×

Niedziela dla włosów (7) | peeling skóry głowy

8 czerwca 2014 58
W tym tygodniu Niedzielę dla włosów przeniosłam przymusowa na sobotę. Dziś miałam pewną rodzinną uroczystość i rano nie miałabym czasu dostatecznie zadbać o włosy. Tym razem postanowiłam zafundować coś szczególnego nie tylko dla włosów ale także dla skalpu. Zdecydowałam się na peeling skóry głowy.

Czytałam o tym zabiegu bardzo dużo ale nigdy jakoś nie czułam potrzeby żeby go wypróbować u siebie. Ostatnio jednak zauważyłam że skalp zaczyna mi się buntować, włosy są przyklapnięte i szybciej się przetłuszczają. Stwierdziłam, że nic nie tracę i wypróbuję peeling domowej roboty. Wykonanie go jest bardzo proste, a jedyne czego potrzebujecie to cukier i szampon. Mieszamy je w proporcjach mniej więcej 1:1. Jeśli wolicie, żeby był bardziej gęsty można dolać mniej szamponu. Łatwiej jest wszystko wymieszać kiedy wybierzemy rzadszy szampon. W moim przypadku był to słynny Babydream.
Po dokładnym połączeniu składników nowo powstały kosmetyk nabierałam na dłoń i masowałam nim skórę głowy. Trwało to ok. 1-2 min. w jednym miejscu do momentu aż cukier się rozpuści. Należy tylko pamiętać, żeby nie szorować zbyt mocno, ponieważ można w ten sposób nabawić się podrażnień. Peeling bardzo dobrze się wypłukuje, ponieważ jak pisałam wyżej w trakcie masażu drobinki cukru całkowicie się rozpuszczają. Nie ma też konieczności kolejnego mycia głowy samym szamponem.
Efekty zaobserwowałam już po nałożeniu odżywki. Włosy chłonęły ją w zastraszającym tempie. Po wyschnięciu były błyszczące i uniesione u nasady. Skalp nareszcie odżył. Zniknęła nagromadzona na nim łuska czegoś co przypominało łupież. Skóra została widocznie odświeżona.
Oświadczam, że włączam ten zabieg do swojej pielęgnacji i będę go wykonywała systematycznie przynajmniej raz w miesiącu. Efekty są widoczne już po pierwszym użyciu więc mam nadzieję, że z czasem będzie jeszcze lepiej, ponieważ taki masaż poprawia krążenie a tym samym stymuluje włos do wzrostu. Nie oczekuję oczywiście, że nagle pojawią się dodatkowe cm ale może chociaż minimalny przyrost w połączeniu z innymi przyspieszaczami uda mi się zaobserwować.

Wrzucam też zdjęcie moich włosów z dnia dzisiejszego. Po raz pierwszy od Bożego Narodzenia miały dziś kontakt z prostownicą. Musiałam wypróbować moje nowe cudo CHI. Efekt bardzo mi się spodobał, ale bez obawy - do nałogu nie wrócę.


Widać dużą poprawę w stanie włosów, bo mogę je wyprostować tak, że wyglądają fajnie, a nie jak spuszone siano. Nareszcie mogłam też zobaczyć jaką naprawdę mają długość. Wywijają się lekko na ramionach ale wcale mi to nie przeszkadza. Dobrze zrobiła mi taka odmiana, bo przecież każda z nas czasami ma ochotę na coś innego.

Robiłyście kiedyś peeling skóry głowy? Jak wam się podoba taka forma pielęgnacji?
58
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

58 komentarzy:

  1. Bardzo lubię robić peeling z cukru raz na jakiś czas. Warto wprowadzić go do swojej pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o takim zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała wypróbować w końcu ten peeling. Wiecznie nie mam czasu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł... i jeszcze daje efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie i dzisiaj wieczorkiem zrobię sobie ten peeling. Myślałam o nim od dluższego czasu, ale jakoś nie mogłam się zdecydować i sądziłam że oprócz cukru i szamponu jest coś jeszcze potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go oczywiście dodatkowo wzbogacić np. glinką ale ja na pierwszy raz zdecydowałam się na wersję podstawową bez dodatków,

      Usuń
  6. Dzisiaj sobie zrobię taki peeling

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już próbowałam z gotowym peelingiem do skóry głowy, ale niestety był bardzo słaby. Muszę w końcu wypróbować taki domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najbardziej lubię ten peeling cukrowy :) Nie ma lepszego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. raz w miesiącu wykonuje peeling skalpu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja robiłam , ale zakupionym w planet organica :D jestem zachwycona !

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę musiała pomyśleć o takim dodatku do pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze ;p Boję się, że mi włosy powypadają xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Też muszę pomyśleć o peelingu. W sumie myślę od dawna, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę włosomaniaczkom ;) ja nigdy nie mam chęci na zbyt szczegółową pielęgnację włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie robiłam sobie peelingu głowy, ale wydaje się to być fajna metoda :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też robię peeling cukrowy, ale nie zauważyłam po nim jakiejś dużej zmiany, ale i tak będę go robić:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niee, ale dziś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie robiłam takiego peelingu, ale koniecznie wypróbuję! :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy pomysł. Dzisiaj wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy raz słyszę o pilingu głowy! ale skoro teraz już wiem, może wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałam przetestować, ale jakoś nie miałam nigdy na to i weny i czasu :P Chyba dzisiaj się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam na bloga z konkursami/rozdaniami
    http://blogowekonkursy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie słyszałam o takim peelingu głowy. Chętnie wypróbuje przy najbliższej okazji! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy o tym nie słyszałam,może kiedyś spróbuję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. nie robiłam, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Spróbuję następnym razem i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo lubię robic peeling skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie robiłam nigdy takiego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię peeling cukrowy i chyba nawet dziś go zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dawno nie robiłam peelingu skóry głowy. Chyba czas najwyższy w końcu to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie mogę robić za często takich zabiegów ;]

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie próbowałam takiej formy peelingu, ciekawe to.

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba wypróbuję, bo już od dłuższego czasu się waham :) Bałam się tego, że nie wypłuczę drobinek cukru, ale skoro piszesz, że nie jest to problemem - na pewno spróbuję :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny pomysł, dzisiaj wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Robiłam taki peeling kilka razy, ale jakoś efekty mnie specjalnie nie zachwycały, a nie chciało mi się z tym bawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie stosowałam takich peelingów, ba, myslałam, że ich nie potrzebuję... Po Twoim wpisie wiem, że niedługo go zrobię! Strasznie mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy o tym zabiegu nie słyszałam ale muszę koniecznie wypróbować :) zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. do tej pory robiłam tylko kawowy peeling skóry głowy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o nim słyszałam ale trochę się bałam że będą problemy z wypłukaniem resztek kawy więc skusiłam się na wersję bezpieczniejszą.

      Usuń
  39. Zainteresowałaś mnie stwierdzeniem, że skalp był oczyszczony, a do tego odzywka lepiej się przyswajała. Też postaram się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeszcze nigdy nie robiłam sobie peelingu skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie próbowałam peelingu skalpu, może się przełamię :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja ostatnio robię peelingi gotowcem, czyli szampon Big z Lusha na bazie kryształów soli :)

    OdpowiedzUsuń
  43. oooo czegoś takiego potrzebowałam, nie pomyślałam nigdy o takim peelingu. pojutrze wypróbuję u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Skoro skóra ciała i cera potrzebują peelingu to skóra głowy również takiego potrzebuje :) Wśród różnych peelingów cukrowy jest chyba najprostszym do wykonania i najmniej uciążliwym. Nie trzeba resztek peelingu długo wypłukiwać, a jego przygotowanie zajmuje chwilę :) akurat dziś będę taki peeling robić :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja też zaczęłam od jakiegoś czasu peelingować skalp - świetna sprawa :))
    u mnie już ostatnie dni urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow! zabiłaś mnie;) W życiu czegoś takiego nie słyszałam, jeszcze cukrem? Muszę spróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że potrafię jeszcze niektórych czymś zaskoczyć :)

      Usuń
  47. Muszę spróbować takiego peelingu, bo myślę że moim włosom wyjdzie to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Robiłam taki peeling, ale chyba nie jest dla mnie dobry bo miałam przy skórze podtapirowany filc. Moje włosy są za cienkie i zmartwiłam się że je podniszczyłam w ten sposób. Potem kilka razy ładowałam tłuste odzywki na skórę głowy i jakoś kołtun zniknął.

    OdpowiedzUsuń
  49. hmm, takiego czegoś jeszcze nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Koniecznie też muszę wypróbować taki peeling na swojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL