×

Niedziela dla włosów (13) | kremowanie włosów

10 sierpnia 2014 60
Po tygodniowej przerwie dziś wraca na bloga kolejna Niedziela dla włosów. Upały w zaszłą niedzielę tak mnie rozleniwiły, że nie miałam ochoty na żadne skomplikowane zabiegi. Wczoraj więc postanowiłam to nadrobić i zdecydowałam się wypróbować kremowanie włosów.
Dla tych, którzy nie wiedzą wyjaśniam, że jest to metoda alternatywna dla olejowania, tyle że zamiast oleju na włosy nakładamy krem do rąk, krem do twarzy lub balsam do ciała. Ważne jest tylko aby wybrać kosmetyk o jak najbogatszym składzie. Ja postawiłam na czekoladowy balsam do ciała Fruttini, który zachwycił mnie swoim działaniem na skórę i strasznie mnie ciekawiło czy równie dobrze sprawdzi się na włosach. Jest on dosyć rzadki więc bez problemów rozprowadza się na włosach, a wysoko w składzie znajdziemy m.in. glicerynę, masło kakaowe i pantenol.


Zanim jednak przeszłam do kremowania w skalp wmasowałam olejek kokosowy. Jest on wzbogacony także olejkiem rycynowym i oliwą z oliwek i trochę liczę, że pobudzi moje cebulki do wzrostu i zahamuje wypadanie. Zobaczymy za jakiś czas czy coś z tego będzie.
Następnie zabrałam się do kremowania. Włosy niezbyt obficie pokryłam balsamem Fruttini. Pierwszy raz robię taki eksperyment i trochę się bałam nałożyć za dużo. Włosy związałam w luźny koczek i tak chodziłam przez jakieś ponad 3 godziny. Następnie umyłam je moim ulubionym szamponem Love2Mix i nałożyłam maskę Pilomax Henna WAX do włosów ciemnych na ok.15 min pod czepek i turban. Ostatnie płukanie wykonałam chłodną wodą a końcówki zabezpieczyłam serum Bioelixire Argan Oil.
Z niecierpliwością czekałam aż włosy wyschną. Miałam dziwne przeczucie, że z każdą minutą tworzy się coraz większy puch ale uparcie nie podeszłam do lustra zanim pukle nie były całkowicie suche. Moje obawy były bezpodstawne i wielkie było moje zdumienie kiedy wreszcie obejrzałam włosy i okazało się, że są idealnie wygładzone a o żadnym puchu nie ma nawet mowy. Poza tym kosmyki zostały widocznie nawilżone, stały się mięciutkie i zdyscyplinowane. Na noc związałam je w warkocz francuski dzięki czemu rano miałam ładne, delikatne fale, których nie zepsuł nawet poranny spacer do kościoła.

Jestem niezmiernie zadowolona, że w końcu uległam i wypróbowałam kremowanie bo moje włosy pokochały taką formę pielęgnacji i odwdzięczyły się ładnym wyglądem. Na pewno włączę kremowanie na stałe do mojego włosowego spa.

Przy okazji zapraszam was także do śledzenia mnie na Instagramie:

60
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

60 komentarzy:

  1. Moje włosy również polubiły się z kremowaniem :) a Twoje wyglądają naprawdę pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny efekt:-) Nawet nie pomyślałabym o kremowaniu włosów. Naprawdę świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie kremowanie szału nie robi, chociaż na basen jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy się niestety z kremowaniem nie polubiły, ale Twoje wyglądają przepięknie po takim zabiegu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kremowałam raz Isaną z masłem shea i chyba dlatego miałam puch. Teraz zamierzam wykorzystać krem Babydream dla dzieci i dać kremowaniu drugą szansę, może osiągnę taki efekt jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wypróbuję dziś kremowanie, jestem ciekawa jak się spisze u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubiłam kremowanie ale dawno nie stosowałam już tej metody pielęgnacji :) Muszę kupić smarowidło z Isany :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też postanowiłam poświęcić ndz na pielęgnację włosów, zacznę od olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie kremowałam włosów :) Jak na razie stawiam na olejowanie, bo uwielbiam oleje i moje włosy je lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tym sposobie ale na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O proszę, mam ten krem, więc moze powinnam sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten szampon i spisuje sie swietnie. co do kremowania - ostatnio koncowki smaruje lekko kremem do rąk i poki co niezle to na nie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Próbowałam kilka razy i na moje włosy kremowanie działało bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie stosowałam tej metody pielęgnacji.
    Maskę Wax bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale gładkie i dociążone:) ja też ostatnio spróbowałam kremowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nigdy nie próbowałam kremowania :) Trochę to dal mnie dziwne, ale jak u Ciebie jest taki efekt to i ja muszę wreszcie się do niego przekonać ! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przez długi czas sądziłam, że to bezsensowny wymysł ale cieszę się, że spróbowałam bo było warto :)

      Usuń
  17. Tylko raz do tej pory podjęłam się kremowania ;) Ależ Twoje włoski są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przyszło by mi do głowy żeby kremować włosy - jak mało wiem :)
    Może i ja kiedyś spróbuję , skoro tak dobrze to służy włosom.

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. P.S. Nowy wygląd bloga jest super!

      Usuń
    2. Dziękuję. Cieszy mnie bardzo, że się podoba :)

      Usuń
  20. Ja ostatnio probuje krem do wlosow z YR i w sumie chyba jest ok ;) Twoje wlosy, jak juz pisalam na insta, zlapaly bardzo ladne fale, swietnie sie prezentuja :)
    Ladne zmiany na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zafundowałaś swoim włosą tyle pyszności :) Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeszcze nie próbowałam kremowania włosów

    OdpowiedzUsuń
  23. Dopieszczanie na bogato jak czytam. Ja coś ostatnio grzeszę w tej kwestii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kremowania jeszcze nie stosowałam na swoich włosach ale wypróbuję przy najbliższej okazji.
    Bardzo lubię maskę Henna Wax , potrafi zdziałać cuda na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że nie pokazałaś buźki :) uwielbiam maskę pilomax, pięknie pachnie :))

    OdpowiedzUsuń
  26. kremowania jeszcze nie próbowałam, na razie chyba zostanę jeszcze przy olejowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę wprowadzić do swojej pielęgnacji kremowanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To zaciekawiłaś :) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje włosy też polubiły się z kremowaniem i od czasu do czasu stawiam właśnie na taką pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  30. obecnie moje włosy wołają o pomstę do nieba - tak je zaniedbałam więc chyba i ja przeznaczę jakiś dzień tygodnia na pielęgnację mojej czuprynki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie też niedziela była na bogato w proteinki :) Ja kremuję raz na tydzień masłem kakaowym Isana :) Teraz siedzę właśnie z nakremowanymi włoskami :) pozdrawiam i zapraszam do siebie !

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie próbowałam nigdy kremowania, ale jak już powykańczam olejki to wypróbuję:):)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super :) I kosmetyki wszystkie widać podpasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super :) I kosmetyki wszystkie widać podpasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ładnie wyglądają Twoje włosy. Ja nigdy nie próbowałam kremowania, chociaż dużo słyszałam o tej metodzie :) Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie, że eksperyment się udał :) A fale śliczne, zazdroszczę! :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja kiedyś chciałam zacząć olejowanie, ale trochę za dużo z tym bałaganu, może kremowanie bardziej przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. nigdy nie słyszałam o kremowaniu ;) ale chętnie wypróbuję, efekt u ciebie bardzo zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy raz czytam o kremowaniu! Z czego bardzo się cieszę bo nienawidzę kremować rąk a krem stoi;) serdeczne dzięki! Ciekawe co mi z tego wyjdzie.
    Dziś na włosy zastosowałam ampułkę z Alfaparfu;) jestem zadowolona choć niestety cena powala.... z kremowaniem dobry patent! Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  40. muszę spróbować kremowania, nigdy o tym nie słyszałam. piękne masz włosy :)

    http://lilac-fleur.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeszcze nie stosowałam kremowania włosów :) Jak widać daje super efekty!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeszcze nie słyszałam o kremowaniu włosów, ale widzę, że i ja muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. ale Ty masz cudne włosy! muszę kupić olejek kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
  44. Muszę wypróbować ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja raz nałożyłam balsam do ciała na wlosy i była istna tragedia :D Włosy zamieniły się w siano i nie mogłam ich domyć, masakra :P W sumie po Twoim poście mam ochotę dać tej metodzie drugą szansę :P

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo fajny efekt. Gdzie kupiłaś ten szampon Love2Mix? Można go gdzieś dostać stacjonarnie czy tylko przez internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem niestety gdzie można go dostać stacjonarnie. Zapewne gdzieś w sklepach z kosmetykami rosyjskimi. Przez internet natomiast polecam stronę Skarby Syberii. Tam jest na pewno i to w niskiej cenie.

      Usuń
  47. Zwykle nakladam na włosy oleje, nie miałam pojęcia, że balsamy do ciała mogą być pomocne. To chyba nowy trend?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremowanie przewija się w blogosferze już od jakiegoś czasu ale faktycznie nie zyskało takiej popularności jak olejowanie. Mimo to myślę, że warto je wypróbować.

      Usuń
  48. Ciekawe czy moje włosy by się polubiły... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Z kremowania moje włosy były niestety średnio zadowolone... Są chyba zbyt 'łakome' i potem niestety odbija się to na nich czkawką, czyli obciążeniem :) Zostanę przy olejowaniu, które niezmiennie daje świetne efekty. A Twoje włosy po zbaiegu wyglądały świetnie!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  50. O kremowaniu słyszę po raz pierwszy ale bardzo podoba mi się taka forma pielęgnacji. Przepiękne masz fale. Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL