×

Maska do włosów mleczna z elastyną BingoSpa.

4 sierpnia 2015 24
Maska do włosów mleczna z elastyną BingoSpa.
Witajcie skarby :) Powolutku zaczynam nadrabiać zaległości na swoim blogu. Niebawem zacznę też odwiedzać wasze i przeglądać nowe posty. Nie ukrywam, że dłuższa nieobecność sprawiła, że trochę się za wami stęskniłam. :) Dzisiaj przychodzę więc z kolejną recenzją, a będzie ona dotyczyła mlecznej maski do włosów BingoSpa z elastyną.


Od producenta:

Zawarta w masce BingoSpa elastyna dzięki swojej kompatybilności z rozpuszczalnikami lipidowymi i wodnymi, łatwo przenika do wnętrza wpływając na jego uelastycznienie oraz posiada zdolność pobudzania porostu włosów, poprawiają chwyt, nadając im  jedwabistą miękkość, chronią włosy przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych oraz wyraźnie powstrzymują skłonność do alkalicznego pęcznienia włosów.
 
Proteiny mleczne to wysokowartościowe białka zawierających większość niezbędnych aminokwasów, są także źródłem kwasów tłuszczowych, w tym także tzw. niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), określanych czasami mianem witaminy F.
Jedwabiście miękkie i sprężyste, pełne blasku włosy wymagają swoich naturalnych cząstek budulcowych - protein i aminokwasów, których dostarcza Twoim włosom maska BingoSpa
Sposób użycia: maskę BingoSpa  dokładnie rozprowadzić na całej długości włosów oraz wmasować w skórę głowy, pozostawić na 5-10 min., a następnie dokładnie spłukać. 
 
Cena: 12 zł/ 500 ml do kupienia TUTAJ

Skład:


Moja opinia:

Maska zamknięta jest w słoiczku o pojemności 500 ml. Nie wiem co mi strzeliło do głowy, żeby kupić kosmetyk o tak wielkiej pojemności, bo jego zużycie naprawdę sprawia mi sporo problemów i najprawdopodobniej będę musiała się nim z kimś podzielić. Opakowanie jest plastikowe a pod zakrętką posiada dodatkowe zabezpieczenie.
Maska jest dosyć gęsta, nie spływa z włosów. Zapach jest dosyć intensywny i niestety typowo chemiczny. Na szczęście nie utrzymuje się na włosach więc jestem w stanie to przeboleć.


Jeśli chodzi o działanie to niestety ale się zawiodłam. Maska z elastyną nie robi z moimi włosami kompletnie nic. Po jej użyciu kosmyki są wyjątkowo tępe i nieprzyjemne w dotyku. Ich rozczesanie graniczy z cudem gdyż strasznie się wtedy plączą. Brakuje im blasku i miękkości, którą mają po praktycznie wszystkich innych maskach. Jedyny plus to to, że całkiem nieźle podbija skręt co jest zapewne zasługą protein. Nie jest to jednak efekt, który niweluje wszystkie inne minusy. Same więc widzicie, że maska ta nie jest dla mnie. Nie wykluczam, że u kogoś innego sprawdzi się lepiej. Ja ciągle próbuję wzbogacać ją półproduktami ale jak na razie z niezbyt dobrym skutkiem.
24
Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL