×

Proteiny, emolienty i humektanty | czym są i gdzie je znajdziemy

26 marca 2014 51
Cześć kochani. Dosyć dawno nie pojawił się pościk z serii włosowej ale to wszystko przez to, że większość tygodnia spędzam na uczelni a w domu też mam sporo do zrobienia. Mam nadzieję, że mi wybaczycie a dzisiejszym wpisem postaram się trochę zrekompensować wam moją nieobecność.

Dzisiaj poruszę temat substancji zawartych w kosmetykach. Dzielimy je na 3 grupy i są to proteiny, humektanty i emolienty. Ich równowaga w naszej pielęgnacji jest bardzo ważna i przedobrzenie w którąkolwiek stronę nie wróży zbyt wiele dobrego. Zacznijmy jednak od początku a więc od definicji poszczególnych substancji. Nie będę wam podawała opisów wprost z encyklopedii bo wg. mnie nie ma to większego sensu. Postaram się jednak własnymi słowami przybliżyć ich istotę.
A więc:

Humektanty- są to substancje higroskopijne, które wiążą cząsteczki wody i dostarczają włosom nawilżenia. Zaliczamy do nich:

- aloes
- glicerynę
- mocznik
- miód
- panthenol
- kwas hialuronowy
- alantoinę
- witaminę E
- żel lniany
- mleczan sodu
- kwas mlekowy


Proteiny- wiążą cząsteczki wody napotkane na swojej drodze. Uzupełniają (tymczasowo) ubytki we włosach dzięki czemu wyglądają one na grubsze i zdrowsze. Są to m.in.

- keratyna
- proteiny jedwabiu
- elastyna
- proteiny kaszmiru
- proteiny pszenicy
- kolagen
- proteiny mleka
- żelatyna, żółtko jajka, mleko


Emolienty- substancje tłuszczowe, które zapobiegają utracie wilgoci przez włosy. Pokrywają je ochronnym filmem, który natłuszcza i zmiękcza. Do tej grupy należą:

- oleje roślinne np. olej avokado, olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek
- woski odzwierzęce (lanolina, wosk pszczeli)
- parafina
- wazelina
- alkohole tłuszczowe (Cetyl Alcohol)

Czy można przesadzić z ilością tych substancji w pielęgnacji?
Niestety tak. Szczególnie często zdarza się to w przypadku nadmiernej ilości protein. Nałożone na niedostatecznie nawilżone włosy spowodują puszenie i przysłowiową miotłę na głowie.
Nadmiar humektantów objawia się natomiast brakiem objętości, przylizanymi, szybko przetłuszczającymi się włosami.
Jak widzicie włosy można nie tylko przesuszyć ale również przesadzić z ich nawilżeniem.

Jak więc stosować powyższe substancje aby włosy były zadowolone?
To niestety dosyć trudne i u każdej z nas jest to zależność indywidualna. Niektóre włosy potrzebują porządnej porcji humektantów i trudne je czymkolwiek obciążyć. Inne nienawidzą protein i zawsze reagują na nie puszeniem. Najlepszym sposobem na to by określić co lubią nasze włosy jest ich obserwacja. Może to być długi proces bo wpływ mają tu również warunki pogodowe. Szczególną uwagę należy na nie zwracać przy okazji fundowania włosom humektantów. Jeśli powietrze jest zbyt wilgotne pochłaniają one wilgoć i mamy puch na głowie. Podobna sytuacja ma miejsce gdy jest zbyt sucho. Wtedy włosy oddają wilgoć do otoczenia i na powrót pojawia się suche sianko.
Wiem, wiem dla początkujących może to być straszne i wydawać się niemożliwym do ogarnięcia.Uwierzcie - z czasem stanie się to dla was czymś naturalnym.
Warto się przemęczyć bo zdrowe i piękne włosy są bez wątpienia najlepszą nagrodą.
51
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

51 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, takich informacji się szuka, ale czasem nie do końca rozumie, tutaj fajnie jest wszystko "podane na tacy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na tym mi najbardziej zależało. :)

      Usuń
  2. Fajny post, wszystko czytelnie rozpisane:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Cię za ten post! Chyba sobie wydrukuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. krótko,zwięźle i na temat :)) Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy i przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki temu postu wpadłam na mały ciekawy eksperymentalny pomysł ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. super post:) właśnie szukam jakieś dobrej odzywki/maski

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie się to niestety nie sprawdza.
    Przykładowo maska Alterra Granat i Aloes przesusza moje włosy, a chyba nie powinna tego robić?
    A maskę Kallos Latte zaliczyłabym to masek nawilżających, a nie proteinowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każde włosy inaczej reagują na dane kosmetyki. Nie wiem czy to akurat przez to ale maska Alterra ma w składzie alkohol więc może dlatego przesusza ci włosy.

      Usuń
  9. Dzięki Tobie zrozumiałam końcu o co chodzi z tymi wszystkimi emolientami i humektantami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna ściąga :) Moje włosy zdecydowanie nie przepadają za proteinami, resztę składników przyjmują z otwartymi łapkami (a właściwie końcówkami ;)).

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny post, teraz przeanalizuje swoje maski i odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, nigdy się chyba nie połapię z tym co i kiedy stosować. Chociaż Twój post i tak wyjaśnia to wszystko najbardziej przejrzyście.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post! :) Dzięki Tobie zauważyłam że posiadam produkty z kategorii emolientowej i humektantowej, teraz czas na kupno czegoś proteinowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pielęgnacją włosów interesuję się już jakiś czas,ale ciągle mam problem z określeniem co lubią a czego nie;] Ale wydaje mi się,że nie grozi mi przeproteinowanie, odżywki Artiste mogę spokojnie używać codziennie:)
    Ostatnio,po dłuższej przerwie, kupiłam Garniera z którym zawsze się lubiłam. Coś mi się nie podobało jak nałożyłam go na włosy i były jakieś szorstkawe...a potem się dowiedziałam,że zmienili skład nad czym strasznie ubolewam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam okazji wypróbować poprzedniej wersji ale obecną moje włosy bardzo lubię. Wiem jednak że wiele dziewczyn narzeka na zmianę składu.

      Usuń
  15. Jesteś wspaniała. Nareszcie zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi. Do tej pory wszystkie te składniki to była dla mnie czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na taki post czekałam, nic tylko wprowadzać nowe zasady w pielęgnację. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę kupić kilka kosmetyków z tych które pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie przenawilzenie na szczescie nigdy nie mialo miejsca- wlosy suche z natury :) Od kiedy wprowadzilam wszystkie 3 grupy do pielegnacji, moje wlosy ulegly zdecydowanej poprawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post! Ja cały czas eksperymentuję i szukam idealnej pielęgnacji...

    OdpowiedzUsuń
  20. Myslalam ze odzywki b/s z Joanny to raczej Humekanty bo powoduja u mnie puszenie gdy jest za wilgotno,a tu proszę:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie to wszystko przedstawiłaś, bardzo przejrzyście ;) Przyznam, że to bardzo pomocny post dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super post i dodatkowo bardzo przydatny:)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To ja mam u siebie odżywki z każdej grupy , bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie niestety bardzo łatwo przesadzić z proteinami i włosy wyglądają jakby były niesamowicie zniszczone ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny i bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajny oraz przydatny post :) Szczególnie przyda się początkującym włosomaniaczkom.

    OdpowiedzUsuń
  27. Tyle razy wałkuję te tematy na zajęciach, że emolienty to mi się już śnią :D Mimo wszystko warto sobie przypomnieć kilka rzeczy, bardzo fajny post ;).

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawie, przejrzyście, czytelnie - czyli tak jak lubię:-) ja chyba też wydrukuję sobie albo przepiszę Twój post, żeby nie musieć szukać potrzebnych mi informacji w internecie:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo ciekawy post :) wiele rzeczy się dowiedziałam ważnych :)

    OdpowiedzUsuń
  30. teraz stawiam na emolienty,bo uzywam przedstawionej na obrazku odzywki z Joanny.Robi ona dobrze moim wlosom i mam juz kolejne opakowanie z rzędu wiec wydaje mi sie ze wybralam odpowiednia pielegnacje.

    OdpowiedzUsuń
  31. odżywka z Alterra czeka u mnie na przetestowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najtrudniej dopasować pielęgnacje aby była równowaga, ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też poruszałam ten temat kiedyś :) warto mówić o tych rzeczach, bo wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że to naprawdę ważne. Potem się dziwią, że używają takich i takich odżywek a włosy okropne, a to np. przeproteinowanie. Bardzo fajnie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  34. no no, post jak dla mnie bomba, szczególnie że mam fisia na punkcie moich włosów :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny post! :) Bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Co prawda, to prawda. Dla dobra pięknych włosów warto się pomęczyć. Wiem to z doświadczenia, moje włosy to wredne zołzy, które nie dość, że się puszą to jeszcze kręcą, masakra! :P

    OdpowiedzUsuń
  37. MASKI VAXXXXXXXXXXXXXX <3 jak nie kochać ! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. świetny post
    wiele przydatnych informacji

    OdpowiedzUsuń
  39. Wbrew pozorom, temat posta nie jest wyjątkowo skomplikowany, ponieważ przy dłuższym "włosomaniaczym stażu" da się wszystko ogarnąć. ;]

    OdpowiedzUsuń
  40. Krótko i na temat - to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. oo... Mi właśnie nadmiar maski proteinowej nie służył bo włosy puszyły się jak szalone :-D

    OdpowiedzUsuń
  42. Rewelacyjny post, wszystkie ważne informacje w pigułce, a nie ogromne wywody.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Kupiłam kilka dni temu maski Wax aloes i Kallosa, pora wreszcie zadbać o włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL