×

CelluBlue | Rewolucyjny antycellulitowy kubeczek masujący

23 października 2014 37
Cześć skarby. Z racji tego, że mam dziś wolne postanowiłam nadrobić trochę zaległości na waszych blogach a także przygotować nowy post. Dziś będzie o bardzo fajnym gadżecie jakiego używam już od jakiegoś czasu, a który skutecznie pomaga pozbyć się skórki pomarańczowej. Mam oczywiście na myśli kubeczek masujący CelluBlue. Zapewne czytałyście już o nim na kilku blogach ale mam nadzieję, że jesteście ciekawe też mojej opinii.


Od producenta:

Za pomocą CelluBlue możesz odtworzyć ruchy słynnego masażu palpate roll.
Masaż ten odznacza się wysoką skutecznością w walce z cellulitem i skórką pomarańczową. Za pomocą naszego kubeczka uzyskasz imponujące efekty w ciągu paru tygodni. CelluBlue może być użyty przy różnych rodzajach cellulitu: mieszanym, tłuszczowym, wodnistym, czy włóknistym.


Moja opinia:

Kubeczek CelluBlue bardzo przypomina mi bańkę chińską chociaż moim zdaniem już dużo delikatniejszy. Dzięki zaokrąglonym, miękkim brzegom nie zasysa skóra tak mocno, dzięki czemu nie powoduje bólu. Kubeczek jest wykonany z gumy i bardzo łatwo się nim posługuje. Wystarczy jedynie go ścisnąć i po przyłożeniu do skóry delikatnie odsunąć palce. Skóra jest w ten sposób zasysana do środka. Możemy oczywiście same kontrolować jak mocny chcemy wykonać masaż i dostosować go do swoich potrzeb.
Warto pamiętać aby przed rozpoczęciem zabiegu ciało pokryć balsamem lub jakimś olejkiem aby kubeczek miał lepszy poślizg. Producent zapewnia, że wystarczy wykonywać codziennie ok. 5-minutowy masaż aby już po 3 tygodniach zobaczyć pierwsze efekty. Gdybym nie wypróbowała pewnie bym nie uwierzyła ale to faktycznie prawda. Już po pierwszym masażu czuć, że skóra jest bardziej napięta i sprężysta, a po ok miesiącu cellulit praktycznie zniknął. Z góry zastrzegam, że w moim przypadku nie był on wielkim problemem, występował tylko na udach i nie był zbytnio widoczny, ale jednak był. Wiadomo więc, że przy bardziej zaawansowanej pomarańczowej skórce trzeba będzie na efekty poczekać trochę więcej ale warto czekać, bo one na pewno przyjdą.
37
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

37 komentarzy:

  1. Produkt wydaje się być ciekawy, ale w sumie sama nie wiem czy chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nietuzinkowy gadżet ;) Ale ja to jestem nie systematyczna w tej kwestii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo polubiłam jego działanie, problemy mam tylko z systematycznością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również miałam z tym problem ale wprowadziłam sobie nawyk codziennego masowania podczas wieczornego oglądania telewizji. Pomogło :)

      Usuń
  4. Mam go, ale raczej nie jestem systematyczna, więc pewnie nic z tego używania nie wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś już o nim czytałam, również same pochlebne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kusi mnie od jakiegoś czasu ta bańka i pewnie w końcu do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na szczęście nie mam takiego problemu ;p.

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam ten masażer, ważna jest systematyczność, to ona daje efekty

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, widziałam już go na jakimś blogu, ale nie myślałam, że będzie efektywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie byłam zbyt przekonana kiedy go dostałam ale okazał się naprawdę świetny.

      Usuń
  10. jak daje efekty to chce go mieć :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią bum to przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie takie gadżety są zupełnie obojętne

    OdpowiedzUsuń
  13. wykonywałam wiele razy masaż takimi kubeczkiem tylko, że nazywały się to bańki chińskie :) właśnie masaż antycellulitowy :) bardzo ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  14. no mam ochotę na ten kubeczek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy ten kubeczek.Ja miałam romans z bankami chińskimi.Efekty były,ale potem leniuch wziął nade mną przewagę i zaniechałam kuracji ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja teraz wykonuję suche masaże szczotką z naturalnego włosia, ale te bańki (a raczej kubeczki) wydają się być jeszcze ciekawszym rozwiązaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy ten kubeczek, chętnie bym go wypróbowała ale ciężko u mnie z systematycznością :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czytałam już o nim parę pozytywnych słów, fajnie by było zobaczyć efekt przed i po.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o tym wcześniej ale akurat w moim przypadku cellulit przed i tak był naprawdę niewielki więc myślę, że różnica na zdjęciach nie byłaby zbyt widoczna.

      Usuń
  19. Fajnie, że działa. Cellulit to twardy zawodnik i niełatwo go pokonać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tym sprzęcie :) Ale wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo chciałabym go wypróbować, niby taki niepozorny, a fajnie działa ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Bańki chińskiej używałam, ale krótko, bo do tego jednak trzeba mieć siły w rękach. Ten kubeczek to nawet z wyglądu mniej bolesny jest :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabierz się za niego jak najszybciej. Nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  24. Mam go i też jestem zadowolona :) Ważna jest systematyczność, ale efekty naprawdę są widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zawsze bałam się baniek chińskich właśnie z racji na ból, jeśli kubeczek jest łagodniejszy to czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. chętnie bym wypróbowała tego sposobu tyle że boję się że pojawią się od tego 'pajączki' na nogach..

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem, nie mam dużego problemu z cellulitem, ale i tak chętnie bym wypróbowała:) Tak naprawdę pomocne będą jakiekolwiek głębokie i porządne masaże.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja na razie zostanę przy bańkach chińskich ale i tak muszę do nich wrócić i być systematyczną :O

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawy gadżet. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj nie dla mnie takie cudaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. W pierwszej chwili myślałam, że to inny kubeczek ;) Myślę, że systematyczność jest kluczowa, ale sposób w jaki działa także jest bardzo istotny.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL