×

TEBAMOL® Sztyft na wypryski

25 stycznia 2014 43
Cześć wszystkim. Na dzisiaj przygotowałam dla was post o produkcie wyglądającym bardzo niewinnie a jednak działającym naprawdę skutecznie. Dzięki niemu od jakiegoś czasu nie muszę martwić się krostkami, ponieważ mam doskonałego pomocnika w walce z nimi. Jesteście ciekawe o czym mowa? Zapraszam do recenzji.


Od producenta:

 Sztyft na wypryski TEBAMOL oczyszcza zanieczyszczoną skórę i likwiduje pryszcze!
W przypadku krost i zaskórniaków działa oczyszczająco i antywirusowo; zawiera czysty australijski olejek z drzewa herbacianego i naturalny olejek szałwiowy który ma niezwykłe właściwości ściągające,antyseptyczne i przeciwbakteryjne. Sztyft jest mały poręczny można go nosić przy sobie jak błyszczyk  cały czas, a stosować nie mniej jak 2 razy dziennie. Nie zawiera sztucznych substancji zapachowych, barwiących lub konserwujących 
Sposób użycia: Kilka razy w ciągu dnia, zależnie od potrzeby nanieść punktowo na odpowiednią partię skóry.

Skład:

ALCOHOL DENAT, AQUA, MELALEUCA ALTERNIFOLIA, OIL, SALVIA OFFICINALIS OIL, ISOPROPYL ALCOHOL, CAMPHOR

Cena: 22,90zł / 10ml do kupienia w sklepie Futurum Natura

Opakowanie:

Szklana, przezroczysta buteleczka niewielkich rozmiarów. Posiada bardzo wygodny aplikator w postaci gąbeczki.


Konsystencja i zapach:

Kosmetyk ma postać płynnego oleju. Zapach jest charakterystyczny dla olejku z drzewa herbacianego. Dosyć intensywny, momentami wyczuwalny jest alkohol.


Moja opinia:

Należę do grona tych szczęśliwców, którzy nie mają większego problemu z wypryskami. Krostki pojawiają się na mojej twarzy zwykle podczas okresu lub w wyniku trudnych warunków atmosferycznych. Zapewne dlatego, że odwiedzają mnie rzadko tak bardzo mnie te wizyty irytują. Znalazłam jednak sposób na tych niechcianych gości i jest to właśnie sztyft Tebamol. Poręczna buteleczka z gąbeczką ułatwia aplikację. Olejkiem smaruję krostkę kilka razy dziennie gdy tylko czuję że ma się pojawić. Dzięki temu gdy już się wybije znika zdecydowanie szybciej. Spotkałam się z opinią, że po aplikacji kosmetyk wywołuje pieczenie. Ja jednak nie zauważyłam u siebie takich objawów. Na szczęście. Produkt jest niewielki ale za to bardzo wydajny.
Sztyft naprawdę jest wart uwagi.  Myślę jednak że najlepiej sprawdzi się przy niezbyt częstym używaniu. Stosowany przez dłuższy czas może niestety przesuszyć.

Ocena: 4+/5
43
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

43 komentarze:

  1. Muszę wypróbować bo tez od czasu do czasu mi coś wyskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy produkt, jeszcze nie slyszalam o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam już kilka produktów z tej kategorii, ale niestety ja działania nie widziałam :( więcej nie mam już ochoty stosować, jakoś czuję się zniechęcona faktem, że skóra często wokół wyprysku się wysusza, a sam nieprzyjaciel rośnie w siłę :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również należę d tego grona szczęśliwców, których wypryski odwiedzają od święta :P
    Sztyft może być ciekawy, ale raczej nie wypróbuję sama, ale polecę siostrze - niestety nie jest szczesliwcem :)

    Zapraszam do mnie :)
    www.no-zlap-okazje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też na szczęście ostatnio przez niektóre czynniki wypryski rzadko pojawiają się na mojej twarzy ;) sztyft bardzo ciekawie wygląda ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz czytam o tym sztyfcie :)
    u mnie się takie produkty średnio sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak wolę moją pastę cynkową :)
    Tańsza i szybsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też na szczęście nie ma problemu z wypryskami częstymi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na mnie niestety takie rzeczy nie działają i używam specyfików na receptę, ale cieszę się że się z nim polubiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy, jednak czuje, że dla mnie byłby zbyt wysuszający nawet miejscowo... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem jak najbardziej zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz slysze o czyms takim ;) ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście wogóle nie mam problemu z wypryskami już od dobrych kilku lat :) Niestety alkohol na pierwszym miejscu w składzie może bardzo wysuszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety masz rację. Dlatego z góry zaznaczyłam że nadaje się on raczej do sporadycznego używania.

      Usuń
  14. Nie znam ale produkt mnie zaciekawil:):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja akurat go nie kupiłam ale otrzymałam do przetestowania w ramach współpracy. Możesz go jednak dostać w sklepie internetowym Futurum Natura.

      Usuń
  16. Ciekawy produkt, ale nie dla mnie, na szczęście nie mam problemów z cerą jeśli chodzi o wypryski. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy jeszcze nie widziałam takiego sztyftu. Też mam problem z wypryskami przed okresem i przydałoby się coś, co dobrze by go zwalczyło.
    Choć obawiam się wysuszania skóry wokół krostki, bo jednak alkohol na pierwszym miejscu :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt . i bardzo ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, ale już mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwsze widzę, ale chcę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale widzę, że całkiem nieźle się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na pewno wypróbuję, co mi szkodzi:) Jak przesuszy to odstawię, zawsze warto się jakoś ratować, a ja tak jak Ty i pewnie większość kobiet przed okresem mam problemy:)
    Buziak i zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  23. To niestety dla mnie chyba niezbyt, ponieważ ja wciąż mam na twarzy jakichś nowych nieprzyjaciół :C

    OdpowiedzUsuń
  24. nie słyszałam o tej serii produktów jeszcze, ale jak zwykle wszystko co ma działać na pryszcze musi mieć alcohol denat...

    OdpowiedzUsuń
  25. Na "okazjonalnych nieprzyjaciół" brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. o... coś takiego by sie przydało

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo ciekawa forma aplikacji, spodobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk , ciekawy, ja walczę z wypryskami cały czas, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Na moje szczęście nie muszę używać tego typu specyfików :)
    Ale ważne, że ma na celu pomagać innym uporać się z tym fantem...

    OdpowiedzUsuń
  30. Podoba mii się koncepcją sztyftu :) wygodnie i schludnie hehe - ja nie mam większych problemów z wypryskami - cierpię z kolei na przesuszenie okrutne ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę ten sztyf, trochę aplikator mi się nie podoba. W każdym razie najbardziej lubię na pojedyncze wypryski stosować olejek herbaciany:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę go pierwszy raz i mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  33. 100% post dla mnie! od dwóch dni męczę się z wielkim i bolesnym wypryskiem!

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo cieawky produkt :) Nie słyszałam jeszczwe o nim. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajna forma aplikacji. Zawsze jest to wygodniejsze niż klasyczna pipeta i dzięki temu można nosić zawsze przy sobie, bez obawy że coś przecieknie czy się odkręci.

    OdpowiedzUsuń
  36. sporadycznie jakaś niespodzianka mi wyskakuje,więc taka pojemność by mi wystarczyła na czarną godzinę,fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. pierwszy raz o nim słyszę
    całe szczęście na mojej twarzy niespodzianki się nie pokazuja

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajnie wygląda, ja jednak nie mam problemów z wypryskami, a patrząc na skład to równie dobrze można by było jakimkolwiek alkoholem się wysmarować czy też spirytusem salicynowym;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja na szczęście nigdy nie miałam i nadal nie mam problemów z wypryskami - i oby tak zostało;), dlatego też ten kosmetyk nie jest mi potrzebny;]

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL