×

Krem Pianka do Mycia Twarzy Rokitnik i Kwiat Lipy, Belita

8 maja 2014 54
Cześć. Dzisiaj pora na kolejną recenzję. Ostatnie wpisy zostały zdominowane tematyką włosową więc dziś dla odmiany zajmę się pielęgnacją twarzy. W najbliższym czasie postaram się też dodać trochę postów o kolorówce. Teraz jednak zapraszam was na moje spostrzeżenia na temat kremu-pianki do mycia twarzy.


Od producenta:


Delikatna krem-pianka dokładnie oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, nie narusza równowagi hydrolipidowej.
Nie zawiera mydła.

Sposób użycia:
Nanieść krem-piankę na wilgotny wacik i dokładnie oczyścić skórę twarzy. Spłukać wodą, przetrzeć tonikiem i nanieść ulubiony krem do twarzy.

Skład:




Cena: ok. 9 zł/ 250 ml dostępny TUTAJ

Opakowanie:

Żółta plastikowa buteleczka z zamknięciem na zatrzask. Kiedy uniesiemy ją pod światło możemy zobaczyć ilość kosmetyku, który nam pozostał.


Konsystencja i zapach:

Konsystencja niestety ma niewiele wspólnego z pianką. Zdecydowanie bliżej jej do gęstego, lekko galaretowatego żelu. Zapach należy do przyjemnych dla nosa ale podobnie jak w przypadku kremu z tej serii nie jestem w stanie go zdefiniować.


Działanie:

Producent zaleca nakładanie kosmetyku na wacik i przecieranie nim twarzy w celu jej oczyszczenia. Ta metoda nie do końca przypadła mi do gustu. Skóra co prawda jest dobrze oczyszczona, nie klei się chociaż obawiałam się tego. Niestety zmycie makijażu wymaga naprawdę dużo czasu. Postanowiłam więc użyć go jak tradycyjnego żelu do mycia twarzy. Wylałam odrobinę na dłoń, wytworzyłam lekką pianę i umyłam twarz. Jesteście  pewnie ciekawe czy efekty były lepsze. No właśnie nie. Było wręcz jeszcze gorzej. Cera zrobiła się czerwona jak wóz strażacki, policzki mnie piekły a skóra była ściągnięta. Niestety ale to produkt na pewno nie dla mnie.

54
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

54 komentarze:

  1. Własnie zauważyłam, że skład nie jest najlepszy, ale nie spodziewałam się, że będzie tak źle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bałabym się, że i u mnie na twarzy zrobi się czerwono jak wóz strażacki, dlatego nie zaryzykuję i nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to bałbym się jej używać:). Mam skórę tłustą ale wrażliwą niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziękuję temu nieprzyjemniaczkowi ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiadał się ciekawie, ale nic dobrego nie wnosi w pielęgnacji cery jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fatalny koleszko, szkoda cery na niego;/

    OdpowiedzUsuń
  7. SLS w składzie robi swoje :c

    OdpowiedzUsuń
  8. ten SLS w składzie :( mnie tez by piekły policzki :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię pianki do mycia twarzy ,ale ta nie wiem czy nie wywołałaby podrażnienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że się nie sprawdziła:(

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie pianka spisuje się bardzo dobrze. Myję twarz jak normalnym żelem i zero pieczenia czy czerwienienia ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że kosmetyk się nie spisał :( najgorsze są właśnie podrażnienia :(

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam, pierwszy raz widzę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj to i ja nie chcę go poznawać.Z twarzą lepiej nie ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie przekonuje mnie do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hm producent poleca dziwne zastosowanie. Jakoś mi się to nie podoba i na szczęście produkt mnie nie skusił.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam twarz skłonną do niespodzianek kiedy eksperymentuje i bałabym się :P

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że pianka się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Skład nie powala, ale żeby aż tak źle było ;/ Szkoda ;/ Ja polecam żel z serii Ziaja Med Kuracja Antybakteryjna, jest bardzo delikatny dobrze zmywa makijaż i nie zawiera SLS :)
    inspiracjekasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah ta Ziaja :D
      http://makingoftheboss.blogspot.com/

      Usuń
  20. ja unikam SLS w pielęgnacji twarzy, więc produkt na pewno nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się unikać ale niestety jak wybierałam kosmetyk do testów na stronie sklepu nie było informacji na temat składu...

      Usuń
  21. Ja także jak poprzedniczki unikam SLS.

    velvetbambi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzeczywiście, z pianką to niewiele ma wspólnego :D Szkoda, że ten produkt okazał się bubelkiem :<

    OdpowiedzUsuń
  23. SLS w składzie... Raczej bym po niego nie sięgnęła ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze kosmetyku, który myje wylany na wacik nie słyszałam, a tym bardziej aby jego "klasyczne" użycie bylo jeszcze gorszym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to ja również ;)
      Pozostanę przy klasycznych metodach...

      Usuń
  25. o kurde dziwna sprawa z czym kremem / pianką ;) no nic już wiem, że u mnie się na pewno nie pojawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiepsko, ze sie nie sprawdzil ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. łohohoh dziękuję za takie efekty;/

    OdpowiedzUsuń
  28. ojej.. nie chcialabym tego kosmetyku testowac :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda że się u Ciebie nie sprawdził. Ja tradycyjnie używam mleczka kosmetycznego do zmywania makijażu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. A zapowiadało się tak ciekawie, a tu kosmetyk niestety nie należy do nalepszych

    OdpowiedzUsuń
  31. pianka?? bublem bym to coś nazwała......

    OdpowiedzUsuń
  32. jakoś zupełnie mnie nie ciągnie do tego produktu..

    OdpowiedzUsuń
  33. Słabo, bo zapowiadał się naprawdę fany kosmetyk do twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoja opinia zdecydowanie nie zachęca mnie do kupna tej 'pianki' do mycia twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  35. Uu no to szkoda.. w takim razie na pewno też nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  36. wolałabym zdecydowanie pompkę..

    OdpowiedzUsuń
  37. Skład rzeczywiście nie najlepszy...

    OdpowiedzUsuń
  38. ee myślałam, że to serio bedzie pianka :(

    OdpowiedzUsuń
  39. O rety!Po takim efekcie to na pewno po nią nie sięgne!

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie na pewno też by się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  41. na pewno by mnie podraznil :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Produkt do twarzy mający w składzie SLS odpada w przedbiegach, moja buzia by tego nie zniosła.

    OdpowiedzUsuń
  43. Szkoda,że się jednak nie sprawdził ;[ .

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziwna konsystencja jak na produkt, który powinno się nakładać za pomocą wacika.. Widzę jednak, że nie jest zbyt fajny, skoro zostawia buzię ściągniętą i czerwoną. Na pewno nie dla mnie, bo mam skórę suchą i większość żeli mnie właśnie ściąga po myciu..

    OdpowiedzUsuń
  45. Liczyłam chociaż na lipowy zapach:(

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie przepadam za takimi udziwnieniami w pielęgnacji twarzy... W zupełności wystarcza mi żel i gąbką peelingująca Calypso :) A jeśli mam coś więcej na twarzy, przecieram ją najpierw płynem micelarnym.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  47. A ten rokitnik tak mnie kusił... szkoda, że sie nie sprawdził...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Za taki specyfik to ja podziękuję...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL