×

Nawilżający olejek dwufazowy Power Fruit evree

25 czerwca 2015 29
Hejka kochani. Dzisiaj mam dla was recenzję naprawdę idealnego kosmetyku, którego nie może zabraknąć w mojej letniej kosmetyczce. Mam na myśli nowy owocowy olejek nawilżający do ciała Evree.


Od producenta:

Nawilżający olejek do ciała Power Fruit evree ma dwufazową konsystencję. Pierwsza z nich to połączenie olejków: malinowego, winogronowego, jojoba, sezamowego oraz avocado. Druga faza to czysty kwas hialuronowy. Dzięki połączeniu składników o tak silnym działaniu nawilżającym, możliwe jest osiągnięcie efektu maksymalnego nawilżenia.

Cena: ok. 30zł

Skład:

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Glycerin, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Chloride, Disodium EDTA, BHA, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde 


Moja opinia:

Pierwsze co mnie urzekło w nowości Evree jest opakowanie. Piękne, kolorowe papierowe pudełko i identycznie zdobiona buteleczka wykonana z pomarańczowego plastiku. Buteleczka posiada zamknięcie typu "klik" bardzo wygodne przy tego rodzaju produktach. Kolejną zaletą jest cudowny, zmysłowy zapach, który niesamowicie długo utrzymuje się na ciele.


Sam olejek ma lekką, dwufazową formułę. Bezproblemowo rozprowadza się na skórze pozostawiając jedynie delikatną warstewkę ochronną. Nie jest ona uciążliwa, nie klei się co dla mnie przy wysokich temperaturach byłoby nie do zniesienia. 
Kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem i nie jest to efekt jedynie chwilowy. Już po kilku dniach regularnego stosowania skóra jest w zdecydowanie lepszej kondycji, poprawia się jej elastyczność, staje się wygładzona. Olejek idealnie nadaje się na lato, ponieważ delikatnie nabłyszcza i pięknie podkreśla opaleniznę. Ja jestem w 100% na tak. To kolejny kosmetyk Evree, który mogę wpisać na listę swoich ulubieńców.
29
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

29 komentarzy:

  1. też go lubię, choć zapach trochę mniej

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio jest prawdziwy szał na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam i dla mnie nie jest warty swojej ceny. Po pierwsze opakowanie jest beznadziejne , uważam , że pompka w przypadku olejku jest dużo wygodniejsza a na pewno nie opakowanie na "klik". Po drugie - brak szału jeżeli chodzi o działanie. Na pewno do niego nie wrócę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. Szkoda, że nie spełnił twoich oczekiwań. :(

      Usuń
  4. Fajny pomysł z tym dodaniem kwasu hialuronowego. Zapach utrzymujący się na ciele to też niewątpliwie plus :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hm z olejkiem malinowym/z pestek z malin jeszcze nie mialam do czynienia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie piszę jego recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak dużo o nim czytam, że z każdym postem na jego temat coraz bardziej go chce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na pewno w bliskiej przyszłości go zkaupię ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super sprawa! Dobrze do tego pasuje też zestaw kosmetyków do wygrania w konkursie - http://bit.ly/diamentowekosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zużyje sów olejek z Eveline to przerzucam się na Evree ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach go wypróbować jak zużyję zapasy olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jego zapach na pewno bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie mam ochote go wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  14. i dla mnie stał się ulubieńcem od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tego olejku i na razie nie zapowiada się, że będę go miała, aczkolwiek patrząc na skład stwierdzam, że warto!:) Tyle tylko, że kosztuje 30 zł, a taniej można dorwać fajne olejki Alterry, z równie dobrym i nawet podobnym składem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Recenzja nie pozostawia żadnych wątpliwości - nic tylko samemu wypróbować :) Kusząca jest zwłaszcza obecność olejku malinowego i winogronowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Evree miałam tylko Magic rose i jest świetny, na ten może też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten olejek:) zresztą jego poprzedników również.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam zamiar go wypróbować w jesieni :))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL