi tu super kopa do działania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mega porcja energii na cały dzień ;)

      Usuń
  17. Świetny pomysł z tą rozpiską, kiedyś robiłam podobną :)
    Bardzo zaciekawiła mnie nowa książka Sparksa, mam nadzieję, że będę kiedyś będę miała okazję ją przeczytać :D

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Z siłownią mi nie po drodze, nietety ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL