×

Jak chronić włosy podczas snu.

17 lutego 2014 65
Cześć dziewczyny. Dzisiaj mam dla was kolejny włosowy pościk. Ostatnio pisanie ich sprawia mi ogromną przyjemność, podobnie jak same dbanie o moją czuprynkę. Tym razem chciałabym poruszyć kwestię ochrony włosów podczas snu. Niektórzy pewnie zastanawiają się: A cóż takiego może stać im się w nocy? A no właśnie może - i to sporo złego.
 

 Jak dowiedziałam się badania dowodzą, że podczas snu zmieniamy pozycję ok. 20-30 razy. Kiedy się wiercimy nasze włosy narażone są na pocieranie, przygniatanie i łamanie. Moje niestety doświadczały tego przez wiele lat i m.in. dlatego są w tak opłakanym stanie.
Jak więc ochronić je przed tymi zagrożeniami?
  1.   Nie należy spać z mokrymi włosami. Wilgotne są dużo bardziej narażone na zniszczenie niż suche. Moje dodatkowo po takiej przygodzie rano wyglądają jakby w nie piorun strzelił. Sterczą każdy w swoją stronę i potwornie się puszą.
  2. Warto zainwestować w odpowiednią poszewkę na poduszkę. Najlepiej wybrać te najbardziej delikatne: jedwabne lub satynowe.
  3. Moim zdaniem najważniejszy punkt. Na noc dobrze jest związać włosy. Jeżeli macie długie i obawiacie się, że pokręcą się od koczka czy warkocza możecie ewentualnie przerzucić je za poduszkę i spać w takiej pozycji. Przyznam się wam, że przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że spanie w związanych włosach je niszczy. Owszem, może tak być jeżeli do ich splatania użyjemy gumek z metalowymi elementami. Nic im jednak nie grozi jeśli wybierzemy delikatne frotki lub spinki żabki. Ja na noc zaplatam włosy w niezbyt ciasny dobierany warkocz i naprawdę zauważyłam różnicę. Kiedy spałam z rozpuszczonymi włosami na poduszce codziennie rano znajdowałam kilkanaście połamanych włosków. Teraz nie ma ani jednego. Włosy są za to ładnie wygładzone i fajnie się układają.
Pamiętacie o swoich włosach w nocy? Znacie inne sposoby ich zabezpieczania? 
65
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

65 komentarzy:

  1. wow Świetne porady niektórych się nie spodziewałam :)
    i myślę że wejdą w moje nawyki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie śpię z rozpuszczonymi włosami :) Zawsze związuję w koczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już od jakiegoś czasu stosuję wszystkie te podpunkty :) co prawda w poszewke sie nie wyposażyłam :( ale i tak efekty są!:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie dbam o włosy nocą. Śpię w mokrych i jest okej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze śpię w rozpuszczonych. często wiążę włosy w ciagu dnia i wychodzę z założenia, że nocą im także należy się odpoczynek po gumkach i dlatego zostawiam je luźno:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sobie nie wyobrażam iść spać w rozpuszczonych włosach, na dodatek zawsze dokładnie spinam grzywkę, bo jeśli tegp nie zrobię, to rano obudzę się z przetłuszczonymi włosami ponieważ mam cerę tłusta.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co z osobami, które mają krótkie włosy? Ja mam do ramion i nie mam możliwości związać ich na noc - gumka na tej wysokości zawsze spada. Jestem skazana na niszczenie włosów nocą?

    OdpowiedzUsuń
  8. mi nie zawsze się chce wiązać włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tak samo z włosami - większość życia byłam przekonana, że spanie w związanych je niszczy! Ale byłam głupia! Teraz od około roku robię tak jak ty warkocza albo związuję w kok i różnica jest baaaaaaardzo duża!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja śpię w mokrych włosach.. bo nie chcę ich niszczyć suszarką.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nie umiem spać w związanych włosach, wszelki gumki mi przeszkadzają.
    śpię w rozpuszczonych, ale ja się niemal nie kręcę podczas snu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś spałam zawsze z mokrymi i miałam potem ładne fale (jak miałam długie włosy) a teraz modeluje i mam krótsze więc nigdy nie śpię w mokrych.

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy o tym tak nie myślałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mam suche włosy i je związuje, w satynową poduszkę dopiero muszę zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny pomysł z tym postem ;) Ja również staram się wiązać włosy na noc - mniej się wtedy plączą ;) Czekam na więcej włosowych postów, bo bardzo fajnie Ci to wychodzi ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. koniecznie muszę się zastosować, ponieważ znajduję dużo włosów po przebudzeniu

    OdpowiedzUsuń
  17. ja śpię w warkoczu lub koku;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak mam potrzebę ładnych, prostych włosów na następny dzien to śpię w rozpuszczonych. A normalnie nawiązuje je w dobieranca i nigdy nie używam gumek z metalowymi spojeniami.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też delikatnie je związuje na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zawsze śpię w mokrych i rozpuszczonych... pora to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  21. myślę że większą krzywdę wyrządzamy im susząc je przed snem niż śpiąc z mokrymi . ja sypiam z mokrymi i nic im się nie dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Staram się pamiętać, żeby związywać włosy do snu. Podobnie jak Ty, myślałam kiedyś, że to je bardziej niszczy niż im pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja właśnie zawsze byłam przekonana że związane się niszczą :) Spróbuję spania w związanych ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja śpię w mokrych bo nie chce ich niszczyć suszarką ;) ale związuje do tego bo jest mi niewygodnie. Przygniatam sobie ręką włosy i nie mam możliwości ruchu więc trzeba związywac;)
    http://mkujawska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładnie dostosowuję się do wszystkich punkcików :)

    OdpowiedzUsuń
  26. To sama prawda :) Spanie w rozpuszczonych włosach przyśpiesza ich przetłuszczanie, sama to zauważyłam, nawet łatwiej jest spać ze spiętymi włosami, kiedy nakładamy na buźkę jakieś tłuste i lepkie produkty na noc. Nie brudzimy i nie tłuścimy przy tym włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja przerzucam włosy za poduszkę, kilka razy próbowałam koczek, ale było mi niewygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja co jakiś czas staram się spać w koczku, ale później nie podoba mi się to jak się wywijają - śpię z przerzuconymi za poduszkę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja związuje tylko jak wiem, że następnego dnia będę myła głowę, bo bardzo się odgniatają od koczka. Staram się przerzucać je przez poduszkę i nigdy nie chodzę spać z mokrymi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Od jakiegoś czasu związuję ;) z mokrymi też staram się nie spać, a kiedyś robiłam to nagminnie :P satynowych poduszek niestety jeszcze nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja robię warkocz, gdy moje włosy są sianowate. To zazwyczaj pomaga :) ale tak, śpie w rozpuszczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja od jakiegoś czasu też zaczęłam je związywać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. od paru lat zaplatam włosy w warkocz :) inaczej nie wyspałabym się, bo sa tak długie że sama sie ciągnę leżąc na nich :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja dopiero od niedawna zaczęłam związywać włosy, niestety

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja najbardziej lubię związywać włosy w luźny warkocz, ale do wiązania używam jedynie gumek bez metalowych wstawek, gdyż one też potrafią siać spustoszenie

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja zawsze związuję włosy w warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  37. myślę że to bardzo ważne kwestie a często zapominane ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja przez 20 lat spałam w rozpuszczonych włosach. Dopiero 1,5 roku temu się opamiętałam :) najczęściej wybieram kucyka, koczka, albo warkocza. No i nigdy nie idę spać w mokrych włosach. Już zdecydowanie lepiej jest je wysuszyć suszarką.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak dla mnie bardzo przydatny i ciekawy post:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zawsze przed snem związuję włosy ;) Bardzo przydatne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawy post. Ogólnie oprócz specjalnej poszewki to stosuję się do wszystkich zasad :) Ufff ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  42. ja zaplatam warkocza na noc i czesto chodzę spać z mokrymi, ale dzięki temu wlsnie włosy mam w dobrym stanie rano, prościej mi je okiełznać

    OdpowiedzUsuń
  43. Słyszałam, że lepiej związywać, ale nie mogę zasnąć ze związanymi włosami. ;-)
    I mam poczucie, że więcej ich wtedy zostaje wyrwanych.

    OdpowiedzUsuń
  44. Sama mam wrażenie że od kiedy śpię w warkoczu o wiele mniej włosów znajduję w pościeli i no mój chopina mi ich nie przygniata w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Przydatny post!
    Ja do tej pory spałam z rozpuszczonymi włosami, bo myślałam, że to dla nich lepsze...

    OdpowiedzUsuń
  46. Też kiedyś myślałam, ze związane włosy podczas snu się niszczą. :)
    Teraz śpię w kucyku - w koczku niestety nie mogę bo rano mam szopę, a po warkoczu falki w stylu "idź i nie wracaj". :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Spróbuję spać ze związanymi, jest tylko problem, moje włosy są mniej więcej do ramion i pewnie będzie mnie koczek czy kucyk gniótł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też są mniej więcej takiej długości. Koczki się nie sprawdziły ale francuz już tak :)

      Usuń
  48. Staram sie stosowac do tych rad ale roznie to wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja niestety wybieram sen z mokrą głową, bo nie chcę suszyć włosów :( I tak rano się budzę w wilgotnymi, bo bardzo wolno schną. A jak spie z suchymi to zawsze zaplatam w lekkiego warkocza :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja zawsze spinam włosy na noc i nigdy nie kładę się z wilgotnymi włosami spać. To już mój nawyk od bardzo dawna.

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie koczki, ślimaczki i tradycyjne warkocze się nie sprawdziły.. wszystko w ciągu nocy się zawsze rozwala, włosy są wygniecione w każdą stroną i efekt jeszcze gorszy niż spanie z rozpuszczonymi..
    Ale ostatnio wpadłam na inne uczesanie.. tyle, że to "pokręcenie" włosów jest denerwujące..

    OdpowiedzUsuń
  52. Czytałam kiedyś takie porady i teraz staram się bardziej zwracać uwagę na to, co robię ;) Staram się nie chodzić już sać z mokrymi włosami, ale o ich spinaniu niestety często zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Dore rady, napewno bardzo mi sie przydadza, dziekuje ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. najczęściej śpię w rozpuszczonych.. a do tego często w mokrych ;p

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja do tej pory spałam w rozpuszczonych włosach ale teraz postaram się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mi czasem zdarza się pójść spać z mokrymi włosami, na szczęście rano nie wyglądają źle.. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja na noc związuje lekko włosy gumką bez metalowych elementów. Nigdy nie zdarza mi się spać z mokrymi włosami. Nie wiedziałam, że poszewka na poduszkę też ma jakieś znaczenie ;).

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja oczywiście uparcie trzymałam się wersji, że nie będę związywać włosów na noc. Muszę sprawdzić jak u mnie sprawdzi się metoda luźnego warkocza. Proszę częściej takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ze wzmocnieniem włosów jest podobnie, jak z odchudzaniem - jest to proces bardzo długotrwały. Najczęściej mamy problemy z wypadaniem włosów, ponieważ źle pielęgnujemy je na co dzień, mamy niedobór witamin i minerałów. Osobiście na wypadanie włosów mogę polecić napar z pokrzywy. Ponieważ sama miałam przez długi czas problemy z włosami, stosowałam różne środki, jednak najbardziej sprawdził się ten produkt - są to kapsułki do łykania dwa razy dziennie przez min. 3 miesiące. Efekty są naprawdę świetne! Ja dodatkowo codziennie na noc wcieram w końcówki włosów olej arganowy, żeby je dodatkowo wzmocnić.

    OdpowiedzUsuń
  60. Na pewno przetestuję skuteczność wiązania włosów na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  61. ja zawsze w związanych

    OdpowiedzUsuń
  62. Wow naprawdę otworzyłaś mi oczy . Nie wiedziałam, że spanie w rozpuszczonych włosach jest, aż tak niebezpieczne dla moich włosów. Dziękuję bardzo za radę !!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL