×

Maybelline, Rocket Volum’ Express Mascara (Tusz pogrubiający do rzęs)

3 grudnia 2013 45
Cześć dziewczyny. Dzisiaj szybko i na temat. Bez zbędnego gadania przechodzę do recenzji ponieważ czasu mam niewiele a czeka mnie jeszcze napisanie referatu na jutro. Chciałabym przedstawić wam jeden z moich ostatnich tuszowych nabytków a mianowicie Maybelline Rocket Volum' Express.


Od producenta:

Bezgrudkowa objętość rzęs zostaje osiągnięta dzięki ekskluzywnej, elastomerowej szczoteczce Jet - Glide. Rzęsy mają do 8x więcej wybuchowej objętości. Opatentowana szczoteczka pokrywa każdą rzęsę od nasady aż po same końce w mgnieniu oka.

Cena: ok. 30zł / 10ml


Opakowanie:

Ciemnoniebieskie z różowymi napisami. Kształtem rzeczywiście przypomina rakietę. Szczoteczka jest duża z krótkimi dosyć ostrymi włoskami, które często drapią szczególnie przy malowaniu dolnej powieki. Nabiera odpowiednią ilość tuszu. Bardzo fajnie rozdziela rzęsy.



Moja opinia:

Tusz kupiłam na promocji w Rossmanie. Poszłam co prawda po swoją ukochaną  Colossal Volume Express ale w ostatniej chwili zdecydowałam się wypróbować coś innego. Zakupu nie żałuję chociaż do ideału mu sporo brakuje. Tusz bardzo fajnie pogrubia i delikatnie wydłuża rzęsy. 


Nie skleja ich. Nie rozmazuje się ani nie kruszy. Jest bardzo trwały. Śmiem nawet stwierdzić że aż za bardzo bo jego zmywanie to jakaś masakra. Trzeba naprawdę przyłożyć się do demakijażu aby całkowicie pozbyć się maskary z rzęs. W tej kwestii przypomina tusz wodoodporny a przecież takim nie jest. 
Podsumowując: Efekt jaki daje Rocket jest fajny ale kiedy po całym dniu wracam zmęczona do domu naprawdę nie mam siły na stanie w łazience i cierpliwe czekanie aż łaskawie uda mi się ją zmyć. 

Ocena: 4-/5
45
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

45 komentarzy:

  1. nigdy go nie miałam,raczej nie używałam chyba mascar z maybelline;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie wrzucam na YT filmik z moją kolekcją tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierpię maskar, które są niezmywalne. Miałam taką jedną i wspominam to tragicznie. Dobrze wiedzieć, czego pod tym kątem unikać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię go, jest całkiem fajny a zmaywanie to fakt totalna masakra

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt fajny, ale to zmywanie skutecznie odstrasza:<

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze tej maskary :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj ja też nie miałabym ochoty męczyć się z jej zmywaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego tuszu, ale kilka razy już prawie kupiłam haha ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam maskar z maybelline, ale ciągle się gdzieś pojawiają, więc chyba trzeba spróbować ;)
    Ale nie cierpię trudności w zmywaniu tuszu, więc tą konkretną chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam i tak mam dużo tuszy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy tego tuszu nie mialam, aczkolwiek kiedys chcialam sie zdecydowac na kupno tego zoltego z maybelline, ale padlo na rowniez zolty, tylko, ze z lovely :D i jestem z zakupu mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć, że jest dość dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie ma za dużą szczoteczkę, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam i średnio byłam zadowolona :) Raczej drugi raz bym do niego chyba nie wróciła :) Ale fakt, ciężko było zmyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. rzęsy wyglądają ładnie, ale brakowałoby mi wydłuzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na niego wielką ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ten tusz, szału nie robi ale lubię go.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię tusze Maybelline, ale tej rakietki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie zdradzam swojego Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ich tusze :D Miałam chyba już wszystkie, ten bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tusze MNY są całkiem niezle :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tusze Maybelline zawsze nalezały do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Akurat tej wersji jeszcze nie miałam, ale ogólnie lubię tusze z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam tego tuszu, też nie lubię jeśli maskary są kłopotliwe przy zmywaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam go, nawet mi się kończy;/

    OdpowiedzUsuń
  26. wygląda bardzo fajnie, mnie szczególnie podoba się szczoteczka - na pewno wygodnie się jej używa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie cierpię szorowania lakieru;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Niektóre tusze są fatalne w zmywaniu, nie cierpię tego!

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie on by zdenerwował tym zmywaniem ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałoby się rzec 'nie bądź taki trwały', gdzie zwykle marudzimy, żeby tusz taki był :]

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zmywam go płynem dwufazowym z Bielendy lub Balei - inaczej nie puści :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tego tuszu nie lubię, bo nie odpowiada mi jego szczoteczka. Nie potrafię opanować jej, żeby nie było grudek...

    Może poleciłaby mi jakiś tusz wydłużający rzęsy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam tego tuszu i raczej się nie skuszę :)
    mam jeszcze spooooro tuszy do przetestowania, ale do niektórych się zrażam bez powodu ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. dla każdego inny jest najlepszy, ten raczej szału nie robi, pozdrawiam! ; )

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam takie wielkie szczoty :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie miałam tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tusz bardzo fajny, zwłaszcza na świąteczny prezent.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie jestem z niego za bardzo zadowolona. :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL