×

The Body Shop: Body Butter Wild Argan Oil | arganowe masło do ciała

10 października 2014 50
Witajcie. Jestem ostatnio tak zabiegana, że przygotowywanie kolejnych postów jest dla mnie naprawdę sporym wyzwaniem. Dziś od rana mam kryzys, bo zastanawiam się nad tematem pracy licencjackiej i kompletnie nic nie przychodzi mi do głowy. Jedyne co wiem to to, że będzie dotyczyła podatków ale ciągle brakuje mi szczegółów :( Mam nadzieję, że jutro pójdzie mi lepiej. Nie będę was jednak zanudzać swoimi sprawami i przejdę do dzisiejszego wpisu. Będzie to recenzja rozsławionego już masełka Wild Argan od TBS. Swoje otrzymałam stosunkowo niedawno a było ono elementem pudełeczka Shiny Box, które wygrałam w rozdaniu u Angel.


Od producenta:

Rozkoszuj się najbardziej luksusowym rytuałem piękności dla twojego ciała, bogate masło nawilżające do skóry suchej zostało wzbogacone olejem Arganowym z Maroka, pozyskiwanym w ramach Sprawiedliwego Handlu ( Fair Trade ).
- 24 godzinne nawilżenie
- skóra staje się miękka i gładka
- maślana tekstura.
Nasze szlachetne orzechy arganowe pochodzą z odległych gór Atlasu z Maroka, są ręcznie zbierane i łupane, a następnie poddawane procesowi tłoczenia, dzięki któremu otrzymujemy najwyższej jakości olej arganowy.

Skład:




Cena: 30 zł / 50 ml, 69 zł / 200ml

Opakowanie:

Masełko z racji tego że jest miniaturką znajduje się w słoiczku o pojemności 50 ml. Wersja pełnowymiarowa ma natomiast wielkość 200ml. Słoik ma zamknięcie - typową zakrętkę, która bez problemu się otwiera. Opakowanie utrzymane jest w niebiesko-złocistej kolorystyce i bez problemu zmieści w każdej kosmetyczce, czy torebce podróżnej.


Konsystencja i zapach:

Masełko jest bardzo gęste. Powiedziałabym nawet że zbite. Początkowo dosyć ciężko wydostać je z opakowania. Ma złocisty kolor, który jak się domyślam ma od razu kojarzyć się nam ze złotem Maroka czyli olejkiem arganowym. Zapachu byłam bardzo ciekawa, bo sporo z was wychwalało go pod niebiosa. Niestety nie do końca wpasował się on w mój gust. Początkowo jest zbyt intensywny i słodki. Dopiero po kilku godzinach, kiedy wyczuwalny jest już tylko delikatny aromat mogę powiedzieć że mi się podoba. Jednego jednak nie mogę mu odmówić. Utrzymuje się faktycznie rewelacyjnie długo.


Działanie:

W tym przypadku nie mogę masełku niczego zarzucić. Treściwa konsystencja wymusza delikatny masaż przy rozsmarowywaniu. Kosmetyk nie bieli ciała i szybko się wchłania. Zapewnia solidny poziom nawilżenia dla suchej i podrażnionej skóry. Jest to element za który niewątpliwie go polubiłam. Szkoda tylko, że olejek arganowy, który jakby nie było sygnuje tą linię jest dosyć daleko w składzie. Przyzwyczaiłam się już jednak do takich kłamstewek producentów i w sumie przestało to robić na mnie jakieś wielkie wrażenie, bo skoro kosmetyk działa to chyba wszystko jest ok.
Mam mimo wszystko sporo wątpliwości czy zdecydowałabym się na produkt pełnowymiarowy. Na niekorzyść na pewno przemawia cena, która jest zdecydowanie wygórowana. Poza tym na rynku jest jeszcze tyle innych mazideł do wypróbowania, że po prostu bardzo rzadko sięgam dwa razy po ten sam produkt.
50
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

50 komentarzy:

  1. Wachalam to masełko pachnie bosko napewno sie skusze na nie długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, ze nie mam dostepu do the body shop :(

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie tak samo problem z tematem pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powiedzmy, że już temat mam. Pozostaje tylko czekać na akceptację promotora.

      Usuń
  4. a mnie jakos do siebie ono nie przekonuje ;) może za dużo krytycznych recenzji o nim przeczytałam :) ja na szczęscie temat pracy już mam, tylko do pisania jakoś brak weny :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię się balsamować,jeżeli już to stawiam na masła i to wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam kiedyś to masełko, jest super.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieatety nie miałam okazji go wyprbowac. Ale jego skład i to ze nieźle nawilża bardzo mnie do tego zachęca: )

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo koszący jest choć cena regularna może powalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak cena skutecznie odstrasza. Masło musiało by być naprawdę genialne, żebym wydała na nie tyle kasy, a jak znam siebie to i tak bym się wahała.

      Usuń
  9. mnie nie zachwyciło działaniem, jedynie zapach mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis :) Naprawdę podoba mi się ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach cudny, chciałabym dorwać taki olejek

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kosmetyki do ciała, których zapach się długo utrzymuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Konsystencje ma jak prawdziwe masło he he

    OdpowiedzUsuń
  14. Wąchałam peeling z tej serii i zapach nie przypadł mi do gustu. ;)
    Oby jakiś pomysł na pracę wpadł Ci do głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jakiś tam zarys mam. Mam tylko nadzieję, że uda mi się z tych pomysłów stworzyć koncepcję.

      Usuń
  15. Różne ma opinie to masełko. Podejrzewam, że zapachem nie byłabym zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. tak jak Ty rzadko sięgam dwa razy po ten sam produkt, a już na pewno dwa razy po ten sam balsam do ciała

    OdpowiedzUsuń
  17. Próbowałam, jednak zapach na początku był miły, a potem mi się jakiś mdły zrobił.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi masełko odpowiadało jednak rzadko się zdarza że wracam ponownie do danego kosmetyku jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mialam je i nie bylam z niego za bardzo zadowolona.Zapach ma ladny, ale dzialanie dosc slabe ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Używać nie koniecznie bym chciała, ale powąchać już tak. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam je i jestem średnio zadowolona. Z moimi łokciami i kolanami sobie nie radziło :C

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie te masła z TBS jakoś w ogole nie grzeja...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie miałam żadnego masła z TBS, ale chyba skusiłabym się najpierw na jakieś owocowe. Argan atakuje z każdej strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Od jakiegoś czasu panuje prawdziwa moda na kosmetyki z olejkiem arganowym.

      Usuń
  24. do tej pory miałam tylko jedno pięknie pachnące masełko z TBS

    OdpowiedzUsuń
  25. mam to masełko i polubiłam się z nim od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałabym wypróbować to masełko, ale jakoś też nie mogę się zdecydować na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo polubiłam to masełko za działanie, naprawdę daje radę! Ale cena dla mnie trochę wysoka;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam tego masełka, ale ostatnio bardzo dobre wrażenie zrobiło na mnie masło z Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełek GP nigdy nie miałam ale mam teraz na stanie tyle maseł i balsamów, że nie prędko się skuszę na coś nowego.

      Usuń
  29. chyba już każdy miał masełko z The Body Shop tylko nie ja ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Też miałam to masełko. Było całkiem fajne, ale wolałabym w innym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Marzy mi się to masełko :3
    Zapraszam Cię do wzięcia udziału w LBA, do którego Cię nominowałam :) : http://niesfornepokrecone.blogspot.com/2014/10/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że nie mam dostępu do TBS :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam te masełko i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie czytałam dużo narzekań na zapach tego masła i właśnie dlatego ja się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ne miałam jeszcze tego masełka, bo zużywam inne. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  36. Ogólnie bardzo lubię masła TBS, ale ta wersja jakoś zupełnie mnie nie kusi, czuję, że nie byłabym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL