×

3 tygodnie z Jantarem i moja włosy po miesiącu zapuszczania.

30 września 2014 64
Cześć skarby. Wczoraj dostałam nowy plan zajęć na uczelni i przyznam, że jestem załamana. Codziennie kończę ok. 18 a doliczając do tego godzinę dojazdu, w domu będę dopiero wieczorem. Niestety obawiam się, że moja aktywność na moim jak i na waszych blogach zostanie znacząco zmniejszona. Postaram się w weekendy przygotowywać jakieś posty na zapas ale nie wiem czy zawsze się to uda, ponieważ w tym roku czeka mnie pisanie pracy licencjackiej. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnienie, bo naprawdę nie chciałabym rezygnować z tego co lubię czyli blogowania.

Koniec jednak prywaty i czas na dzisiejszy wpis. Jestem po 3-tygodniowej kuracji Jantarem i najwyższa pora trochę na jego temat napisać.


Zacznę tradycyjnie od opisu producenta:

Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d - pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca. 

Skład:

Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng roqt Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Cena: ok. 10zł/ 100ml

Opakowanie:

Szklana butelka z niezbyt wygodnym dozownikiem. Przydałby się atomizer albo coś w tym stylu, bo bez tego jesteśmy zmuszone nakładać produkt rękami lub ewentualnie wacikiem. Butla jest szklana co pozwala kontrolować ilość produktu jaka jeszcze została.

Konsystencja i zapach:

Kosmetyk ma postać rzadkiego płynu w jasnym żółto-pomarańczowym koloru. Zapach to dla mnie tania męska woda po goleniu. Nie jest jednak jakoś szczególnie nieprzyjemny. Bardzo szybko można się do niego przyzwyczaić.

Działanie:

Starałam się być bardzo regularna i wcierać Jantar codziennie ale nie zawsze mi się to udawało przez co opuściłam kilka dni. Aplikowałam go palcem ale na przyszłość muszę znaleźć jakieś wygodniejsze rozwiązanie. Jakie efekty zaobserwowałam? Zacznę może od tych pozytywnych. Obawiałam się, że produkt będzie przetłuszczał mi włosy ale okazało się, że działa wręcz odwrotnie. Całkowicie się wchłania i dodatkowo przedłuża ich świeżość o 1 dzień. Bardzo szybko pojawiła się cała masa baby hair, które momentami są irytujące, bo fruwają mi nad głową jak szalone. I z pozytywów to chyba tyle. Po dwóch tygodniach wcieranie zauważyłam, że tracę więcej włosów niż poprzednio. Z perspektywy czasu coraz bardziej zastanawiam się czy to faktycznie Jantar zawinił czy może po prostu dopadło mnie wzmożone jesienne wypadanie. Tego niestety nie mogę być pewna. Skalp nie został podrażniony chociaż czasami odczuwałam dziwne swędzenie. I najważniejsze- przyrost. Niestety tu produkt kompletnie się nie popisał, ponieważ przyrost był naprawdę minimalny. Do tego o ok. 1cm skróciłam końcówki więc wyszłam prawie na zero. Zawiodłam się i to mocno ale mam nadzieję że w październiku to nadrobię. Na koniec jeszcze zdjęcie z obecnym stanem moich włosów. W końcu doprosiłam się brata żeby zrobił mi zdjęcie w bluzce w paski więc w kolejnych miesiącach przyrost będzie lepiej widoczny.


Co planuję na kolejny miesiąc w związku z akcją zapuszczania?
- wcieranie olejku laurowego przed każdym myciem
- suplementacja Pure Collagen, który otrzymałam do testów od portalu Uroda i Zdrowie. Podobno ma korzystnie wpłynąć na kondycję włosów i paznokci. Zobaczymy co z tego będzie.
64
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

64 komentarze:

  1. Forma aplikacji faktycznie nie jest wygodna, dlatego przelałam zawartość do butelki po kuracji Joanna (rzepa). Mam nadzieję, że u mnie lepiej się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To piona, ja kończę o 19, 20, 21 :/ od rana :(
    i zaczęłam zajęcia wczoraj, już mam dość :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też od rana. :/ Ja akurat zaczynam jutro i mam wrażenie że po pierwszym tygodniu będę kompletnie wypompowana...

      Usuń
  3. Szkoda że plan nieciekawy :(
    Ja stosuje jantar juz równy miesiąc i efektów w sumie nie widzę żadnych :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jantar niestety się u mnie nie sprawdził, ale Joanna Rzepa była całkiem skuteczna. Teraz zabieram się za Receptury Babuszki agafii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Jantar nie dał niestety żadnych efektów... :<

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie to samo z planem.. od rana do wieczora zawalone..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja za pierwszym razem używania tej odżywki jakoś zraziłam się do niej efektów w sumie nie było...jednak tak myślę, że zakupię ją ponownie i zobaczymy co tym razem będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasie jeszcze jedną buteleczkę więc pewnie kiedyś do niego wrócę. Mam nadzieję że wtedy efekty będą lepsze.

      Usuń
  8. u mnie niestety po jantarze nie było widać efektów a użyłam trzy buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. na początku myślałam ,że t tabliczka czekolady...hahaha na zdjęciu pierwszym tak wygląda :)
    nie miałam niestety

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie po Jantarze pojawiło się sporo nowych włosków i przyrost był równie pokaźny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę. Ja liczyłam na kilka dodatkowych cm ale się przeliczyłam niestety :(

      Usuń
  11. Muszę w końcu spróbować tego Jantara, na razie wcieram wodę brzozową :) a może spróbuj strzykawka :) ja tak robię jak nie mam jakiegoś atomizera pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzykawkę w sumie gdzieś mam więc może o dobry pomysł, żeby spróbować. Dzięki :)

      Usuń
  12. Mam tą wcierkę ale jakoś nie mogę się do niej przekonać ... Próbowała ale ostatecznie takie dziwny jednak nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety ta wcierka podrażniła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Daje do myślenia, skoro czytam kolejną taką recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też kiedyś stosowałam Jantar jednak jedynie w okolicach zakoli- fajnie je zagescił :) moze powtorze eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja stosowałam kozieradkę i nie zauważyłam żadnych efektów;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się kiedyś napaliłam na kozieradkę ale jej zapach skutecznie mnie zniechęcił do regularnego stosowania.

      Usuń
  17. Wiele różnych opinii o nim czytałam ale jak u mnie by się sprawdził nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wpadaj do nas kochana, kiedy tylko dasz radę, nawet jeśli będzie to rzadziej :*
    Mnie jantar niestety bardzo rozczarował - podrażnił mnie mocno już po 2 użyciu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się być jak najczęściej. :)
      Szkoda, że miałaś takie nieprzyjemne efekty po tej wcierce. Mój skalp na szczęście jest tak odporny, że mało produktów go podrażnia.

      Usuń
  19. Muszę wypróbować ten Jantar :) piękne masz włoski:)

    OdpowiedzUsuń
  20. od dawna chce go spóbować, ale coś słabe opinie spotykam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jej jeszcze.Kochana powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To będzie ciężki rok ale mam nadzieję, że owocny :)

      Usuń
  22. U mnie Jantar kompletnie się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. super ze o tym napisałaś bo byłam skłonna wydać kase...a z Twojego opisu i komentarzy gości widze, że nie warto ...

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie plan całkiem niezły, więc pozostaje mi współczuć :(
    Co do Jantaru u mnie zupełnie nie sprawdził się na skalpie - przetłuszczał skórę, prowadził do postwawania łupieżu. O wzroście włosów czy baby hair nie było mowy...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja po Jantarze też straciłam wiele kosmyków, w sumie borykam się ze wzmożonym wypadaniem od maja (od kuracji) i mało co mi pomaga :x

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zamartwiaj sie, bedziemy czekac az znajdziesz chwile, zeby sie odezwac :*
    U mnie po Jantarze rowniez byl wysyp bejbikow i zero wiekszego przyrostu. Po kilku miesiacach, przy drugim podejsciu mnie uczulil ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś będzie na mnie czekał :) Postaram się wpadać jak najczęściej.

      Usuń
  27. stosowałam Jantar i lubiłam ten produkt, pojawiły się nowe włoski i przedłużał świeżość ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie jantar zahamowal wypadanie i mnóstwo baby hair! Ale używałam miesiąc, tydzień przerwy i miesiąc. Spróbuj strzykawka lub prosto z buteleczki na glowe. Może musisz uzywac jej wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam czy nie nakładałam tej wcierki za mało ale jak dawałam więcej to czułam jakieś dziwne szczypanie.

      Usuń
  29. Swego czasu Jantar mnie kusił, ale teraz już sama nie wiem, bo różne opinie czytam.. chyba najlepiej sprawdzić na sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli sama nie spróbujesz to niestety nie dowiesz się jak będzie w twoim przypadku.

      Usuń
  30. jak to dobrze, że czasy studenckie już za mną :P choć nie powiem czasami mi ich brakuje :)
    ja cały czas zastanawiam się nad kupnem tej wcierki ale patrząc na skład mam 95% szans, że mnie uczuli :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Jedni go chwalą drudzy nienawidzą więc sama nie wiem czy się w niego zaoptrywać czy nie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób chwaliło ale starą wersję. Ja niestety nie miałam okazji jej wypróbować, a nowa jak widać kiepsko się u mnie sprawdziła.

      Usuń
  32. Ja bardzo lubię efekt jaki daje mi Jantar. Faktycznie jeżeli chodzi o przyrost to szału nie ma, ale z kolei ja tego od tej odżywki nie oczekiwałam. Przelałam swój Jantar do buteleczki z atomizerem, to zdecydowanie uprzyjemniło mi wcieranie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jantar stosowałam kiedyś ale nieregularnie i nic nie zdziałał.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze, że się za niego nie zabrałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam, że starsza wersja była lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  36. Stosowałam,ale wysyp baby hair trochę mnie przeraził bo majtały mi się później na wietrze,że nie umiałam ich opanować więc dałam sobie spokój z tą wcierką:)

    przy okazji zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety, również go używałam i nie było kompletnie żadnego efektu. //k.

    Zapraszam na nową notkę :) http://tamizaa.blogspot.com/2014/09/lirene-balsam-samoopalajacy-dla-jasnej.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Z tym Jantarem to chyba chodzi o wersję,którą masz.. te starsze miały lepszy skład i o wiele lepiej pomagały.. Miałam kupić,ale ciągle wybierałam coś innego i tylko czytałam jak coraz mniej działa.. Teraz już bym chyba nie kupiła :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Stosowałam kiedyś Jantar, ale starszą wersję :-) i byłam nawet zadowolona z efektów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. chyba jeszcze tylko ja nie używałam tej wcierki Jantar;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czyli więcej złego niż dobrego narobiła na dobrą sprawę. Ja z wcierkami nie miałam do czynienia jak narazie i chyba mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  42. szkoda, że włosy zaczęły bardziej wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :/ Mnie też nie pomagał na wypadanie, ale przynajmniej pojawiało się po nim sporo baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi ostatnio Jantar nic nie pomoga, a szkoda, bo włosy mi lećą :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Mi też włosy ostatnio wypadają jak szalone. Mam Jantar, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Kupiłam dziś tą nową wersje Jantara, ze starej byłam zadowolona, mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Jutro podetnę końce, zmierzę włosy i zaczynam:)

    OdpowiedzUsuń
  47. w poniedziałek kupiłam sobie też tą odżywkę, mam nadzieję ze będę zadwolona :)

    OdpowiedzUsuń
  48. hmm :D
    no ciekawe :D:D chyba skuszę się na nią :D:D

    zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania (zrobie to samo ) :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja jestem bardzo zadowolona z działania odżywki Jantar szkoda że u Ciebie nie było lepszego działania

    OdpowiedzUsuń
  50. U mnie ta wcierka nie zrobiła zupełnie nic. Do tego trzeba było bardzo uważać by nie zaaplikować za dużo, bo przetłuszczała włosy, ale słyszałam, że już dwa razy zmieniali składy i to co jest teraz to ni jak się ma do tej pierwszej wersji, która była świetna.

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie Jantar dobrze działa w połączeniu z piciem pokrzywy :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL