×

Sylveco, Oczyszczający peeling do twarzy

14 stycznia 2015 50
Cześć skarby. Bardzo się cieszę, że nowy wygląd bloga przypadł wam do gustu. Z wielką radością czytałam wasze komentarze pod ostatnim postem. Za chwilę muszę uciekać na uczelnię ale zanim zniknę mam dla was przygotowaną recenzję naprawdę fajnego peelingu do twarzy Sylveco.


Od producenta:

Hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami. Drobinki ścierające są mocne i doskonale złuszczają martwy naskórek. Peeling zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych, łagodzącym podrażnienia i przyspieszającym regenerację. Stosowany systematycznie dotlenia skórę, poprawia jej ogólny stan, zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum. 

Skład:

Aqua (woda), Alumina (korund - działanie ścierające), Glycine Soya Oil (olej sojowy), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Glycerin (gliceryna), Caprylic/Capric Trigliceryde, Glyceryl Stearate (Kwas stearynowy - działanie emulgujące, zmiękczające), Sorbitan Stearate (emulgator), Sucrose Cocoate (Kwasy tłuszczowe, kokos, estry z sacharozą - działanie antystatyczne, emulgujące, odżywiające skórę), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z nasion winorośli właściwej), Equisetum Arvense Extract (wyciąg z jałowej łodygi skrzypu polnego - ma działanie kojące, ściągające tonizujące), Cera Alba (wosk pszczeli), Cetyl Alcohol (alkohol tłuszczowy), Benzyl Alcohol (konserwant), Xanthan Gum (guma ksantanowa -substancja regulująca lepkość, stabilizująca emulsję, wiążąca, żelująca), Dehydroacetic Acid (konserwant), Melaleuca Alternifolia Leaf Oil (olejek z drzewa herbacianego).  

Cena: ok. 20zł/ 75 ml informację gdzie możecie kupić kosmetyki Sylveco zarówno stacjonarnie jak i przez internet znajdziecie TUTAJ

Opakowanie:

Pierwsze co widzimy po zakupie peelingu to papierowe pudełeczko utrzymane w biało - zielonej tonacji z rysunkiem skrzypu. W środku znajduje się plastikowy słoiczek o pojemności 75 ml zamykany metalową zakrętką. Opakowanie jest poręczne i bardzo łatwo wydostać z niego produkt.


Konsystencja i zapach:

Pierwsze co zobaczyłam po odkręceniu słoiczka to kremowa, gładka konsystencja raczej nietypowa dla peelingu. Bardziej przypomina krem do twarzy lub balsam do ciała. Na pierwszy rzut oka nie widać żadnych drobinek, które miałyby za zadanie złuszczać naskórek i oczyszczać. To jednak tylko pierwsze wrażenie, bo już po dotknięciu palcem czuć maleńkie ziarenka przypominające mocno zmielony piasek. Zapach mi akurat nie przypadł do gustu. Zdaję sobie sprawę, że  niektóre kosmetyki naturalne mają dość specyficzne zapachy, ale ten kojarzy mi się z farbą do metalu. Po pewnym czasie użytkowania można się do niego przyzwyczaić ale przy pierwszym zastosowaniu naprawdę mnie drażnił.


Działanie:

Przejdźmy teraz do najważniejszego punktu recenzji czyli działania produktu. Peeling ze względu na swoją puszystą, kremową konsystencję jest bardzo delikatny dla cery. Drobinki są niezbyt ostre i lepiej wyczuwalny dopiero podczas masażu. Producent odradza używanie kosmetyku w przypadku trądziku. Ja na szczęście nie mam z nim problemu, więc nie miałam obaw przed nałożeniem produktu na twarz. Aplikowałam go na zwilżoną cerę i przez ok. 2 minuty delikatnie masowałam. Mimo, że ziarenka korundu są mikroskopijne to jednak działanie oczyszczające jest tu na naprawdę niezłym poziomie. Skóra po jego zastosowaniu jest niesamowicie miękka, oczyszczona. Peeling bardzo fajnie ją tonizuje i zmniejsza wydzielanie sebum. Dzięki zawartości masła shea nie wysusza, a moje policzki (gdzie mam skórę suchą) są gładkie i zadowolone. Nie ma mowy o żadnym ściągnięciu czy podrażnieniu. 
Muszę przyznać, że mimo początkowych obaw jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Za kilka dni przedstawię wam jeszcze jeden peeling Sylveco. Tym razem wersję wygładzającą.
50
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

50 komentarzy:

  1. Mam zamiar kiedyś go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam obie wersje czekają w kolejce teraz używam papaje orientany:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam chyba inna wersję. ,bardziej gęsta i chyba z jakimiś olejami. Była dość fajna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny jest, mam go i bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzę tak i chodzę koło tych peelingów, oglądam w sklepach internetowych i nie mogę się zdecydować - korund to mocny zdzierak jednak, a jam wrażliwiec jest ;) I co ja mam zrobić teraz?? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie pierwsza pozytywna opinia na temat tego peelingu, muszę go w końcu przetestować na sobie ;)

    Obserwuję bloga ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. ten peeling kusi mnie bardzo, czekam na recenzję kolejnego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że olejek z drzewa herbacianego jest na szarym końcu składu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt, szkoda że nie mogę stosować takiego złuszczania.

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio czytam dość pozytywne recenzje o tym peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawi mnie bardzo ten peeling, muszę w końcu wypróbować !

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobne odczucie, jedyna różnica to zapach - ja go lubię bo lubię wszystko z olejkiem z drzewa herbacianego :D Kilka razy użyłam go do twarzy i uważam, że jest całkiem OK. Jednak wolę więcej korundu na jedną porcję peelingu - wtedy mniej drapie a lepiej peelinguje. Trudno mi to opisać, ale im więcej korudnu na jedną porcję mycia twarzy, tym jest bardziej delikatnie i bardziej skutecznie zarazem :D Dlatego zużywam go do ciała i w tej wersji najbardziej mi się podoba. Mogliby zrobić taką wielką butlę tego peelingu do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  14. od jakiegoś czasu jest na mojej liście zakupowej - czekam jednak aż wykończę peelingi, które obecnie mam na stanie, bo nie lubię dublować kosmetyków ;P
    ale skład ma bardzo fajny, uważam, że warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie osobiście coraz bardziej ciekawią produkty Sylveco a ten peeling wydaje się godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Własnie czekam na niego, myslałam że drobinki ma bardziej ścierające, no cóż, zobaczymy....

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej ten zapach farby do metalu od razu mnie odrzucił :/ Nie znoszę takich zapachów, bo od razu się źle po nich czuję, więc niestety nie skuszę się na niego, choć działanie ma ok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam wersję wygładzającą, ale nie polubiłam się z nim zbytnio, bo zostawia tłustą warstwę ochronną, tzn. może nie jest to jakiś wielki problem, bo da się ją zbyć żelem, ale to już dodatkowa czynność, zazwyczaj zmywałam peelingi po prostu wodą. Ten oczyszczający kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planach go kupić :) fajnie że działanie jest na dobrym poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zainteresowałaś mnie tym produktem <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam i jest fajny :) Ma w sobie dużo mini drobinek , które porządnie ścierają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tej firmy miałam żel do zmywania twarzy i super się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  23. wydaje się fajny.
    Lubie naturalne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja muszę kupić sobie enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cera tradzikowa nie powinna mieć do czynienia z peelingiem, kiedy krostki sa ropne. Lubie delikatne peelingi, więc przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam go ale firma mnie przekonuje do swoich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie go kupiłam, cieszę się zatem, że się dobrze sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiam się nad zakupem, ale na razie jeszcze poczekam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest w moich zakupowych planach, miałam korund, peeling z korundem Yoskine, więc i ten musi być mój :).

    OdpowiedzUsuń
  30. firmę bardzo lubię, więc peeling również wypróbuję z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O tym peelingu wczesniej nie slyszalam, ale ogolnie bardzo kusza mnie produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. wydaje się być fajny, chętnie bym wypróbowała coś z Sylveco

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię działanie korundu na moją cerę, zaciekawiłaś mnie tym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam tą markę:) myślę,że i ten produkt prędzej czy później pojawi się u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawi mnie ta firma, jak do tej pory nie miałam okazji wypróbować, ale sporo słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przegenialne są te kosmetyki z Sylveco ;) Prawie każdy okazuje się być cudem :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Chciałabym kiedyś wypróbować coś z Sylveco i bardzo mi się podobają te metalowe opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja niestety borykam się z krostkami, a skoro producent odradza, to dam sobie spokój :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Na razie przerzuciłam się na peelingi enzymatyczne, które są dużo lepsze dla mojej naczynkowej cery. Jak coś się u mnie zmieni to będę pamiętać o tej sztuce :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem bardzo ciekawa tego peelingu :) Nie wiem tylko, jak spodoba mi się ta konsystencja... Sam korund uwielbiam, używałam w połączeniu z żelem do twarzy. Aktualnie ściereczka muślinowa i peeling enzymatyczny z Perfekty dają radę, ale jak będę chciała wrócić do peeligów mechanicznych, pomyślę nad Sylveco.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  41. Mimo tego, że zapach mało przyjemny mam ochotę na ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawy peeling. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo się cieszę, że peeling się spodobał i mam nadzieję że udział w akcji "Testuję z Twoim Źródłem Urody" był dla Ciebie przyjemny :)

    Pozdrawiam
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mnie cieszy, że mogłam wziąć udział w tej akcji, ponieważ dzięki niej poznałam naprawdę świetne kosmetyki :)

      Usuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL