×

Nivea Deodorant, Dry Comfort Roll - On (Dezodorant antyperspiracyjny w kulce)

7 września 2013 38
Cześć dziewczyny.Lato co prawda zbliża się ku końcowi ale jest kosmetyk o którym nie możemy zapomnieć nawet w chłodniejsze dni.Jest nim oczywiście antyperspirant.Dzisiaj przedstawię wam jeden,który miałam okazję testować.Jesteście ciekawe jak się sprawdził? Zapraszam na recenzję.



Od producenta:


NIVEA® dry comfort antyperspirant w kulce z zawartością minerałów zapewnia skuteczną ochronę przed nadmiernym poceniem i uczucie przyjemnie suchej skóry przez cały dzień. Jest doskonałym połączeniem niezawodnej ochrony antyperspirantu i delikatnej pielęgnacji NIVEA.
  • skuteczna ochrona i świeży, lekki zapach przez cały dzień
  • nie zawiera alkoholu, barwnikówi konserwantów
  • przebadany dermatologicznie

Cena: ok.11zł /50 ml

Skład:


 Aqua, Aluminum Chlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether, Steareth-2, Steareth-21, Parfum, Magnesium Aluminum Silicate, Persea Gratissima Oil, Trisodium EDTA, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Citral.

Opakowanie:

Buteleczka wykonana z dosyć grubego,ciężkiego szkła.Dla mnie to minus,ponieważ cały czas boję się,że przez przypadek zrzucę ją z szafki i zbije się w drobny mak.Za zaletę potraktuję jednak to,że dzięki przezroczystemu opakowaniu możemy kontrolować zużycie kosmetyku.W moim przypadku kulka nie zacina się ale wiem że niektórzy zaobserwowali to u siebie.



Konsystencja i zapach:

Antyperspirant ma postać lekko białego płynu.Schnie ok.pół minuty.Moim zdaniem to przyzwoity czas.Zapach jest delikatny,kremowy,typowy dla kosmetyków Nivea.Utrzymuje się na skórze bardzo długo.

Moja opinia:

Antyperspirant kupiłam z nadzieją,że jak wiele innych kosmetyków Nivea zadziała u mnie i pomoże mi się rozprawić z nadmierną potliwością.Darzę tą markę dużym zaufaniem i niestety tym razem zostało ono wystawione na próbę.Antyperspirant nie spełnia swojego podstawowego zadania czyli nie chroni przed nadmiernym poceniem.Producent obiecuje 48-godzinną ochronę.Ja zauważyłam co najwyżej 3-godzinną i to bez wielkiego wysiłku.Po tym czasie pojawiły się pierwsze mokre plamy.Na szczęście kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z nieprzyjemnym zapachem więc żaden smrodek nie był wyczuwalny.Plusem jest też to,że produkt nie podrażnia skóry pod pachami,nawet tej świeżo ogolonej.
Tym razem Nivea mnie zawiodła.Kosmetyk ma wiele zalet i jedną wadę która kompletnie go dyskwalifikuje.Może u osób które nie mają problemu z poceniem ten produkt się sprawdzi.Ja z pewnością już nigdy do niego nie wrócę.

Ocena: 2/5
38
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Usiądź wygodnie i rozgość się. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania, propozycje - pisz śmiało. Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie i zawsze służę pomocą.

38 komentarzy:

  1. Niestety u mnie jest tak samo nie sprawdził się w ogóle. tragiczne są :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam problemów z nadmierną potliwością, powiem szczerze że nie lubię tego antyperspirantu. Jest taki chemiczny jak dla mnie.
    Buziaczki :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie mam problemu z potliwoscią;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, u mnie sprawdziła się ziaja bloker i kulka dove orginal. Teraz czaję się na naturalny ałun w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blokera z Ziaji planuję wypróbować.Sporo osób go poleca :)

      Usuń
  5. nie przepadam za kulkami, wole spray'e :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też nie.Tylko niestety ciągle stoi do połowy pełny na szafce.;/

      Usuń
  7. Ja obecnie mam z Ziaji, ten miałam kilkakrotnie i było ok.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam NIVEA STRESS PROTECT i naprawdę polecam !
    Tego nie używałam i pewnie nie użyję po Twojej pomocnej recenzji :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego nie używałam, ale miałam kiedyś z Nivea dezodorant w sztyfcie i efekt był taki, jakbym nic nie zastosowała, dlatego teraz dezodoranty z tej firmy omijam szerokim łukiem. Sama bardzo sobie chwalę Dove Silk Dry, sprawdzał się u mnie nawet przy temp. 38 st. (ok. 10-11 godzin chronił), ale ja się pocę chyba tak przeciętnie. Myślę, że możesz wziąć go pod uwagę do stosowania tak na co dzień;). Dobry jest też Ziaja Bloker, ale jego stosuje się chyba raz na kilka dni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Na pewno wypróbuje w najbliższym czasie. :-)

      Usuń
  10. U mnie antypersipranty tej firmy się nie sprawdzają, bo są za słabe:(

    Nie odbierz tego źle, ale dużo przyjemniej by się czytało Twoje notki gdybyś po kropkach i po przecinkach robiła spację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę sobie twoje uwagi do serca i postaram się zapamiętać. :-)

      Usuń
  11. w składzie jest wymieniony alkohol

    OdpowiedzUsuń
  12. Kulka Vichy cieszy się dobrą opinią. Może przyniosłaby lepsze rezultaty od dezodorantu Nivea?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację. Rozejrzę się za nią przy najbliższej okazji.

      Usuń
  13. Uzywałam jakiś czas temu ta kuleczkę i jest strasznie delikatna, a to sobie cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nigdy nie miałam żadnej kulki z Nivei ale.. jeszcze nic straconego. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ogólnie nie przepadam za antyperspirantami Nivea, ponieważ już nie raz mnie zawiodły :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dezodoranty Nivea w kulce wspominam najlepiej z czasów kiedy stosowałam tego typu produkty , teraz od roku prawie lecę na ałunie Crystal .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zamierzam ten ałun wypróbować, ale mam zapas kulek na razie.

      Usuń
  17. Nie przepadam za tą firmą, osobiście używam kulki Soray'i i jestem zadowolona na tyle, że zużytych opakowań już nie zliczę:P Zapraszam Cię również w wolnej chwili na filmik makijażowy w najnowszej notce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś używałam antyperspirantów Nivei, ale nie mogłam po nich doprać ubrań - strasznie żółkły po pachami..

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście nie przepadam za antyperspirantami tego typu, dla mnie śmierdzi babcinym zapachem i mam uczucie jakbym miała mokrą pachę. Wole lady lady speak steak.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go nigdy, ale w sumie ja tego lata zrezygnowałam z kulek na rzecz sprayów ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam go w aerozolu. ;) I całkiem ok był!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie Nivea stale zawodzi, jakoś ich produkty do mnie nie trafiają...

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie też niestety się nie sprawdził. Miałam dokładnie tę samą wersję...

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie kuleczki Nivea są podobne, też miałam robić recenzję jednej z nich. Mam podobne odczucia do Ciebie, u mnie jednak co jakiś czas kulki Nivea wracają na półkę, ponieważ mają taki plus, że nie podrażniają skóry, a moja skóra pod pachami jest bardzo wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację jednego nie można im odmówić - są zdecydowanie najbardziej delikatne ze wszystkich, które do tej pory używałam.

      Usuń
  25. Tej wersji nie miałam, ale "perłową" tak i z tego co pamiętam, byłam zadowolona :) Ale i tak najbardziej lubię kulkę Garnier Mineral Invisible :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera żadnej kulki jeszcze nie miałam ale na nie też przyjdzie pora. ;)

      Usuń
  26. Nie przepadam za dezodorantami w kulce, za długo trzeba czekać aż wyschną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Polecam Ci Vichy. Może jest trochę droższy, ale często można go trafić w niższej cenie :) Działa świetnie i to jest mój faworyt wśród tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL