×

Jak związywać włosy do snu.

17 listopada 2014 58
Cześć. Od jakiegoś czasu obserwuję w hasłach z wyszukiwarki, że coraz więcej z was poszukuje jak związać włosy do snu. Postanowiłam więc, że najwyższa pora przygotować post na ten temat. Główną cechą fryzury do spania powinna być przede wszystkim wygodna, a nie jej szykowny wygląd. Jej zadaniem jest zabezpieczenie włosów przed zniszczeniami wywołanymi przygnieceniem lub pocieraniem o poduszkę. Jaką więc wybrać? Dzisiaj mam dla was kilka propozycji.

Po pierwsze koczek. Na tą opcję decyduje się chyba najwięcej dziewczyn. Zapleciony na czubku głowy nie przeszkadza nam w nocy. Pamiętajcie tylko by nie upinać go zbyt mocno, bo zamiast pomóc możecie tylko zniszczyć włosy.




 Innym rozwiązaniem jest warkocz typu kłos lub popularny dobieraniec. Ja akurat preferuję tą drugą opcję, bo po warkoczu francuskim mam rano bardzo fajne fale.

  
Ostatnia propozycja to coś dla osób, które chcą uzyskać delikatne fale. Sama jej jeszcze nie próbowałam bo moje włosy są za krótkie aby spiąć je w ten sposób na czubku ale myślę, że może się wam spodobać.



W jaki sposób wy spinacie swoje włosy w nocy? Macie inne ciekawe propozycje?
58
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

58 komentarzy:

  1. Ostatni sposób ciekawy :D Daj znać jak wypróbujesz :D Ja związuję w koka, albo kucyk ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety praktycznie żadne upięcie się nie sprawdza - mam po tym za mocny skręt i włosy skracają się do ucha, ewentualnie puszą ;P
    Najlepiej sprawdza się u mnie spanie z falami przerzuconymi za łóżko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja pisałam post na ten temat, od kiedy spinam włosy na noc są mnie poplątane

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spinam, śpię w rozpuszczonych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze śpię w rozpuszczonych, nie chce ich męczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze związuje włoski coś w stylu koczka baleriny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne fale są po tym ostatnim splocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd się dowiedziałam,że lepiej spinać włosy do snu staram się robić "ślimaka" tak wysoko jak się da lub plecionkę/przeplatańca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja śpię w rozpuszczonych, niestety ale moje włosy by "złapały" kształt kazdej nocnej fryzury a lubię mieć proste :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeważnie mam rozpuszczone włosy i nie plączą mi się. Od koków boli mnie rano głowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja związuję włosy w koczka ślimaczka lub warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. koka już wiele razy robiłam, ale zastanawiam się nad tym ostatnim upięciem na noc. To na mokre włosy lepiej ??

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatni sposób bardzo fajny:) Ja lubię robić warkocza albo francuza, ale koczek też jest dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja od zawsze śpię w warkoczu. Próbowałam przez jakiś czas spać w koczku ale to się nie sprawdziło - głowa mnie bolała...

    OdpowiedzUsuń
  15. Koczek baleriny to upinam na co dzień, w warkocze lub kłosy splatam włosy do snu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja spinałam w warkocz, ale rano mam wielki puch na głowie - za cienkie włosy. Ale ostatnio zaczęłam robić luźnego koczka na czubku głowy i wychodzą mi całkiem niezłe fale :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze związuje w warkocz na noc. Babcia mówi, że wtedy szybciej włosy rosną:)

    OdpowiedzUsuń
  18. podobają mi się te propozycje, bardzo imponująco wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie spinam, zresztą nawet nie wiem jak mogłabym spiąć moje loki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazwyczaj śpię w rozpuszczonych ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie wygląda ten pierwszy koczek :) ja to spinam właśnie coś na a'la koka, warkocz, ale rozpuszczone włosy tylko podniesione do góry na poduszce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio trycholog mi powiedział, że spinanie włosów w kok na co dzień, a już na pewno na noc jest bardzo dla nich szkodliwe. Aby włosy były zdrowe jedynym bezpiecznym spięciem dla nich jest metoda luźnego warkoczyka. Kok jest upięty w taki sposób, że jest nienaturalnie wysoko i bardzo szkodzi cebulkom włosa, w nocy sporo włosów się przez to wyrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje włosy są niestety za krótkie udaje mi się spiąć tylko w kucyka:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię różne tego typu fryzury, niestety jak robię je sobie sama to nie zawsze mi wychodzą i trzeba się trochę nagimnastykować :) Ale wyglądają ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. kiedys spinałam, teraz spie w rozpuszczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dla moich długich włosów najlepsza metoda to warkocz

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się ten ostatni sposób, ale chyba nie potrafiłabym go powtórzyć:) Przez jakiś czas związywałam włosy w warkocz, ale rano miałam wielki puch na głowie i drobne odgniecenia, które utrzymywały się już cały dzień. Teraz związuję w koczka-ślimaka, ale rano zawsze budzę się już bez frotki:(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja przeważnie spinam bardzo luźnego kucyka. ;) Pierwszy sposób u mnie bardzo gniecie włosy, niestety. :/

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne propozycje
    *zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie najlepiej sprawdza sie koczek slimaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja plotę zwykłego luźnego warkocza :)

    OdpowiedzUsuń
  32. u mnie kok zawsze wygląda inaczej:D

    OdpowiedzUsuń
  33. mi nigdy takie fajne fale nie wychodzą :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Śpię w rozpuszczonych, w spiętych nie potrafię zasnąć, bo zawsze mi się coś przesuwa i ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie najczęściej koczek skarpetowy, ale często śpię w rozpuszczonych

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie sprawdza się tylko koczek baleriny ;) I to dopiero od niedawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kok baleriny jak i kłos są świetną propozycją na codzień. :) tylko ze związanie gumką pozostawia na włosach ślad i pozniej ciężko chodzić w rozpuszczonych.

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne fryzury, na pewno coś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja zawsze śpię w rozpuszczonych

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten koczek baleriny bardzo mi się podoba! Już lecę wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajne przykłady :) Muszę na pewno wypróbować ten ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
  42. mam aktualnie ścięte wiec bez problemu/

    OdpowiedzUsuń
  43. ja śpię w warkoczu, kiedyś spałam w koczku, ale ta wersja bardziej mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten pierwszy sposób, ja nazywam "DONUT" i dłuuugo mi zajeło zanim zaczął w miarę wychodzić, a na noc wydaje mi się, że rozpuszczone włosy jakos tak odpoczywają naturalnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Warkocz to jedyny bezpieczny sposób na bezpieczne dla włosów spanie. Jeśli już piszesz o tym "jak związywać" włosy, a nie np. "najczęstsze sposoby wiązania włosów do snu" to powinnaś zaproponować nam jak najmniej inwazyjne sposoby. Spanie nawet w rozpuszczonych włosach jest o wiele gorsze od warkocza, ponieważ włosy plączą się między sobą, często wplątują się w guziki poduszki, mogą o coś zahaczyć. A tutaj jeszcze koki? I zły dobór zdjęć, bo kto zaplecze na noc kłosa i jeszcze go porozciąga, no po co? To już zabójstwo.
    Mam nadzieję, że źle nie odbierzesz tego komentarza, tylko proszę, odbierz to jako uwagę na przyszłość. Intencje miałaś dobre- doceniam i życzę powodzenia, a teraz idę przeglądać resztę bloga, bo mimo wszystko bardzo mi się tu podoba.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie jestem zła. Bardzo sobie cenię wszelkie uwagi, bo ekspertem nie jestem. Piszę głównie na podstawie swojego doświadczenia i koleżanek na których to wypróbowałam. Ale akurat koczki u wielu osób świetnie się sprawdzają. Tylko trzeba pamiętać żeby nie wiązać ich zbyt mocno bo to męczy cebulki.

      Usuń
  46. Świetne sposoby, jednak ja zawsze śpię w rozpuszczonych. Muszę w końcu przełamać ten zwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL