×

SANDDORN Olejek do ciała

25 stycznia 2015 29
Cześć skarby. Jedyne co mogę teraz powiedzieć to sesja, sesja, sesja. Mam naprawdę masę nauki i zastanawiam się czy na jakiś czas nie zawiesić bloga. Wiem jednak, że będzie mi was brakowało, bo to taka moja odskocznia od codzienności. Postaram się pisać ale posty najprawdopodobniej będę pojawiać się dużo rzadziej. Dziś jednak zrobiłam sobie przerwę i przygotowałam recenzję naprawdę świetnego olejku do pielęgnacji.



Od producenta:

 Wyjątkowy olejek do ciała z naturalnym faktorem przeciwsłonecznym (SPF4). Najwyższej jakości oleje roślinne pochodzące z certyfikowanych upraw oraz witamina E wygładzają i znacząco poprawiają elastyczność skóry.
Stworzony z naturalnego oleju jojoba, oleju migdałowego i oleju z rokitnika zwyczajnego.
Witamina E wspomaga skórę w walce z wolnymi rodnikami, zmarszczkami, procesem starzenia oraz promieniowaniem UV.
Łagodzi drobne oparzenia.
Doskonale nadaje się do masażu, do kąpieli, w czasie ciąży oraz jako oliwka dla niemowląt.
Naturalny i organiczny kosmetyk posiadający certyfikat Ecocert.

Skład:



Cena: 19,36zł/15ml lub 77,47zł/100ml do kupienia TUTAJ


Opakowanie:

Olejek, który otrzymałam do przetestowania znajduje się w przezroczystej buteleczce o pojemności 15ml. Dostępna jest również wersja 100ml, ale cena niestety do najniższych nie należy. Buteleczka otoczona jest pomarańczowo-białą etykietą, ale nie do końca, dzięki czemu widać zużycie produktu. Zamknięcie to złota zakrętka, pod którą mamy niewielkich rozmiarów otwór. Jest on na tyle mały, że trochę czasu zajmuje wydobycie olejku. Chcąc wysmarować całe ciało trzeba poświęcić trochę czasu. Z racji tego, że ja używam go głównie do twarzy, nie jest to zbyt uciążliwe.


Konsystencja i zapach:

Olejek jest dosyć rzadki ale nie wodnisty. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Jest niezbyt tłusty i co mnie zaskoczyło - jak na olejek bardzo szybko się wchłania. Zapach należy do przyjemnych. To takie połączenie kwiatowo - owocowych nut. Możemy się nim cieszyć jeszcze długo po aplikacji.

Działanie:

Jak już pisałam wyżej olejek znalazł u mnie zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji twarzy. Stosuję go codziennie wieczorem. Przy tak małej pojemności używanie go do ciała zdecydowanie zmniejszyłoby wydajność i możliwość poznania produktu, więc wybrałam bardziej korzystną opcję. Olejek bardzo dobrze odżywia i nawilża cerę. Po kilku dniach skóra jest w widocznie lepszej formie. Nie zauważyłam aby kosmetyk zapychał mi cerę, a niestety wiele produktów ma do tego skłonności. Bardzo więc się cieszę, że tym razem obeszło się bez niespodzianek. Wręcz przeciwnie, olejek przyspiesza znikanie krostek i genialnie likwiduje wszelkie przebarwienia i blizny po niedoskonałościach.
Duży plus za przyjemny skład, w którym mamy olej jojoba, olej migdałowy i olej z rokitnika zwyczajnego oraz witaminę E. 
Jestem z tego produktu naprawdę zadowolona i poważnie się zastanawiam czy nie zakupić kolejnej buteleczki.

Lubicie olejki w pielęgnacji twarzy? Macie swoich ulubieńców?
29
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

29 komentarzy:

  1. Sesja....eh mam to samo ;) No cóż jeszcze trochę i może chociaż troszkę wolnego będę miała :) Powodzenia życzę :D A co do produktu- akurat tego nie miałam. Ja olejki bardzo lubię, więc może kiedyś i na ten się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety finisz dopiero 17 lutego :(

      Usuń
  2. Bardzo lubię olejki zarówno w pielęgnacji ciała jak i twarzy :). Powodzenia na egzaminach :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię olejki, używam ich do pielęgnacji twarzy, ciała, a w szczególności włosów.
    Trzymam kciuki za egzaminy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię wszelkiego rodzaju olejki.Przydatna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię olejki, nawet bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boję się używać olejków do twarzy, bo mam mieszaną cerę w kierunku tłustej. Teraz moja mama testuje olejek z bielendy arganowy (serum) i jeśli u niej się sprawdzi i nie spowoduje wyprysków (a ma taką samą cerę jak moja), to i ja zacznę używać olejków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem posiadaczką cery mieszanej i mam zawsze podobne obawy, bo sporo olejków mnie zapycha. Na szczęście tym razem obeszło się bez problemów :)

      Usuń
  7. Kocham olejki i z chęcią po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie używałam żadnego olejku do pielęgnacji twarzy ale chyba to zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie jak pomaga w pozbyciu się blizn ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam go ale fajnie że jest dostępny też w mniejszej pojemności ,zawsze można go wypróbować zanim zdecyduje my się na dużą pojemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Szczególnie, że ta większa pojemność naprawdę sporo kosztuje. Szkoda by było wyrzucić tyle pieniędzy w błoto.

      Usuń
  11. Bardzo lubię próbować wszelkiego rodzaju olejki. Szkoda, że cena wysoka ale cóż za dobrą jakość trzeba dużo płacić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Codziennie używam olejków do pielęgnacji twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro nie zapycha, to czuję się zachęcona ;)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny sklad, zdecydowanie chetnie bym wyprobowala :)
    Wspolczuje Kochana mlynu i zycze troche wiecej wytchnienia od nauki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do mnie jeszcze nie doszła faza olejowania :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie olejki przy pielęgnacji twarzy to już nieodłączny element :) Na wilgotną od płynu micelarnego twarz zawsze nakładam albo olejek albo serum i tak dwa razy dziennie :) "Na wilgotno" zdecydowanie lepiej się wchłaniają i działają :)
    A co do przedmiotu Twojej recenzji - skład piękny, ale cena również ;) Myślę, że olejki o podobnym działaniu można kupić w cenach bardziej przystępnych i chyba na niego bym się nie pokusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie mogę nadal się przekonać do stosowania olejków na twarz czy ciało - ale nie powiem coraz bardziej mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może być świetny ten kosmetyk!

    Bardzo lubię olej z rokitnika (dziś też pisałam o produkcie, który go zawiera).

    OdpowiedzUsuń
  19. i ja polubiłam olejki w pielęgnacji twarzy, choć kiedyś nie wyobrażałam sobie że mogłabym je stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie mogę oderwać się od mojego marchewkowego olejku, uwielbiam go. Choć ten też ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewnie i tak bym się bała stosować go do twarzy, ale dobrze że u Ciebie się sprawdza i nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. widzę go poraza pierwszy, ale teraz używam olejku L'Oreal tego reklamowanego, zawsze zapomnę nazwy
    Fajnie spisuje się na twarzy, co do składu- coż, mogłoby być mniej dodtaków sztucznych w nim
    ale Twój olejek tez kusi !

    OdpowiedzUsuń
  23. Super, że działa. Ja jakoś boje się używać olejków do twarzy. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL