×

Popularne posty

Perfumetki od Perfumik.pl | Calvin Klein "Euphoria Endless" oraz Bruno Banani "Magic Woman"

20 lutego 2017 26
Perfumetki od Perfumik.pl | Calvin Klein "Euphoria Endless" oraz Bruno Banani "Magic Woman"
Nowy tydzień to zawsze dobra okazja żeby zacząć od nowa, spróbować po raz kolejny. Ja jestem akurat osobą, która bardzo szybko się poddaje, rezygnuje przy pierwszym możliwym potknięciu... Ale, ale... jeżeli na czymś bardzo mi zależy to próbuję, staram się. I dziś po raz kolejny taką próbę podejmę. Bo o marzenia trzeba walczyć, więc trzymajcie kciuki, żebym i swoje w końcu zaczęła realizować :)

Dobra, dosyć marudzenia. Czas najwyższy przejść do dzisiejszego posta. A będzie bardzo pachnąco i przyjemnie ;)
Jakiś czas temu otrzymałam maila z propozycją kontynuacji współpracy z Perfumik.pl. Jako, że już kiedyś recenzowałam ich perfumetki i byłam z nich bardzo zadowolona, to postanowiłam wypróbować kolejne. Tym razem skusiłam się na 2 zapachy. Pierwszy z nich inspirowany jest Euphorią Endless Calvina Kleina, drugi to natomiast odpowiednik Magic Woman Bruno Banani.


Zapach nr. 154 inspirowany Calvin Klein - Euphoria Endless
Kompozycja rozpoczyna się lekkim muśnięciem kwiatu wiśni, odświeżonym mandarynką i bergamotką. Pastelowa róża i fiołek tworzą fantazyjne serce, prowadzące ku subtelnej i zmysłowej bazie z bambusa, drzewa sandałowego i piżma.
Kategoria: kwiatowo - owocowa

Zapach nr. 23 inspirowany Bruno Banani - Magic Woman
Anielsko niewinny czy diabelsko prowokacyjny: zapach Magic Woman uwodzi mężczyzn zawsze, wszędzie i tak, jak chcesz!
Prowokacyjny, kuszący, seksownie magiczny zapach dla zalotnych, pewnych siebie kobiet.
Typ: kwiatowo - owocowa
Nuty zapachowe: melon tygrysi, passiflora, fiołek, czerwona porzeczka,aromat szampana, konwalia, truskawka,piżmo, drzewo sandałowe.
 Obie perfumetki mają pojemność 33 ml, a cena jednej to jedynie 15 zł. 


Zawsze mam duże obawy wybierając zapachy w ciemno, jedynie po opisie. Tym bardziej, że coś takiego jak melon tygrysi mówi mi bardzo niewiele :P Ostatecznie dokonując wyboru kierowałam się nazwami odpowiedników, którymi dane zapachy były inspirowane. Od lat uwielbiam Calvina Kleina a Bruno Banani oczarował mnie podczas jednej z wizyt w drogerii. I nie zawiodłam się. Oba zapachy idealnie trafiają w mój gust. Są bardzo kobiece, zmysłowe ale nie nachalne.

Po raz kolejny jestem przyjemnie zaskoczona ich trwałością, bo wcale nie odbiegają tym od oryginału. Utrzymują się na skórze bardzo długo. Czuję je przez cały dzień, a także wieczorem po powrocie do domu.

Jeżeli lubicie poznawać nowe zapachy, a przy tym nie chcecie tracić na taką przyjemność majątku, to polecam wam gorąco zerknąć na stronę Perfumik.pl Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie :)
26

Szczotkowanie ciała na sucho | prosty i skuteczny sposób na jędrną i gładką skórę

16 lutego 2017 24
Szczotkowanie ciała na sucho | prosty i skuteczny sposób na jędrną i gładką skórę
O szczotkowaniu ciała na sucho słyszałam już dosyć dawno. Długo jednak nie mogłam przekonać się do takiej formy pielęgnacji. No bo jak to? Suchą szczotką po skórze? Przecież to będzie bolało. Ostatecznie jednak zdecydowałam się spróbować i szczotkowanie stało się nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji. W dzisiejszym poście postaram się przybliżyć wam trochę na czym ono polega.


SZCZOTKOWANIE NA SUCHO - PRAWIDŁOWA TECHNIKA
Aby szczotkowanie ciała na sucho przyniosło efekty ważne jest aby prawidłowo je wykonywać. Przede wszystkim skóra przed takim zabiegiem (jak sama nazwa wskazuje) powinna być sucha, bez żadnego balsamu czy olejku.
Podczas masażu należy trzymać się zasady: od dołu do góry. Zaczynamy od stóp, powoli kierując się w stronę łydek i ud. Następnie kolistymi ruchami masujemy brzuch. Masaż rąk rozpoczynamy od dłoni, przesuwając się do ramion i szyi. Osobiście pomijam okolice dekoltu. Moim zdaniem skóra w tym miejscu jest na tyle delikatna, że wystarczy tradycyjny peeling wykonywany 2 razy w tygodniu.

Jeżeli nadal macie wątpliwości jak zabrać się do takiego masażu to polecam wam obejrzenie TEGO filmiku.

Taki zabieg trwa kilka minut i może być wykonywany nawet codziennie. Początkowo może być trochę bolesny, a skóra po nim zaczerwieniona, dlatego też proponuję zacząć od 2-3 sesji w tygodniu. Z czasem ten czas będziecie mogły wydłużać.


Po zakończeniu masażu należy wziąć prysznic i posmarować ciało ulubionym balsamem czy olejkiem.

JAKĄ SZCZOTKĘ WYBRAĆ
Najlepszym rozwiązaniem będzie szczotka z naturalnego włosia. Warto zwrócić uwagę na to, żeby dobrze leżała w dłoni i była wygodna w użytkowaniu. Do masażu pleców najlepiej sprawdzi się taka z długą rączką.
Ja jestem akurat posiadaczką szczotki z Rossmana, która ma dodatkowo wypustki masujące i jestem z niej bardzo zadowolona.


ZALETY SZCZOTKOWANIA NA SUCHO
Pora przejść do najważniejszej części tego wpisu, a mianowicie do efektów jakie daje szczotkowanie. Taka forma masażu przede wszystkim pobudza krążenie krwi i pomaga pozbyć się toksyn z organizmu. Jest dużo bardziej skuteczna niż jakikolwiek peeling. Skóra jest gładka, dużo bardziej elastyczna, a martwy naskórek usunięty. Wszystkie kosmetyki stosowane po takim zabiegu działają dużo bardziej skutecznie, ponieważ substancje w nich zawarte dużo lepiej się wchłaniają.
Szczotkowanie jest też sprzymierzeńcem w walce z cellulitem oraz pomaga uporać się z wrastającymi włoskami po depilacji.
Inne zalety tego zabiegu:
- pozwala pozbyć się opuchnięć i uczucia ciężkich nóg,
- poprawia koloryt skóry,
- odblokowuje pory skóry oraz sprzyja odnowie komórkowej,
- masaż działa rozluźniająco, pomaga pozbyć się napięcia dzięki czemu jest świetnym rozwiązaniem po treningu,
- pobudza ciało oraz umysł, działa relaksująco i poprawia samopoczucie,
- niewielki koszt zabiegu (tak naprawdę potrzebna jest jedynie szczotka, którą spokojnie można kupić za ok. 20 zł),
- krótki czas wykonywania masażu.

Podsumowując: szczotkowanie ciała na sucho jest to zabieg szybki, tani i co najważniejsze skuteczny. Ze względu na korzyści jakie za sobą niesie bez wątpienia warto wprowadzić go do swojej pielęgnacji.

Próbowałyście już szczotkowania na sucho? Jakie są wasze odczucia co do tego zabiegu?
24

Wyniki konkursu z LaNature.

12 lutego 2017 18
Wyniki konkursu z LaNature.
Hej hej :) Przychodzę dziś z dobrą nowiną. Najwyższa pora podać zwycięzcę konkursu z LaNature. Niezmiernie miło jest mi poinformować, że olejek niespodzianka powędruje do:


Moje gratulacje. Już piszę do ciebie maila i czekam na szybciutką wiadomość z danymi do wysyłki :)
18

Słuchawki bezprzewodowe Vasa Bla od Sudio Sweden - mój absolutny must have.

11 lutego 2017 14
Słuchawki bezprzewodowe Vasa Bla od Sudio Sweden - mój absolutny must have.
Muzyka to niesamowita siła. Potrafi poprawić humor, nakręcić do działania. Najchętniej cały czas słuchałabym swoich ulubionych piosenek ale dotychczas miałam z tym problem. Dlaczego? Przez stale plączące się słuchawki. Jak mam ćwiczyć kiedy z każdej strony majtają mi się jakieś kabelki? Ani to radość z muzyki, ani pożytek z ćwiczeń. 

Tak samo było z codziennymi czynnościami. Zazwyczaj kiedy sprzątam lub gotuję to włączam swoją ulubioną muzykę i jakoś wszystko idzie sprawniej. Nie ma problemu kiedy jestem w domu sama, bo wtedy odpalam pełną głośność i biorę się do roboty. Zdaję sobie jednak sprawę że nie każdy lubi słuchać tego samego co ja więc z szacunku dla moich domowników zwykle nakładam słuchawki. I tu się zaczyna problem. W jednym ręku telefon, drugą mieszam w garnku i nieraz niewiele brakowało a mój smartfon wylądował by w zupie...

Wkurzałam się, ale do czasu. Do czasu aż w moje ręce wpadły słuchawki bezprzewodowe Vasa Bla od Sudio Sweden. Jako że jestem zafiksowana na punkcie bieli, a poza tym kocham klasykę, zdecydowałam się właśnie na taki kolor. I nie żałuję. Dzięki dodatkowym złotym wykończeniom prezentują się bardzo elegancko. Oprócz tego w zestawie mamy jeszcze bardzo ładne skórzane etui, w którym możemy je schować. 


Wysoka jakość dźwięku, elegancki design oraz 8 godzin nieprzerwanej przyjemności słuchania - to właśnie otrzymasz dzięki słuchawkom Vasa Blå. Odbieraj telefony, rozmawiaj do woli dzięki wbudowanemu mikrofonowi oraz kontroluj każdy ruch swojego telefonu pilotem sterującym. Słuchawki Vasa Blå są kompatybilne z IPhone 7 oraz wszystkimi urządzeniami Bluetooth. 

Fajne jest to że słuchawki te mogę mieć zawsze przy sobie. Łączę je z telefonem za pomocą Bluetooth, telefon chowam do torebki, słuchawki na uszy i wychodzę z domu :) Są one tak dyskretne, że kiedy mam rozpuszczone włosy nikt nie jest nawet w stanie ich zauważyć.

Wypróbowałam je oczywiście również podczas ćwiczeń i zdały egzamin na 5. Teraz z powodzeniem umilają mi każdy trening. Duży plus za to, że są tak skonstruowane, że zapewniają świetną jakość muzyki ale dodatkowo nie zagłuszają wszystkiego co dzieje się w otoczeniu. To taka dogodność dla osób biegnących. Będziecie słyszeć jeżeli na drodze zbliża się jakiś samochód więc przy okazji zwiększycie swoje bezpieczeństwo.


Z kwestii technicznych to oprócz słuchawek w pudełeczku znajdziemy dodatkowo zestaw nakładek różnej wielkości. Dla mnie to akurat bardzo ważne bo mam tak niewymiarowe uszy że zawsze wszystkie słuchawki z nich wypadały. Tu bez problemu mogłam dopasować ich rozmiar do swoich potrzeb.


Słuchawki Vasa Bla są niewątpliwie moim tegorocznym odkryciem i każdemu kto nie lubi rozstawać się z ulubioną muzyką nawet w codziennych sytuacjach polecam je gorąco. Sudio Sweden ma w swojej ofercie naprawdę spory wybór więc zerknijcie koniecznie, a jeśli coś wpadnie wam w oko to nie zastanawiajcie się nad zakupem. Na hasło W.SEKRECIE15 mam dla was rabat 15% na wszystkie produkty Sudio Sweden.

Na koniec przypominam, że jeszcze tylko do końca dzisiejszego dnia możecie zgłaszać się do konkursu, w którym do wygrania jest olejek niespodzianka od LaNature. Także KLIK i próbujcie szczęścia :)
14

Szybki konkurs z LaNature

9 lutego 2017 21
Szybki konkurs z LaNature
Cześć kochani. Melduję się, że wróciłam. Sesja zakończona, ostatni egzamin zdany na 5, teraz ponad tydzień wolnego więc postaram się wykorzystać ten czas żeby odpocząć i nadrobić blogowe zaległości.

Dziś na dobry początek mam dla was niespodziankę. Razem z firmą LaNature przygotowaliśmy szybki konkurs, w którym do wygrania będzie olejek niespodzianka LaNature.


Konkurs trwa do 11.02 (sobota), a w niedzielę rano zostanie wybrany szczęśliwy zwycięzca. Zasady są banalnie proste. Wystarczy:
- w komentarzu pod tym postem zostawić swój adres e-mail,
- polubić profil LaNature na Facebooku oraz Instagramie,


- być publicznym obserwatorem mojego bloga lub polubić mój profil na Facebooku/ Instagramie

Zaznaczam, że na adres do wysyłki czekam tylko w niedzielę, ponieważ nagroda zostanie wysłana w poniedziałek, tak by miała szansę dotrzeć na Walentynki :)

Życzę wam powodzenia, bo nagroda zapowiada się naprawdę obiecująco :)
21

Podsumowanie stycznia | kosmetycznie i sportowo

31 stycznia 2017 58
Podsumowanie stycznia | kosmetycznie i sportowo
Witajcie. Patrząc dziś w kalendarz zdałam sobie sprawę, że już jutro zacznie się luty. Nawet nie wiem kiedy ten styczeń tak przeleciał, ale w związku z tym, że mamy koniec miesiąca, czas na małe podsumowanie.


Styczeń, pierwszy miesiąc nowego roku. Wiele osób w tym czasie zaczyna rozliczać się ze swoich noworocznych postanowień. Ja w tym roku takich nie poczyniłam. No może jedno :) Zdecydowałam, że swoje plany będę realizować na bieżąco. Nie czekać na poniedziałek, początek nowego miesiąca, itp. Czasami mój wewnętrzny leniwiec odmawia mi posłuszeństwa, ale na ogół udaje mi się w tym postanowieniu wytrwać.

Rok 2017 jak zapewne pamiętacie zaczęłam we Wrocławiu. Od dawna marzyłam żeby zobaczyć to miasto i w końcu się udało. To były fantastyczne 4 dni, podczas których odpoczęłam i naładowałam się pozytywną energią. Coś tam też zostawiłam. Coś co ma dla mnie szczególne znaczenie i mam nadzieję, że w jakiś magiczny sposób przyniesie mi szczęście ;)


Przejdźmy teraz do części z nowościami. Jak już zapewne wiecie zostałam wybrana na Ambasadorkę ShinyBox. W ciągu miesiąca trafiły do mnie dwa pudełeczka: edycja specjalna So, so Charming oraz styczniowe pudełko Party Time. Szczególnie zawartość tego drugiego przypadła mi do gustu.

Oprócz tego, w ramach kontynuacji współpracy z firmą Synchroline otrzymałam emulsję do twarzy i ciała Synchrourea i krem do pielęgnacji i masażu Synchrocell.

W ubiegłym tygodniu przywędrowała też do mnie paczuszka od Earthnicity Minerals. W środku znalazłam 3 mineralne cienie do powiek oraz miniaturki pudru matującego i rozświetlającego. Będzie to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami mineralnymi i już się nie mogę doczekać pierwszych testów.

Kolejną nowością, już nie kosmetyczną, są bezprzewodowe słuchawki Vasa Bla od Sudio Sweden. Wybrałam kolor biały i zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Są niesamowicie wygodne, a dzięki temu, że nie mają kabla mogę je mieć zawsze przy sobie. Nie rozstaję się z nimi nawet podczas treningów.

Przy okazji mam dla was małą niespodziankę. Na hasło: W.SEKRECIE15 otrzymacie rabat 15% na wszystkie produkty zakupione na www.sudiosweden.com/pl

Teraz pora na podsumowanie treningowe. Jak co miesiąc wrzucam swój plan treningowy, który udało mi się zrealizować.


Początek stycznia nie zachwyca, no ale wiadomo - Wrocław, powrót do domu, potrzebowałam trochę czasu żeby wrócić na ziemię :) Potem jednak nadrobiłam zaległości. Wystarczyło wrócić na siłownię. Oj jak mi tego brakowało. Treningi 3-4 razy w tygodniu po 1,5 godziny były normą. Jestem zadowolona chociaż wiem, że nie dałam z siebie wszystkiego. Sprawy osobiste zaprzątały mi głowę do tego stopnia, że wszystko robiłam na pół gwizdka. Trzeba więc było przystopować i poukładać sobie w główce. Tak też zrobiłam i jak tylko skończy się sesja wracam na siłownię z nową energią i nowym planem. Wiem już jaki mam cel i zamierzam go realizować :) Koniec z dogadzaniem całemu światu. Wszystkich nigdy nie zadowolę, więc najwyższa pora, żebym zaczęła robić to na co sama mam ochotę.

Myślałam, że to już koniec nowości, ale jednak nie. W styczniu sprawiłam sobie nowy strój do ćwiczeń. Cekinowe legginsy zrobiły furorę. Komu jak komu, ale że chłopakom na siłowni tak się spodobają, to nie podejrzewałam :D Mają dobry gust, muszę im to przyznać ;) Ale poza tym, że ładne są też mega wygodne i świetnie sprawdzają się podczas treningów.

Styczeń minął szybko, ale w sumie całkiem przyjemnie. Mimo kilku zgrzytów i gorszych dni, jestem z niego zadowolona. Do pełni szczęścia brakuje mi teraz już tylko końca sesji i pozytywnego rozwiązania pewnej prywatnej sprawy. O ile to pierwsze (miejmy nadzieję) nastąpi już niebawem, to w ten drugi przypadek wymaga ode mnie trochę więcej pracy. Wierzę jednak, że się uda, a to już dużo :D
58

ShinyBox Party Time | prezentacja zawartości

29 stycznia 2017 25
ShinyBox Party Time | prezentacja zawartości
Cześć kochani. Tak jak zapowiadałam, ostatnio trochę mnie tu mało. Jakby nie wystarczyło, że sesja w pełni, to jeszcze dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie. Niestety nie mam kompletnie siły, żeby przygotować dla was kolejną recenzję, czy inny bardziej czasochłonny wpis. Dlatego też zostawiam was dzisiaj z prezentacją zawartości styczniowego ShinyBoxa.


PARTY TIME to styczniowa propozycja od ShinyBox, dzięki której będziesz kusić, zachwycać i … świetnie się bawić! Wydobądź swoje piękno, dodaj sobie blasku i czaruj swoim wyglądem w karnawale. 

A oto co znalazło się w moim pudełeczku:


 1. L'ORIENT KREM POD OCZY POWER OF MINERALS
"Zawiera unikalną kombinację minerałów z Morza martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych wspomagającą ochronę konturów okolicy oczu Pozwala utrzymać naturalny poziom nawilżenia i elastyczności. Stosowany regularnie spłyca zmarszczki, usuwa opuchliznę i cienie pod oczami. Pozostawia okolice oczu promienne, pełne naturalnego blasku, Idealny do codziennej pielęgnacji na noc i na dzień dla każdego rodzaju cery."
 
2. SCHWARZKOPF GLISS KUR FIBER THERAPY - REGENERACJA W OLEJKU
"Eliksir w olejku, stworzony do włosów przeciążonych przez zabiegi koloryzacyjne i stylizacyjne. Zapewnia podwójny efekt dzięki dwufazowej formule: upiększający olejek dodaje blasku i miękkości, a regenerująca formuła ze spajającym włókna włosa OMEGAPLEX, odbudowuje włos od środka przez naprawę jego zniszczonych włókien."
 
3. FARMONA ZIMOWY KREM DO TWARZY -20 PROTECT FACE
"Odbudowuje ochrony płaszcz hydrolipidowy, zabezpiecza przed odmrożeniem oraz szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Odżywia, regeneruje i delikatnie natłuszcza. Likwiduje nieprzyjemne uczucie spierzchnięcia i suchości, pozostawia skórę miękką i gładką."
 
4. JOKO MAKE-UP GLOW PRIMER EMULSJA ROZŚWIETLAJĄCA
"Multifunkcyjny rozświetlacz do twarzy i ciała, zawiera drobinki odbijające światło, które nadają skórze jedwabisty połysk i zachwycającą promienność. Można stosować go punktowo na kości policzkowe, dekolt, pod łuk brwiowy lub połączyć z podkładem."
 
5. FABERLIC CIEŃ DO POWIEK W KREDCE
"Kosmetyk, który idealnie sprawdzi się w charakterze eyelinera lub cienia, jeżeli postanowisz rozetrzeć go na powiekach. Posiada jedwabistą konsystencję, bardzo łatwą w aplikacji. Kredka nie wymaga ostrzenia. Nie rozmazuje się oraz nie roluje na powiekach w ciągu dnia. Doskonały efekt na zabawę karnawałową, który utrzyma się przez całą imprezę."
 
6. BELL MODELUJĄCY ŻEL DO BRWI
"Wypełniająca mascara do brwi w żelu optycznie wypełnia ubytki - dzięki niej brwi przez cały dzień są podkreślony, a przy tym wyglądają naturalnie i lekko, Wyprofilowana szczoteczka sprawia, że aplikacja jest łatwa i precyzyjna."
 
7. NEICHA LUKSOSOWE RZĘSY 
"Wysokiej klasy, ręcznie wykonane rzęsy wielokrotnego użytku, nadają każdemu makijażowi zalotny, lecz naturalny wygląd. Bardzo proste w aplikacji, idealne na każdą okazję, gwarantują efekt zniewalającego spojrzenia."
 
8. NEICHA NIEWIDOCZNY KLEJ DO RZĘS
"Jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów do rzęs o bardzo dużej elastyczności, wodoodporny, z wygodnym aplikatorem. Klej jest barwy białej przez co łatwiej nałożyć go na rzęsy. Po wyschnięciu staje się przezroczysty i niewidoczny."
 
9. BLANX MED PASTA DO ZĘBÓW ANTY-OSAD
"Nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do usunięcia osady, spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina, coli oraz chroni przed osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa."
 
10. CUCCIO NATURALE LAKIER DO PAZNOKCI
"Cuccio Naturale to wyjątkowe kosmetyki do ciała, dłoni i paznokci, które zostały stworzone w Toskanii z najlepszych jakościowo aktywnych składników i dodatkowo wzbogacone w ekstrakty pochodzenia naturalnego. Kosmetyki marki skierowane są do najbardziej wymagających kobiet, idealnie nadają się do gabinetów SPA, jak również do domowego użytku."
 
Przyznam się wam, że zawartość pudełeczka bardzo mi podpasowała. Najbardziej jestem zadowolona z odżywki Gliss Kur, która zaliczyła już pierwsze testy i spisuje się świetnie. Do tego ten przepiękny zapach :) Zimowy krem do twarzy na pewno się przyda. Krem pod oczy powędrował do mojej mamy i jak na razie jest z niego zadowolona.
 
Sztuczne rzęsy akurat w moim przypadku są absolutnie zbędne, ponieważ, jak widziałyście w ostatnim poście, moje naturalne przypominają firanki i akurat te, które otrzymałam niewiele odbiegają od nich długością.
 
Jeśli chodzi o kolorówkę to bardzo się cieszę z obecności żelu do brwi. Sama przybierałam się do jego zakupu, więc z przyjemnością go przetestowałam. Moje brwi są niestety strasznie rzadkie i jasne i kolorek żelu wydaje mi się troszkę za ciemny, ale może to po prostu kwestia tego, że nie jestem przyzwyczajona do mocniej podkreślonych brwi.
 
Oprócz tego w moje ręce wpadł cień do powiek w kredce, w przepięknym brązowo-złotym kolorze, rozświetlacz Joko, którego nie miałam jeszcze okazji wypróbować i śliczny lakier do paznokci Cuccio. Widziałam, że większość w swoim pudełeczku miała mini masełko tej firmy, cieszę się więc, że akurat u mnie znalazł się lakier, bo kolorek w buteleczce jest nieziemski. Jak tylko znajdzie się na paznokciach to na pewno się wam pochwalę :)

Jak wam się podoba zawartość styczniowego ShinyBoxa? Ja jestem zachwycona i mam nadzieję, że kolejne edycje będą równie dobre, albo i jeszcze lepsze :)
25
Copyright © 2016 W-SEKRECIE.PL