×

Clarena, Cappuccino Slim Sugar Peeling Wyszczuplający peeling kawowy

28 sierpnia 2014 45
 Hej. Dziś na szybko recenzja peelingu, który miałam okazję testować dzięki uprzejmości firmy CLARENA. Na szybko, ponieważ mam dziś dzień, że tak powiem "na wariata" i ledwo wyrabiam się na zakrętach. Bez zbędnego gadania zapraszam więc do czytania.


Od producenta:

 Peeling przeznaczony do pielęgnacji ciała. Kryształki cukru i drobinki kawy redukują cellulit i poprawiają mikrokrążenie. Olej winogronowy i masło Shea wzmacniają barierę hydrolipidową skóry.

Działanie:

BODY3 COMPLEX™ - ekstrakt z nasion awokado oraz nieprażone masło Shea skoncentrowane w bentonicie zapewniają redukcję cellulitu, ujędrnienie skóry oraz zmniejszenie widoczności rozstępów.
Masło Shea – odbudowuje i wzmacnia barierę hydrolipidową naskórka zapobiegając TEWL.
Olej winogronowy – bogaty w NKT, fosfolipidy i polifenole. Chroniąc przed szkodliwym działaniem wolnych rodników zapobiega przedwczesnemu procesowi starzenia się skóry. Nawilża, odżywia i łagodzi podrażnienia.                

Cena: ok. 46,50zł miejsca, w których można kupić kosmetyki tej firmy znajdziecie TUTAJ

 

Opakowanie:

Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 250ml. Opakowanie jest przezroczyste dzięki czemu możemy kontrolować ilość kosmetyku, która nam jeszcze pozostała. Jedynie zakrętka jest biała. Otwiera się wygodnie, nie zacina. Słoiczek jest dobrym rozwiązaniem w przypadku peelingu, ponieważ pozwala na całkowite wydobycie produktu, co często jest trudne kiedy mamy do czynienia z buteleczką.

Konsystencja i zapach:

Konsystencja peelingu jest bardzo zwarta, przez co trochę problematyczne jest jego nabieranie. Drobinki są dosyć spore ale raczej nie zaliczę ich do wyjątkowo ostrych. Zapach jest dokładnie taki jak sobie wyobrażałam - przepyszne słodkie cappucino. Mimo, że zapachu tradycyjnej kawy nie znoszę to ten jest naprawdę przyjemny. Idealna wersja na jesień bo jednak latem wolę bardziej orzeźwiające aromaty.

Działanie:

Jak pisałam wyżej tego peelingu nie zaliczę raczej do grona zdzieraków ekstremalnych. To duża zaleta dla wrażliwców, bo nie podrażni nawet delikatnej skóry. Miłośniczki mocnego tarcia nie powinny się jednak zniechęcać. Mimo tego, że drobinki nie są szczególnie ostre to zwarta, twarda konsystencja sprawia że przy jej rozsmarowywaniu wykonujemy naprawdę intensywny masaż. Dzięki temu skóra jest naprawdę idealnie oczyszczona i pobudzona. Martwy naskórek znika bez śladu. Po zakończeniu kąpieli ciało pokryte jest delikatnym filmem. Nie jest on taki jak w peelingu Orientany ale daje poczucie gładkiej i wypielęgnowanej skóry. Jeżeli ktoś bardzo się spieszy może zapomnieć o balsamowaniu ale nie polecam tego kroku posiadaczom bardzo suchej skóry. Ja sama często balsam odkładam żeby móc cieszyć się jeszcze przez wiele godzin od użycia ślicznym zapachem peelingu. Jestem pod wrażeniem jak długo się on utrzymuje.

Jedyne co mnie dręczy to cena, która do najniższych nie należy i sprawia, że na takie cudo będę mogła pozwolić sobie tylko od wielkiego święta. Jeżeli macie jednak nadmiar gotówki, który nie wiecie jak spożytkować to polecam wypróbować ten peeling. Myślę, że będziecie zadowolone.
45
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

45 komentarzy:

  1. Chcę go chcę !!! Jeszcze niedawno producentem od którego wszystko chciałam było Organique [ no nadal jest ;p ] ale Clarena goni go niesamowicie !! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie cena jest troche wysoka ale mysle ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sama robię sobie domowy peeling kawowy :) mnie to wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem robię peeling domowy ale nie zawsze chce mi się tak bawić i lubię mieć pod ręką gotowca :)

      Usuń
  4. Wyobrażam sobie ten zapach, mniam... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cena przeraża, ale chciałabym wypróbować ze względu na zapach, który z pewnością jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda , że cena wysoka , ale chętnie bym go użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie lubię zapachu prawdziwej kawy, ale takie cappucino myślę, że by było ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za kawa nie przepadam, ale jej zapach bardzo lubię. Konsystencja peelingu wydaje się być fajna, więc istnieje duża szansa, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie przepadam za zapachem kawy ale peeling mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglada super! :) Bardzo mozliwe, ze bysmy sie polubili.
    cena zawrotna, nie powiem.
    http://pearlinfashion.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się, mam na niego chrapkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze, kupiłabym chętnie.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię kawy ;D chociaż lubię jej zapach podczas parzenia natomiast w kosmetykach mnie odstrasza;)

    OdpowiedzUsuń
  14. przyznam się że od dawna kuszą mnie produkty tej marki, ale te ich ceny masakra ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach już czuję... chętnie bym go wypróbowała, zwłaszcza że ostrymi zdzierakami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mimo, że wyszczuplenia nie potrzebuję, to jednak peeling mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. już nie pierwszy raz o nim czytam i chce goo!

    OdpowiedzUsuń
  18. chętnie bym go wypróbowała choć cena troszkę wysoka;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie ten zapach kawy jest z kolei mało przekonujący, bo jestem chyba jedyną kobieta, jaka za kawą i jej zapachem nie przepada. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna. Ja też kawy nie lubię ale ten zapach to zdecydowanie nie tradycyjna kawa ale pyszne, słodkie cappucino :)

      Usuń
  20. Cena odstrasza le wygląd i działanie zachęcają :) natomiast zapach kawy w kosmetykach to chyba raczej nie dla mnie...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudny ten peeling, szkoda że taka cena, ale tak jak napisałaś od święta można sobie pozwolić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam styczności z tym produktem ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Na nadmiar gotówki na razie nie cierpię więc raczej w najbliższym czasie u mnie nie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpada, nie przepadam za zapachem kawy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jednak jestem fanką mocnych zdzieraków, więc na tego za taką cenę się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. może od święta się z nim zapoznam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Tego peelingu nie znam, ale Clarenę profesjonalną bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. nigdy nie mam nadmiaru gotówki, by pozwolić sobie na nieco drozsze kosmetyki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też nie mam problemu z nadmiarem gotówki. A czasami by się chciało zaszaleć.

      Usuń
  29. Troche drogi, ale chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie go poznam chociaż cena nie ukrywam zaporowa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. On ma 200ml? Na zdj wygląda na większą pojemność. Firmę Clarena średnio znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój błąd. Peeling ma pojemność 250 ml. Już poprawiam.

      Usuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL