×

Syoss, Oleo Intense (Trwała farba do włosów)

1 kwietnia 2014 38
Cześć. Dzisiaj obiecany ostatnio post o farbie do włosów. Chciałam wybrać jak najbardziej delikatną, która wydobędzie ciemny kolor moich kosmyków ale przy okazji ich nie zniszczy. Mój wybór padł na polecaną przez koleżankę farbę Syoss Oleo Intense. Zdecydowałam się na kolor Mokka Brąz. Patrząc na wzornik z tyłu opakowania byłam pewna że na moich włosach wyjdzie ciemniejsza i właśnie dlatego ją wzięłam. Ciemne brązy zwykle kończą się u mnie czernią a tego chciałam uniknąć. Zależało mi na głębokim, średnim, wpadającym w ciemny brązie. Czy się udało. Nie do końca...Ale o tym poniżej.

Od producenta:

Syoss Oleo Intense - pierwsza trwała i intensywna koloryzacja od Syoss z olejkami roślinnymi - bez amoniaku. Unikalna formuła Oil-in-Cream nasycona jest 100% czystymi olejkami, aby zmaksymalizować efekt koloryzacji. Opracowana i testowana przez fryzjerów i stylistów.
- wyjątkowa intensywność i doskonała trwałość koloru,
- włosy lśniące i zdrowiem przez 6 tygodni,
- do 90%* więcej blasku i do 40%** bardziej miękkie włosy,
- profesjonalne pokrycie siwych włosów - bez amoniaku.
* W porównaniu do włosów niefarbowanych.
** W porównaniu do linii podstawowej Syoss.


Skład:

/Krem koloryzujący/ Aqua, Cetearyl Alkohol, Ethanolamine, Coconut Alkohol, Sodium Laureth-6 Carboxylate, Sodium Myreth Sulfate, Glycine, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Acrylamidopropyltrimonium Chloride?Acrylates Copolymer, Coco-Glucoside, Ceteareth-12, Parfum, Glyceryl Oleate, Potassium Hydroxide, Toluene-2,5-Diamine Sulfate, Sodium Sulfite, Sodium Silicate, 2-Amino-3-Hydroxypyridine, Etidronic Acid, Citric Acid, Ascorbic Acid, 4-Amino-3-Nitrophenol, 2,7-Naphthaleneidol, 2-Methylresorcinol, 2-Amino-6-Chloro-4-Nitrophenol, Sodium Chloride, Cironellol, Benzyl Alkohol, Phenoxyethanol

/Emulsja rozwijająca/ Aqua, Paraffinum Liquidum, Hydrogen Peroxide, Cetearyl Alkohol, PEG-40 Castor Oil, Sodium Cetearyl Sulfate, Etidronic Acid, Potassium Hydroxide, Disodium Pyrophosphate, 2,6-Dicarboxypyridine, Sodium Benzoate

/Odżywka Color - Seal/ Aqua, Cetearyl Alkohol, Quaternium-87, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Niacinamide, Stearamidopropyl Dimethylamine, Ceteareth-20, Propylene Glycol, Isopropyl Myristate, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Citric Acid, Phenoxyetanol, Parfum, Glyceryl Stearate, Sodium Methylparaben, Hexyl Cinnamal, Buthylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Linalool, Benzyl Alcohol, Limonene


Cena: ok. 20 zł/ 115ml

Opakowanie:

W kartonowym pudełeczku znajdziemy: emulsję rozwijającą, krem koloryzujący, saszetkę z odżywką, foliowe rękawiczki i instrukcję obsługi. Jedno opakowanie bez problemu wystarcza na pokrycie moich sięgających do ramion włosów.

Konsystencja i zapach:

Trudno mi określić konsystencję ponieważ farbę nakładała mi mama przy użyciu buteleczki z dozownikiem, w której uprzednio znajdowała się emulsja rozwijająca. Wydaje mi się jednak, że jest dosyć gęsta. Nie spływa z włosów. Zapach jest lekko wyczuwalny, nie drażniący. Na pewno nie śmierdzi tak jak większość farb.

Działania:

Zgodnie z zaleceniem producenta do buteleczki z emulsją rozwijającą wycisnęłam krem koloryzujący i mocno potrząsając wszystko dokładnie wymieszałam. Następnie mama nakładała mieszankę na moje włosy zaczynając od sporo ciemniejszych odrostów a kończąc na końcówkach. Farbę trzymałam przepisowe pół godziny. Po zmyciu na włosy nałożyłam na kilka minut dołączoną odżywkę. Po samodzielnym wyschnięciu włosy były miękkie, nie zostały przesuszone a tego najbardziej się bałam. Niestety kolor mi nie odpowiada. Niewiele różni się od poprzedniego. Miałam nadzieję, że wyjdzie trochę ciemniejszy jak sugerował wzornik na opakowaniu ( przy większości farb zawsze tak było) ale niestety się nie udało. Dobrze, że chociaż odrosty zostały równo pokryte. Po 3 tygodniach od farbowania mogę stwierdzić, że farba prawie się nie wypłukała. Kolor jest prawie identyczny, jedynie gdzie nigdzie pojawiły się rudawe refleksy.
Podsumowując: Farba jest niezła. Wygodna w aplikacji, dobrze się zmywa, nie wysusza włosów. Niestety efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem czy jeszcze kiedyś zdecyduję się na jej zakup.
To jak wyglądają moje włosy po koloryzacji możecie zobaczyć w poście z aktualizacją marcową <TUTAJ>

Ocena: 4-/5

Jakie są wasze ulubione farby? Polecicie mi coś delikatnego na przyszłość?
38
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

38 komentarzy:

  1. To chyba jedna z moich ulubionych farb ;) Ja farbuję na czarno, więc nie mam problemu z kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej farby ale patrząc na zdjęcia z ostatniego posta muszę przyznać że efekt faktycznie jest znikomy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do firmy Syoss. Ja farbuję włosy zazwyczaj Palette Color Creme:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także mam trudności z przekonaniem się do Syoss'a :) moja przyjaciółka kiedyś nią farbowała i sporo narzekała

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile kupuję farby (bo robię to naprawdę rzadko) to kupuję tanie. Mam długie włosy i potrzebuję min. 2. Zawsze maluję Joanną- Naturia i kolory bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi przesusza bardzo ta farba włosy więc używam innych :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Farbowałam włosy tą farbą kiedyś...
    u mnie po 3 tygodniach masakrycznie wypłukała się z odrostów. Mimo tego, że włosy myję 2 razy w tygodniu.
    Nigdy do niej nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Farbowałam tą farbę chyba 2 razy włosy, ale różnymi odcieniami i jedyny minus to jej trwałość. W ciągu miesiąca mi się spłukała mimo, że włosy myję 3 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja polecam Loreal Preference :) farbowałam i jestem zadowolona :) ale ostatnio wpadła mi w oko farba z Revlonu , tańsza od poprzedniej .. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wypowiem się ,ponieważ włosy farbuję u fryzjera i nie znam się na takich farbach :)

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego się wypowiadasz jak nie masz nic do powiedzenia?

      Usuń
  11. miałam tą farbę oczywiście 2 farby mi nawet nie wystarczyły na moje włosy:/ fajny efekt ale szybko się zmyła;(

    OdpowiedzUsuń
  12. ja farbuje castingiem już wiele wiele lat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja lubię i farbuję farbami Garniera :) Tylko, że ja z blondów Nutrissem, nie wiem jak się sprawdzają ciemne farby, więc za bardzo nie doradzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny kolorek jednak ja jestem wierna Garnierowi :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Może wypróbuj farby z Loreala...Cenię sobie ostatnio Casting creme gloss:)

    http://thiefclothes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny blog! Przydatny, a w dodatku bardzo miły dla oka :)
    Obserwuję :)
    http://lusijkaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiście farbuję włosy prawie zawsze pianką Perfect Mousse firmy Schwarzkopf, ew. pianką Palette. Też mają dołączone odżywki i włosy są miękkie i niezniszczone, a kolor całkiem długo się trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nigdy tej farby ale osobiście jestem przywiązana do farb garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakis czas farbowalam farba Syoss Cappuccino i bylam zadowolona :) Obecnie wylacznie henna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś ta firma w ogóle do siebie mnie nie przekonuje..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta farba jest straszna. Zamiast amoniaku zawiera sole amonowe, które nie otwierają łusek, a wnikają w głąb włosa niszcząc go od środka. Pomalowałam w sierpniu z efektem suchych włosów borykam się do teraz. Nie pomaga olejowanie, maski, szampony bez SLS - NIC. do tego straciłam przez nią 1/4 albo nawet więcej moich włosów. Kategorycznie odradzam :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest taka okropna? Używam jej od dłuższego czasu i faktycznie włosy mam przesuszone ale nie sądziłam że to od farby!

      Usuń
  22. Ja jestem na etapie kiedy nie chce farbować juz wlosow

    OdpowiedzUsuń
  23. nie farbuję, ale polecić Ci mogę Soin, kazdy chwali
    ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy najbliższej okazji mam zamiar wypróbować. Już nawet wypatrzyłam aptekę, w której mogę ją kupić.

      Usuń
  24. Jak na razie nie używam farb do włosów ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zwykle sięgam po piankę Loreala, albo farby Graniera, które kupuję w Biedronce. Wydaje mi się, że te farby są delikatne dla włosów. Długo używałam Castingu, ale teraz jakoś rzadziej go kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie przepadam za produktami Syoss niestety

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że nie ma efektu przed i po.. kolor wygląda ciekawie.
    Ja staram się jak najrzadziej farbować włosy ale czasami się zdarza, najbardziej lubię pianki bo są wygodne a ja farbuję sama i mam długie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczerze mówiąc nie miałam nic z tej firmy . Moja koleżanka chwaliła sobie ich farby ;) . Ja używam rozjaśniaczu z Joanny do pasemek, ponieważ nie maluję całych włosów . Ostatnio zaskoczyła mnie pianka do koloryzacji włosów z Welli . Byłam pewna ,że nie weźmie włosów . A wzięło bardzo dobrze . Efekt był zadowalający ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli chodzi o farby, to ja zazwyczaj wybieram L`oreala ;) Jakoś do Syoss`a nigdy mnie nie ciągnęło, nawet nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Brakuje jeszcze zdjecia przed malowaniem i po malowaniu ;))
    http://mkujawska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Chętnie bym zobaczyła zdjęcie efektów farbowania :)
    Sama jeszcze nigdy nie zmieniałam koloru włosów i nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Używałam i nawet jestem zadowolona. Pisałam u siebie. Nie mniej chyba najlepsze farby jakich używałam to te od L'Oreala Preference. One i najdłużej się u mnie trzymają i kolor wychodzi odpowiedni. A najgorsze to są Palette- cokolwiek wybiorę, wychodzą mi czarne włosy :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL