×

Maybelline, The Colossal Go Extreme Mascara (Ekstremalnie pogrubiający tusz do rzęs)

21 października 2014 55
Cześć. Dziś dla odmiany zamiast recenzji kosmetyków pielęgnacyjnych przygotowałam coś do makijażu. Będzie to tusz do rzęs. Jeżeli czytacie mnie już jakiś czas doskonale wiecie, że jestem wielką fanką maskar Maybelline. Chyba żadna inna marka nie jest mi tak bliska jeśli chodzi o kolorówkę. Od lat wierna jestem żółtej Colossal Volume ale ponieważ podczas ostatnich zakupów jej nie znalazłam kupiłam inną. Czy spisała się równie dobrze? O tym za chwilę.


Od producenta:

Kolejna odsłona tuszu Colossal, Maybelline Colossal Go Extreme, to intensywnie czarny tusz do rzęs, który ma dawać ekstremalne wzmocnienie rzęs, ekstremalne spojrzenie. Jego formuła zawiera 2Ox więcej kolagenu dla ekstremalne zwiększonej objętości rzęs. Podwójne zagłębienie na pieniu szczoteczki pozwala na aplikację większej ilości tuszu bez grudek.

Cena: 34zł / 7ml


Opakowanie:

Podobnie jak mój ukochany tusz także i ten znajduje się w żółtej buteleczce. Różnica polega tylko na tym, że posiada różowe dodatki zamiast fioletowych. Ma poręczną, dosyć dużą i gęstą szczoteczkę poszerzaną w kierunku środka. Ma ona dosyć twarde włoski, które bardzo dobrze rozczesują rzęsy.


Moja opinia:

W kwestii tuszy do rzęs jestem niestety bardzo wymagająca. Jest to jeden z nielicznych kosmetyków do makijażu, jakich używam na co dzień więc musi dawać naprawdę świetny efekt. Jeżeli chodzi o Colossal Go Extreme to jestem usatysfakcjonowana chociaż na większe wyjścia to efekt na pewno mnie nie zadowala. Rzęsy są jednak ładnie rozdzielone, widocznie pogrubione i wydłużone. Tusz nie skleja ich, nie tworzy grudek. Duży plus za to, że naprawdę świetnie się trzyma. Po całym dniu na uczelni, gdy wracam do domu o dziwo nie mam pod oczami czarnych smug i nie wyglądam jak panda.











To się chwali. Tusz ma intensywny czarny kolor i zmywa się bezproblemowo żelem lub płynem micelearnym. Jest to naprawdę dobry produkt chociaż mojej faworytki raczej nie zbije z pierwszego miejsca.
55
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

55 komentarzy:

  1. nie znam go :) u mnie tusze z Maybelline różnie się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się prezentuje, z tej marki lubię Colossala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialam kiedys taka różową od nich i dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  4. moim faworytem jest The Rocket, tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo fajnie :) super że się dobrze zmywa, strasznie nie lubię tuszy których nie można domyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten 100% black i była zadowolona, ale szybko wysechł
    Musze spróbować kiedyś ten wariant

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba przejdę na tusze tej firmy, bo dla mnie są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo go lubię ;) używam i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam Colosal ale inną i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. obecnie mam czarną nowości z avonu i sprawdza się idealnie, a do tej pory używałam astora big beauty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już po szczoteczce widzę, że tusz nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze że się dlugo trzyma i łądnie rozdziela rzęsy
    i zapraszam do siebie, aktualnie trwają dwa konkursy na blogu

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt mi się podoba :) Nie miałam jeszcze tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie się prezentuje. Tej wersji nie miałam, miałam jedynie tę klasyczną pierwszą wersję, pięknie rozczesywała rzęsy niestety strasznie się osypywał później.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten tusz i faktycznie na codzień się nadaje,ale na jakieś większe wyjścia typu urodziny,impreza czy podobne to brakuje mi efektu WOW w tym tuszu ;) I czy tylko mi ten tusz skończył się w ekspresowym tempie ? :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo podoba mi sie efekt na Twoich rzęsach :)) Niestety większość tuszy od Maybelline mnie uczula niestety :( więc nie zaryzykuję kupna i wypróbowania :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tak samo jestem wymagająca jeśli chodzi o tusze do rzęs, i faktycznie ten efekt jakoś na kolana nie powala :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się efekt jaki daje na rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  19. Też lubię maskary Maybelline :) Bardzo ładny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. podoba mi się w jaki sposób pogrubia rzęsy ;)) jeszcze go nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Używam tego tuszu, ale z inną szczoteczką i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię tak wytuszowane rzęsy:) ale do mascar mny mam uraz po tym jak jeden mnie strasznie uczulił...

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem pięknie rozdzielił Ci rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go ale się z nim nie polubbiłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. też się na niego skusiłam jak w hebe był po 20zł i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam akurat u siebie drogerię Jaskółka gdzie tusze Maybelline kupuję w cenach 15-20 zł.

      Usuń
  27. usunęłabym to słowo ''niestety'' w poście, bo uważam, ze co do tuszu to trzeba być wymagającą. podkreślenie oczu to bardzo ważny element w makijażu. ;)

    http://xiness.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  28. W takim razie musze kiedys wyprobowac Twoja faworytke ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię takie szczoteczki i najlepiej mi się nimi maluje. Dla mnie wytuszowane rzęsy i kreska na górnej powiece to najważniejsze elementy makijażu

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zwykle używam najpierw Rocket (Maybelline), którą rozczesuję rzęsy, a potem Colossal Volum' Express (Maybelline).
    Jestem bardzo zadowolona z tej kombinacji. :D
    A tej drugiej mascary używam już parę lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rakietkę miałam i efekt dawała fajny, bo naprawdę genialnie rozdziela rzęsy ale denerwowało mnie w niej to, że strasznie ciężko się ją zmywa.

      Usuń
  31. Bardzo fajnie się prezentuje, podoba mi się efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam go nigdy.Skoro tak go lubisz,to i ja się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nie miałam, ale na pewno w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja za tuszami Maybelline nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam kiedyś do czynienia z Colossalkiem i całkiem dobrze się sprawdzał. Ładnie u Ciebie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię maskary Maybelline, ale tylko niektóre :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam tusze Maybelline z serii Colossal:) Ja używam akurat Colossal Volume Smoky Eyes i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podoba mi się ten efekt na Twoich rzęsach, Ja również jestem wymagająca co do tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Efekt bardzo fajny, nie przepadam za takimi szczoteczkami jakoś ostatnio wolę silikonowe:) I też jestem bardzo wymagająca w tej kwestii nie znoszę jak wyglądam jak panda .

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam raz ten tusz,a le zupełnie nie rozumiem zachwytu nad nimi - u mnie średnio się sprawdził. Jak dla mnie najlepszym tuszem jest SuperShock z Avonu albo Vollume Million Lashes L'oreala:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Używałam go kiedyś i zadowalał mnie, ale jednak to jeszcze nie było to czego wymagam od tuszu. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdyby, któraś chciała przetestować tą maskarę to zapraszam do zgłaszania się na testy. Szczegóły http://www.mamzadarmo.pl/przetestuj-nowa-maskare-maybelline-colossal/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL