×

Gel Lotion Mandarynka + Mango BCLSpa

24 czerwca 2014 40
Cześć. Blogger od wczoraj znowu próbuje utrudnić mi życie i na liście czytelniczej pojawia mi się tylko jeden blog. Z tego jednak co wiem, nie tylko ja mam taki problem ale mam nadzieję że niebawem wszystko wróci do normy. dzisiaj przygotowałam dla was recenzję kosmetyku, który oczarował mnie od pierwszego użycia. Jest to żelowy lotion do ciała, który miałam okazję testować dzięki uprzejmości firmy BCL Spa.


Od producenta:

Ten lekki balsam w żelu z technologią „suchego dotyku” przywraca skórze jedwabistą gładkość  błyskawicznie się wchłaniając. Wysycha w mniej niż 2 minuty i utrzymuje do 24 godzin nawilżenia. BCL SPA Lotion Gel dostarcza więcej nawilżenia niż tradycyjne balsamy do ciała, zachowując istotę odżywienia i regeneracji skóry całego ciała. Dlaczego jest najlepszy? nawilża skórę o wiele bardziej skutecznie niż tradycyjne lotiony błyskawicznie wnika w skórę, pozostawiając ją miękką i gładką odbudowuje i pielęgnuje komórki całego ciała poprzez ekstrakty roślinne bogate w antyoksydanty rozjaśnia przebarwienia łagodzi wrażliwą skórę nawilża i wygładza nawet bardzo suchą skórę uwydatnia odżywienie i zdrowy wygląd skóry zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek.

Główne składniki: 

Krokosz barwierski, olej babassu, masło shea, ekstrakt z nasion winogron, wit.E, wit.A, olej z oliwek, ekstrakt z mandarynki, ekstrakt z owoców mango, organiczny olejek arganowy, krwawnik pospolity, skrzyp polny, rozmaryn, Althaea Officinalis, rumianek, melisa, tymianek. Produkt polecany szczególnie jako wykończenie zabiegu manicure spa oraz luksusowych zabiegów na ciało.

Cena: 16,80zł/ 90 ml, 49,00zł/335ml, 126,00zł/1000ml do kupienia TUTAJ

Opakowanie:

Żel umieszczony jest w plastikowej buteleczce o pojemności 90ml. Do wyboru jest również opcja o pojemności 335ml i 1000ml. Moja mini wersja posiada zamknięcie na klik, natomiast dwie pozostałe umieszczone są w butelkach z pompką. Wszystkie opakowania są przezroczyste (za wyjątkiem oczywiście naklejki) dzięki czemu widzimy ile produktu jeszcze nam pozostało.


Konsystencja i zapach:

Kosmetyk rzeczywiście ma konsystencję żelu ale w przyjemnym tego słowa znaczeniu. Nie klei się a świetnie rozprowadza się na skórze i błyskawicznie się wchłania. Zapach to wg. mnie zdecydowanie jedna z największych zalet tego produktu. Jest przepiękny i naprawdę czuję tą egzotyczną mandarynkę. Kolejny plus za to, że owocowy aromat bardzo długo utrzymuje się na skórze.


Działanie:

Tak, tak. Dzisiaj będę opływać w zachwytach, bo jest nad czym. Żel BCL Spa jest produktem naprawdę genialnym. Cudownie pachnie, ma fajną, chociaż raczej niespotykaną konsystencję. Bardzo dobrze się go rozsmarowuje, przy czym nie pozostawia on żadnej powłoki (jak to często ma miejsce w przypadku masełek, czy balsamów) ani klejącej warstwy. Wchłania się praktycznie natychmiastowo, dzięki czemu od razu po kąpieli możemy nałożyć ubrania. Żel jest fajnym rozwiązaniem na lato, ponieważ zauważyłam że w upalne dni daje delikatny efekt chłodzenia. Mimo niewielkiej pojemności moja wersja okazała się bardzo wydajna. Jedyne do czego mam jakąkolwiek uwagę to poziom nawilżania. Niestety nie  wiem czy będzie on wystarczający dla osób z bardzo suchą skórą. U mnie zimą na pewno byłby za słaby ale teraz jest jak najbardziej ok. Pozostaje mi tylko ubolewać nad tym, że kosmetyk nie jest dostępny w drogeriach, a ceny na stronie producenta niestety do najniższych nie należą. Mimo wszystko, jeżeli będziecie kiedyś miały okazję wypróbować, to naprawdę gorąco polecam. Produkt dostępny jest również w innych wersjach zapachowych: mięta+wanilia, trawa cytrynowa+zielona herbata, lawenda+mięta, mleko+miód z białą czekoladą, kokos+ananas, merlot+trufle.



40
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

40 komentarzy:

  1. Ja też mam tylko ten jeden wpis od wczoraj ;( Akurat Twój teraz mi się wyświetlił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przygarnęła wersję kokos-ananas <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy ten żel :) super, że tak dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta awaria jest irytująca na blogerze:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę na pazurkach chyba mojego wibo ulubieńca ;) Co do produktu, zachwyciły mnie jego dostępne wersje zapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. :) Od jakiegoś czasu to także mój ulubieniec. Mogę się z nim nie rozstawać :)

      Usuń
  6. U mnie z bloggerem jest tak samo. :< Na szczęście Twój wpis mi się pokazał! :)
    Kosmetyk wygląda bardzo ciekawie, chętnie bym się skusiła na wersję z trawą cytrynową!

    OdpowiedzUsuń
  7. jeśli nie pozostawia żadnej klejącej warstwy, to dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt choć cena niezbyt zachęca do kupna - a z tym bloggerem to faktycznie dziwna sprawa ale da radę żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie ten brak listy to ogromny problem ;/ aż tak suchej skóry nie mam, więc chyba balsam dałby radę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obawiam się, że dla mnie będzie za słaby :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglada faktycznie bardzo ciekawie, ale cena rzeczywiscie troche wysoka ;)
    U mnie bloger rowniez przyswirowal, szalu idzie dostac ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Na lato taki żel byłby idealny :) Mam ochotę na wersję kokos-ananas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy, szczególnie że ma wiele wersji zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wersje kokosową bardzo chętnie bym przytuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 1000ml balsamu? w życiu bym tego nie zużyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy moim nałogu wsmarowywaniu balsamów pewnie bym zużyła ale zapach na pewno szybko by mi się znudził.

      Usuń
  16. Zapach utrzymujący się na skórze? Coś niebywałego - rzadko kiedy tak się dzieje :]
    Ciekawią mnie również pozostałe wersje zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Warto zwrócić na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wersje zapachowe są niezłe, chętnie powąchałabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta wersja z trawą cytrynową musi pięknie pachnieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. też mam problem z bloggierem :/
    zapach musi być niebiański z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam, nie miałam, ale zachwyty zachęcają :)


    Jeśli masz ochotę zapuszczać włosy to zapraszam do mnie na akcję Wakacyjnego Zapuszczania Włosów! :)

    http://piekna-dla-siebie.blogspot.com/2014/06/akcja-wakacyjne-zapuszczanie-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  22. O mamo, już po zobaczeniu tytułu posta, stwierdziłam, że muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje się być fajny, lubię takie które szybko się wchłaniają:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Blogger ma awarię, ale podobno naprawiają. :-)

    Produkt może być ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytam i mam wrażenie że to produkt idealny dla mnie. Kocham mandarynki a ich zapach w balsamie to coś jak raj :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zaciekawiłaś mnie tym żelem :) I ten jego zapach... musi być cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aż z chęcią bym przetestowała :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. mandarynka fajnie pachnie to i żel-lotion musi być slodki.lubie kosmetyki,ktore szybko sie wchlaniaja i nie pozostawiaja powloczki

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam go, ale spodobała mi się idea innych wersji zapachowych. Wygląda naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ależ ma skład. nigdzie jeszcze nie widziałam takiego. Bardzo ciekawy lotionik, buteleczka z zamykaniem tego typu przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie połączenie zapachowe mogłoby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. I tak musiałabym się posmarować balsamem, ale zapach na pewno piękny :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL