×

Przykładowe płukanki, które poprawią wygląd naszych włosów.

2 lipca 2014 67
Witajcie kochane. Nie wiem czy wiecie ale wczoraj Anwen ogłosiła lipiec miesiącem płukanek. Zorientowałam się przez to, że nigdy o nich nie pisałam na blogu. Zawsze tę formę pielęgnacji traktowałam po macoszemu i zazwyczaj po prostu z niej rezygnowałam tłumacząc się brakiem czasu. Teraz jednak mam świetną okazję aby to nadrobić i postanowiłam zachęcić was do tego aby również spróbować. Na dobry początek przygotowałam dla was krótki wpis zawierający przepisy na przykładowe płukanki do włosów. Są one proste w wykonaniu, a potrzebne produkty bez problemu znajdziecie w kuchni, ogródku lub idąc na spacer.

1. Płukanka z kawy.

2 czubate łyżeczki kawy zalewamy gorącą wodą (250ml) i odstawiamy do ostudzenia. Przecedzamy, aby pozbyć się fusów a pozostały napar rozcieńczmy wodą (ok. 2 szklanki). Płukanka ta wzmacnia włosy, przyspiesza ich wzrost i poprawia kolor ciemnych włosów nadając mu głębię.

2. Płukanka z kakao.

2 łyżki kakao zalewamy gorącą wodą (500ml) i zostawiamy do ostygnięcia. Kakao wzmacnia włosy, hamuje wypadanie, nabłyszcza i podkreśla ich ciemny kolor.

3. Płukanka z herbaty.

Zaparzamy herbatę (tak jak do picia). Może być to herbata czarna, biała lub zielona. Pozostawiamy do ostygnięcia i powstałym roztworem płuczemy włosy. Płukanka ta hamuje wypadanie, odżywia i wzmacnia włosy, likwiduje łupież. Czarna herbata może lekko przyciemnić włosy.

4. Płukanka z cytryny.

Sok z jednej cytryny wyciskamy do ok. 1 litra wody. Płukanka rozjaśnia włosy, odświeża, przywraca naturalne pH skóry głowy.

5. Płukanka z brzozy.

Do ok. 500 ml wrzącej wody wrzucamy ok. 2 łyżki suszonych liści brzozy. Odstawiamy na ok. 20-30 min. a następnie przecedzamy. Płukanka ta ogranicz przetłuszczanie skóry głowy, wzmacnia włosy i hamuje ich wypadanie.


6. Płukanka z cynamonu.

Łyżkę cynamony zalewamy gorącą wodą (500ml), studzimy i odcedzamy. Napar ma za zadanie zdyscyplinować włosy, nadać im objętości. Należy tylko uważać żeby płukanki tej nie stosować na skórę głowy ponieważ cynamon może spowodować uczulenie.

7. Płukanka z mięty pieprzowej.

2 łyżki mięty zalewamy gorącą wodą  i odstawiamy na ok. pół godziny. Ostudzony napar przecedzamy. Płukanka odświeża i ogranicza przetłuszczanie się włosów.

8. Płukanka z rumianku.

2 łyżki suszonego rumianku zalewamy wrzącą wodą ( 500ml). Rumianek delikatnie rozjaśnia włosy i wzmacnia je.

9.Płukanka piwna.

Szklankę piwa odstawiamy na kilka godzin aby zwietrzało. Następnie rozcieńczamy je z wodą i płukamy włosy. Piwo nadaje im objętości i blasku, wzmacnia je.

10. Płukanka z pokrzywy.

2 łyżki pokrzywy (ja zwykle używam suszonej) zalewamy gorącą wodą i parzymy przez ok. 30 min. Odcedzamy i studzimy. Płukanka wzmacnia włosy, pobudza je do wzrostu i ogranicza przetłuszczanie.

To tylko przykładowa dziesiątka najprostszych płukanek. Jeśli chcecie pokombinować bardziej, w internecie na pewno znajdziecie dużo więcej przepisów. Mam nadzieję, że i te was zainspirują i zechcecie wypróbować je na swoich czuprynach. Ja już w niedzielę postaram się pokazać wam jak na moich włosach sprawdza się płukanka kawowa.

Używacie płukanek? Jakie są wasze ulubione?

67
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

67 komentarzy:

  1. O połowie nie słyszałam ja stosuję ocet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisałam się do akcji już wczoraj :)
    Ostatnio stosuję ocet z malin raz w tygodniu, a teraz będę codziennie używać płukanek (na przemian) z mięty, a drugiej z pokrzywy i skrzypu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować którąś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To są sprawdzone płukanki? :) Wygląda ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z nich (kawową, pokrzywową, brzozową, z mięty i z cynamonu) przetestowałam na swoich włosach. Nie próbowałam tych, które mają działanie rozjaśniające bo akurat nie zależy mi na takim efekcie.

      Usuń
  5. o miętowej nie słyszałam, może wypróbuję, bo akurat mam dużo listków mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że o tym napisałaś, bo od przyszłego tygodnia mam zamiar fundować włosom płukanki :D Ta z pokrzywy mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo przydatny post wiele informacji w jednym miejscu

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba skorzystam z rumiankowej :) Taki rumianek dostanę normalnie w aptece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że tak chociaż najszybciej możesz się w niego zaopatrzyć w sklepie zielarskim.

      Usuń
  9. Muszę wypróbować którąś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kiedyś kupowałam, a teraz sama czasem robię - octowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Póki co stosowałam tylko płukankę z octu jabłkowego. Chcę przetestować też inne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że jest taka akcja, a sama postanowiłam sobie, że w te wakacje stosuję płukanki ze wzmożoną mocą ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kiedyś płukałam włosy szałwią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zapewne wyprobuje wersje cytrynowa

    OdpowiedzUsuń
  15. czasem robię włosom takie płukanki, choć nie wszystkie z wymienionych przez Ciebie znałam...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja stosuję płukankę z rumianku oraz z cytryny. :) Jestem ciekawa jak na moje włosy i skórę głowy zadziała płukanka z mięty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam zamiar zastosować płukankę z cynamonu

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze nie robiłam żadnych płukanek, muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam o płukankach, ale do tej pory jakoś zeszło, że nie zastosowałam żadnej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Stosowałam z pokrzywy, cytryny i kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też przyłączyłam się do akcji. Przez lipiec zamierzam wypróbować kilka płukanek. Do tej pory stosowałam tylko z siemienia i octu jabłkowego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie robiłam żadnej płukanki,może na jakoś się skuszę w wolnym czasie

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam kiedyś o tej z rumianku ;) może jakąś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. kiedyś robiłam często z cytryny;)

    OdpowiedzUsuń
  25. pierwszy raz czytam o płukance z kakao:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy byłam ruda co mycie stosowałam płukanki z octu, teraz czasem zdarzy mi się przygotować płukankę z siemienia, soku z aloesu albo soku z brzozy, ale nie jest to punkt obowiązkowy w mojej pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne propozycje płukanek :) chętnie wypróbuję :) pokrzywę staram się pić codziennie bądź co drugi dzień :) a ostatnio wypróbowałam płukankę z octu jabłkowego i muszę przyznać, że moje włosy ją polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie płukanki naprawdę przynoszą jakieś rezultaty? Moje podejście jest takie, że jak coś "nie posiedzi" na głowie dłużej to nic z tego nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie dają efektów natychmiastowych, chociaż moje włosy już po pierwszym użyciu płukanki kawowej lekko przyciemniały. Systematyczność czyni jednak cuda :)

      Usuń
  29. Płukanka z cynamonu... do dzisiaj pamiętam to siano na głowie po niej :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Zabraklo mojej ulubionej lnianej ;) U mnie na szczescie z plukankami dobrze - sporadycznie zdarza mi sie o nich zapominac ;) Kusi mnie plukanka piwna i cynamonowa :) 3mam kciuki za Twoja systematycznosc :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja jakoś do płukanek nie potrafię się przekonać :(
    oleje, maski i inne zabawy owszem, a na płukanki jestem chyba zbyt leniwa ;(

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio odkryłam świetną mleczną płukankę - jakieś 100 ml mleka i 400 ml wody, dobra dla kręconych włosów, bo mleczne proteiny podkreślają skręt - przynajmniej u mnie :)
    Uwielbiam jeszcze z soku z cytryny, bo zamyka łuski i włosy są cudownie błyszczące!
    Dobra dla mnie jest również pokrzywowa jeśli chce żeby włosy były dłużej świeże, naprawdę się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mleczną przy najbliższej okazji na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  33. bardzo przydatny post, o większości płukanek nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja używałam tylko płukanek do zabarwiania włosów :D Kiedyś wypróbuję też i takie jak przedstawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo przydatny post,zachomikuje go sobie :)
    w koncu wiekszosc z tych produktow uzywam na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie stosowałam płukanek. Nie lubię eksperymentować z włosami, bo raz zastosowałam "nowość" i zrobiła mi się masakra z włosami.
    Miałam takie chrupkie jakby całe z żelu albo lakieru i przez tydzień nie chciały się umyć!
    także ja dziękuję:)) nie eksperymentuje z włosami:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Koniecznie muszę wypróbować:) Dziękuję za post:):)

    OdpowiedzUsuń
  38. Koniecznie wypróbuję kawę ;]

    OdpowiedzUsuń
  39. ja jeszcze polecam z nagietka :D

    w spisie brakuje mi jeszcze tych bardziej popularnych jak z siemienia lnianego czy z octu owocowego :)

    ja kiedyś zrobiłąm dwa posty gdzie pokazałam jak wyglądają moje włosy po konkretnej płukance, chyba ok 20 płukanek przetestowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego, że dotychczas nie miałam okazji ich wypróbować. Na pewno to jednak zmienię bo coraz więcej osób poleca mi płukankę z siemienia lnianego :)

      Usuń
  40. Przyznam, że o większości tych płukanek słyszę pierwszy raz. Bardzo ciekawy post! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jestem w ogóle do tyłu, bo nie robiłam nigdy sobie żadnych płukanek:P

    OdpowiedzUsuń
  42. wspaniale, ze to tak fajnie opisałaś . teraz wiem co warto wypróbować:) Ps obserwuję i zapraszam do mnie:) jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Do tej pory używałam tylko płukanki ze skrzypu polnego, ale muszę teraz trochę poeksperymentować z innymi :)
    Bardzo fajny i przydatny post o niektórych czytam pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Płukanki z pokrzywy i rumianku kiedyś sama stosowałam :) Efekty może nie są natychmiastowe, ale przy regularnym stosowaniu jakieś się pojawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  45. piwo się u mnie nie sprawdziło, a cynamon u mnie nie dodał objętości, a wręcz wygładził i "przylizał" ;>
    Moja ulubiona to zdecydowanie ta z siemienia lnianego, często sięgam też po mydlicę lekarską. Muszę przetestować herbatę! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Obecnie stosuję z rumianku i czekam na efekty delikatnego rozjaśnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja nie używam, choć mam w planach z cytryny, z rumianku nie mogę, bo jestem uczulona :)

    OdpowiedzUsuń
  48. a ja robię płukankę ze skrzypu, bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Używam tylko gotowej - octowej z malin, bo pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. chyba sprawdzę wszystkie, które hamują wypadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie stosowałam nigdy płukanek, a wiem, że spora grupa dziewczyn je stosuje regularnie. Chyba spróbuję z czystej ciekawości, no i to frajda zrobić sobie domowy kosmetyk :) Zastanawia mnie tylko, kiedy ją stosować, po umyciu włosów i potem jeszcze spłukać wodą, czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam ich do ostatniego płukania. Potem już nie zmywam ich wodą.

      Usuń
  52. Nigdy nie robiłam płukanek ale może po urlopie jakąś wypróbuję dla regeneracji:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Muszę spróbować, bo moje po morzu są w tragicznym stanie :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja płuczę mieszanką rumianku i zwykłej herbaty i pokrzywy. Nadaje ładny, ciepły odcień mojej blond czuprynie.

    OdpowiedzUsuń
  55. ja juz sobie dwie wybrałam i na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Do tej pory używałam tylko jednej płukanki- z soku aloesowego i półproduktów :) Jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie najbardziej interesują te które posiadają właściwości rozjaśniające. Na pewno je wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  58. czy jest płukanka ktora nada włosom więcej miekkości ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony mogę polecić płukankę lnianą. Moja koleżanka za to bardzo chwali rumiankową ale to raczej opcja dla blondynek.

      Usuń
  59. Ja używam czasem płukanki z octu jabłkowego, rewelacyjnie nabłyszcza włosy i ogranicza ich przetłuszczanie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL