×

Najczęstsze błędy w pielęgnacji włosów.

8 marca 2014 65
Cześć kochane. Dzisiaj nasz dzień więc zanim przejdę do sedna dzisiejszego posta chciałabym na początku złożyć wam najserdeczniejsze życzenia. Mnóstwa uśmiechu na każdy dzień, radości i ogromu miłości.

Dzisiejszy post znowu będzie w tematyce włosowej. Tym razem poruszę temat najczęściej popełnianych błędów pielęgnacyjnych.

1. Stały kontakt z czynnikiem niszczącym.

Kiedy decydujemy się na poprawienie stanu naszych włosów zwykle obkupujemy się w odżywki, maski itp. Jesteśmy przekonane, że pomogą a zwykle czeka nas rozczarowanie. Tak było ze mną. Zaczęłam zwracać większą uwagę na kosmetyki ale przez cały czas prostowałam włosy. Wpadłam w błędne koło, bo to co udało mi się odbudować w jednej chwili niszczyłam.

2. Używanie nieodpowiednich dla nas produktów.

Panuje powszechne przekonanie, że jak coś służy mojej koleżance to i u mnie się sprawdzi. To kompletna bzdura. Każde włosy są inne i inaczej reagują na różne kosmetyki. To co pasuje innym u ciebie może spowodować puszenie lub wypadanie włosów. Wiem, że znalezienie odpowiednich produktów to niekiedy żmudny i długotrwały proces ale na końcu czeka wspaniała nagroda :)

3. Nadmierne eksperymentowanie.

Szczególnie na początku przeglądając blogi włosomaniaczek chcemy jak najszybciej wypróbować wszystko co polecają dziewczyny. Nakładamy więc na włosy mnóstwo kosmetyków skutkiem czego nie wiemy, który z nich tak naprawdę im służy. Ja mam taką zasadę, że np. nową odżywkę zawsze testuję w towarzystwie szamponu, który dobrze się u mnie sprawdza i oprócz niej nie nakładam na włosy nic więcej. Po kilku użyciach już wiem czy jest odpowiednia dla mnie.


 4. Zbyt krótkie trzymanie kosmetyków na włosach.

Tyczy się to głównie odżywek i masek. Zmyte po 5 min naprawdę nie dadzą efektów na jakie czekamy. Po takim czasie co najwyżej ułatwią rozczesywanie. Szampony natomiast należy zmywać od razu po umyciu. Wyjątkiem są produkty lecznicze, ale w tym przypadku polecam zastosować się do zaleceń producenta lub lekarza.

5. Zbyt mocne pocieranie włosów.

Przyznajcie się: Zdarzyło się wam po umyciu włosów trzeć je ręcznikiem byleby tylko szybciej wyschły? Myślę że w wielu przypadkach odpowiedź będzie brzmiała TAK. Szarpanie włosów bardzo je osłabia i sprawia że mogą się łamać. Po umyciu najlepiej zawinąć je na chwilę w turban, który odsączy nadmiar wody.

6. "Fryzjera unikam jak ognia."

Która z nas nie wychodziła z salonu fryzjerskiego z płaczem. Miał być 1 cm a skończyło się pięcioma. Przez to często rezygnujemy z kolejnych wizyt z nadzieją, że końcówki uda się zregenerować. Nie uda się a kompetentny fryzjer naprawdę będzie wiedział jak nam pomóc i nie zrobi niczego bez naszej zgody.

 7. Niecierpliwość.

Kiedy zaczynamy pielęgnację myślimy, że niszczone przez wiele lat włosy uda się odbudować w kilka tygodni. Kiedy po tym czasie nie widzimy efektów często się poddajemy. Niestety na poprawę stanu kosmyków potrzeba niekiedy miesięcy a przy bardzo zniszczonych nawet lat. Warto jednak wytrzymać aby móc cieszyć się pięknymi włosami.

Na obecną chwilę tylko to przychodzi mi do głowy. Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły to dajcie znać.
A jakie błędy wy najczęściej popełniacie (lub popełniałyście)?

65
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

65 komentarzy:

  1. Też muszę przyznać się do paru błędów , które sama popełniam czasem z lenistwa a czasem z pośpiechu. Czas to zmienić :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba nie popełniam żadnych, kupiłam nożyczki fryzjerskie i dlatego nie chodzę do fryzjera już, oczywiście nie licząc okazji typu wesela...
    a co do czasu trzymania masek.. nie rozumiem właśnie jak dziewczyny mogą trzymać dowolną odżywkę 5 min :P to nierealne żeby pomogła..
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest chyba jakaś niejasność w artykule odżywkę zwykle trzymamy na włosach 2-3 minuty (tak jak podaje producent), to maseczki na włosy trzymamy 10-20 minut (tak jak jest napisane na opakowaniu), Odżywka a maska to dwie różne rzeczy.

      Usuń
  3. Ja staram się wystrzegać tych wszystkich błędów i włosy rzeczywiście są w lepszej kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podcięłam moje włosy i ani trochę nie żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry tekst :) Ja nie pocieram włosów, ale je najpierw wykręcam, potem owijam w ręcznik. Do fryzjera chodzę rzadko to prawda, ale ścinam całe zniszczone końce, a nie tylko 1 cm jak już. Co jeszcze? Nakładanie za dużo produktu. Już wiem, że to im nie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudno się z tym nie zgodzić, choć wydaje się bardzo oczywiste:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety ale mam głupi nawyk bawienia się włosami, przez to często wyglądają jak miotła :D
    To mój największy błąd. Drugi: zbyt częste maltretowanie włosów czyli farby, rozjasniania, trwałe, przedłużania itd....

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę przyznać, ze pocierałam zawsze mocno włosy po umyciu, teraz już tego nie robię zwłaszcza, ze włosy myję raz na tydzień. ;)

    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkiego najlepszego Kobietko! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo cenne porady!
    <3
    http://pearlinfashion.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  11. 6 to sama dość często popełniam:(

    OdpowiedzUsuń
  12. z tym pocieraniem włosów się zgadzam i pilnuje tego jak oka w głowie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Cenne rady, skorzystam ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. myślę, że wśród początkujących włosomaniaczek najgorsze jest 1) pozbycie się prostownicy 2) używanie wszystkiego tak jak pisałaś :)
    Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne porady i nawet wyszło nie tak źle z moją pielęgnacją :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli chodzi o zbyt krótkie trzymanie np. masek na włosach, kiedyś odwiedziła mnie siostra, przyszła fryzjerka, i zapytała dlaczego tyle czasu siedzę w tym turbanie. Powiedziałam, że daję czas masce na zadziałanie, a ona na to, że chyba ogłupiałam, przecież to nie wzmocni efektu, tak ją uczyli o.O otóż nauka nie zawsze idzie w parze z doświadczeniem, ja po moich włosach widzę, że trzymanie niektórych masek czy odżywek nawet półtorej godziny daje sto razy lepszy efekt niż przestrzeganie czasu zalecanego przez producenta (np. te 5 min). :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To prawda, że fryzjera nie lubię, brrr ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. warto wspomnieć że na zniszczone włosy pomoże keratynowe prostowanie- keratyna wypełni zniszczenia i da efekt wygładzenia.
    kiedyś tak często prostowałam włosy, że zaczęły się odbarwiać.. masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też przez prostownicę na końcach zrobiły się rude. Na szczęście ta część została ścięta. Zastanawiam się właśnie czy nie zdecydować się na keratynowe prostowanie. Muszę jeszcze co nie co o tym poczytać.

      Usuń
  19. Ja zawsze rozczesuję mokre włosy, co niektórzy uważają za błąd. Są jednak w dobrym stanie i nie zamierzam zmieniać tego nawyku:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zawsze za krótko trzymam maski i odżywki, obiecuje poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od roku zwracam uwagę na pielęgnację moich włosów i mimo, że długością nie zachwycają to widać, że są dużo zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie nie sprawdzają się kompletnie produkty które trzeba trzymać długo na włosach, np. maski. Nigdy nie ma do tego cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz najpierw umyć włosy, nałożyć odżywkę i wejść do ciepłej kąpieli na 20 min. Voila!

      Usuń
  23. ja zdecydowanie za rzadko chodzę na podcięcie końcowek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoich pozbyłam się wczoraj. Nożyczki fryzjerskie i tato skutecznie mi w tym pomogli :)

      Usuń
  24. Niecierpliwość to zdecydowanie moja cecha dominująca! Pamiętam, jak zakręciłam się w te wakacje wokół włosomaniactwa i myślałam, że po tygodniu zmagań- czyt. przesadnego dbania o każdego włosa, zmieni się wszystko, no niestety, nie tędy droga... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem też miałam problem, który opisałaś pod trójką. Tak bardzo chciałam wszystkiego wypróbować, że nie wiedziałam za co się brać, co z czym i kiedy. Teraz już mi to przeszło, chociaż czasem zdarza mi się, że kilka produktów mnie interesuje i nie wiem, który najpierw testować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja niestety jestem i niecierpliwa i zdarza mi się trzeć włosy przy ich wycieraniu, a dopiero w tym momencie przypominam sobie, że powinnam obchodzić się z moimi włosami delikatniej :P No i dziwi mnie to, że producenci zalecają zwykle trzymanie odżywek lub masek tylko 5 minut. Tez wydaje mi się, że powinno trzymać się je dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  27. MOJE WLOSY URATUJE TYLKO ŚCIĘCIE :/

    OdpowiedzUsuń
  28. fajna notka! no i bardzo ciekawe porady :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, ale nie mogę przestać prostować włosów:(

    OdpowiedzUsuń
  30. TO wszystko prawda niestety.. Częstym błędem też jest sposób mycia włosów, czyli "szorowanie" skalpu;)

    OdpowiedzUsuń
  31. przeczytałam wszystkie punkty po 2 razy i doszłam do wniosku, że popełniam tylko dwa błędy, mianowcie 5 i 6

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim największym błędem było przerzucenie się na pielęgnację bez sls, moje włosy okropnie na tym ucierpiały, zaczęły się łamać. Mocno je olejowałam wtedy, używałam różne maski, szampony alterra a były tragiczne. Wróciłam do sls i jest o niebo lepiej, widocznie nie dla mnie takie wydziwianie :)

    Dodaję do obserwowanych, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedyś tarłam i pocierałam włosy od dłuższego czasu tego nie robię i widać różnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. hehe, u mnie prostownica ;) ale niestety jestem zmuszona do kontaktu z nią - bez używania prostownicy mam na głowie wywijające się strąki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niestety podobny problem ale nauczyłam się żyć bez niej i już 2 miesiące jesteśmy w separacji :)

      Usuń
  35. ja lubię fryzjerów, chociaż zazwyczaj pieprzą mi fryzurę.. no ale coz ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. 3 to niestety i moja największa zmora z początków włosomaniactwa.
    Ile za ,,zmarnowałam'' przez to kosmetyków... ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgadzam się :D Ostatnio trochę się zraziłam, bo prosiłam fryzjerkę o obcięcie 2cm końcówek, a ta ciachnęła ok 5cm :/

    OdpowiedzUsuń
  38. Często jest tak,że każda z nas chce szybkiego efektu zwłaszcza jak czyta blogi różnych dziewczyn. Działamy wtedy szybko, chcemy efektów, ale to jest głupota . Bardzo cenne porady napisałaś . Ja osobiście też "wycierałam" włosy szybko by były suche , bo się śpieszyłam , bądź nie chciało mi się czekać . Podobnie było z prostownicą , miałam jej nie używać . Ale weź jej nie używaj jak wstajesz z łóżka a każdy włos jest w inną stronę :D . Cóż , ciężko jest przywyknąć do niektórych rzeczy ;).

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja kiedyś nadmiernie eksperymentowałam, ale co poradzić jak wszystko kusi;)
    Fryzjerów też unikam, ale końcówki podcinam regularnie tyle, że sama:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Na początku stały kontakt z czynnikiem niszczącym - jak u Ciebie prostownica:) na początku tylko ograniczyłam prostowanie i miałam nadzieję, że będzie lepiej, a nie było. Ale już 8 miesięcy temu odstawiłam i nie wyprostowałam ich ani razu. Resztę punktów spełniam, tylko mam marne włosy z natury, więc bardzo wolno widać jakiekolwiek zmiany:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zgadzam się z Tobą ale sama niestety nie przywiązywałam wagi nigdy do wielu z tych rzeczy, czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie mogę się odzwyczaić od tarcia ręcznikiem...:P

    OdpowiedzUsuń
  43. Niestety często mi się zdarza zbyt mocno wycierać włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  44. Błędy zdążają sie dla często tym bardziej gdy mi włosy nie chcą rosnąć ;) zapraszam do siebie patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo przydatne porady, szczególnie do mnie odnosi się ta z fryzjerem. :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Chyba każdy ma jakieś grzeszki na sumieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Popełniałam większość z wymienionych przez Ciebie błędów. Teraz już tego nie robię :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny post:) myślę że receptą na piękne włosy jest przede wszystkim cierpliwość do nich, dobra dieta, dobre obchodzenie się z nim oraz odpowiednie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Punkt 7 jest chyba dla mnie najtrudniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. nie wyobrażam sobie chodzić w niewyprostowanych włosach

    OdpowiedzUsuń
  51. na jakimś innym blogu czytałam post z dokładnie takimi samymi podpunktami...

    OdpowiedzUsuń
  52. Mój grzech? Odżywkę trzymam na włosach z 2 minuty. Postaram się to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja się uzbroiłam w cierpliwość i podcięłam końcóweczki :)
    oczywiście aplikuję na włosy odzywki itp. więc mam nadzieję na poprawę kondycji moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Najgorsze co mogłam zrobić to prostować włosy:( popaliłam je, straciły witalność, wypadają:( eh.. gdyby tak umieć cofnąć czas..

    OdpowiedzUsuń
  55. Częsty błąd to spanie w mokrych włosach oraz chodzenie spać z rozpuszczonymi włosami. Sama unikałam fryzjerów jak ognia, bo kiedyś ścięli mi o 7cm za dużo. Miały być tylko 3 cm.

    OdpowiedzUsuń
  56. konkretnie i na temat :) świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zbyt mocne pocieranie ręcznikiem i niecierpliwość to zapewne moje największe błedy

    OdpowiedzUsuń
  58. świetnie to ujęłaś :) nic dodać nic ująć :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL